Reklama
REKLAMA
Automatycznie wyświetlimy artykuł za 10 sekund
Przejdź do artykułu
Reklama
Reklama

Edurne Pasaban: Nie ma łatwych ośmiotysięczników

A A A
Jaromir Kwiatkowski

Dodano: 08-09-2014

Fot. Jaromir Kwiatkowski

Fot. Jaromir Kwiatkowski

GALERIA ZDJĘĆ
Fot. Jaromir Kwiatkowski
Fot. Jaromir Kwiatkowski
Edurne Pasaban ze znakomitą polską himalaistką Kingą Baranowską, zdobywczynią ? na razie! ? 8 z 14 ośmiotysięczników.   / fot. Jaromir Kwiatkowski
Fot. Jaromir Kwiatkowski
Fot. Jaromir Kwiatkowski
- Wspinanie na wysokie góry nie zmienia życia. W tym sensie, że pewnych wartości nabywamy w procesie wychowania, w rodzinie, i o ile są one trwałe, są w nas. Oczywiście, minęło sporo czasu, odkąd zaczęłam się wspinać, i wiążą się z tym pewne doświadczenia. Bez wątpienia jednym z nich jest to, że w chwili obecnej bardziej cenię sobie w życiu drobne sprawy, które zdarzają się np. w domu, a na które kiedyś zwracałam mniejszą uwagę – mówiła Edurne Pasaban, baskijska himalaistka, pierwsza kobieta w historii, która zdobyła Koronę Himalajów i Karakorum, czyli wszystkie 14 ośmiotysięczników.
 
Pierwsza dama światowego himalaizmu była gościem specjalnym 10. Spotkań z Filmem Górskim, które odbyły się w ub. tygodniu w Zakopanem. Edurne Pasaban podczas spotkania z licznym gronem fanów wspinania w „trzeszczącej w szwach” sali kina „Sokół”, opowiadała o swojej drodze w góry wysokie i o wyprawach na ośmiotysięczniki.
Reklama
 
Poszła na kurs wspinaczkowy, bo… podobał się jej prowadzący
 
Kraj Basków jest nietypowy, bo nie ma w nim wielkich gór (najwyższe niewiele przewyższają nasze Bieszczady), a mimo to wywodzi się stamtąd wielu znakomitych wspinaczy. Również nietypowa była droga Edurne do wspinania. Jako 14-latka zapisała się z koleżankami na kurs wspinaczkowy, bo… podobał im się przystojny prowadzący. Kiedy okazało się, że nie jest nimi zainteresowany, koleżanki zrezygnowały z kursu. Edurne została, a później zapisała się do klubu wysokogórskiego. Jako nastolatka wspinała się w Alpach, zdobyła m.in. Mont Blanc i bardzo trudny Matterhorn. Jako 18-latka weszła na Chimborazo w Ekwadorze, szczyt o wysokości już ponad 6 tys. m.
W 1998 r. pojechała z przyjaciółmi po raz pierwszy w Himalaje, na Dhaulagiri. Dlaczego porwali się na ośmiotysięcznik? Zadecydowało… baskijskie zamiłowanie do konkurencji. W sąsiednim miasteczku mieszkał wspinacz, który był już na ośmiotysięczniku, więc Tolosa, 18-tysięczne miasteczko, skąd pochodzi Edurne Pasaban, nie mogło być gorsze. Ale nie mieli funduszy na wyprawę. - Ludzie w miasteczku bardzo chcieli nam pomóc – opowiadała Edurne w Zakopanem. - Otworzyliśmy bar, który znajdował się przy miejscu publicznych tańców i który miał zarobić na wyprawę. Wyprodukowaliśmy również na tę wyprawę koszulki, które sprzedawaliśmy. Mieszkańcy Tolosy byli bardzo solidarni – chodzili do baru, wydawali pieniądze, kupowali koszulki i zebraliśmy wystarczająco dużo pieniędzy, by wyprawa mogła się odbyć.
A dlaczego z 14 szczytów wybrali właśnie Dhaulagiri, górę zbyt trudną dla wspinaczy bez doświadczenia w Himalajach? Zadecydowały względy patriotyczne: był to pierwszy ośmiotysięcznik zdobyty przez baskijskich wspinaczy w 1979 r. Wejść na szczyt się nie udało, podobnie jak rok i dwa lata później na Everest. Jak jednak mówi przysłowie, do trzech razy sztuka. Na „górę gór” udało się Edurne wejść właśnie za trzecim razem, w 2001 r. Był to jej pierwszy ośmiotysięcznik.
Reklama
Zapytana, od którego szczytu – jako „najłatwiejszego” - zacząć wspinanie na ośmiotysięczniki, wymieniła Cho Oyu i Gaszerbrum II. Ale jednocześnie przestrzegła: - Nie ma łatwych ośmiotysięczników.
 
Jak góry wygrały z fabryczką ojca
 
W międzyczasie ukończyła – zgodnie z rodzinną tradycją - studia inżynierskie i zaczęła pracę w niewielkiej fabryczce swojego ojca. – Kiedy pierwszy raz poprosiłam o dwa miesiące urlopu, żeby pojechać na wyprawę, powiedział: „no dobrze, jedź”. Za drugim razem zareagował tak samo, ale już za trzecim stwierdził: „słuchaj, musisz podjąć decyzję, bo tak się dalej nie da” – opowiadała Edurne. - Po udanej wyprawie na Everest w 2001 r. zdecydowałam się opuścić firmę taty. Oczywiście, zaraz zaczął się martwić, z czego będę żyła. Rodzina miała niewielki dom w górach, w którym urządziliśmy niewielki hotel i restaurację. Była to praca, przy której mogłam poświęcić się wspinaniu i mieć na nie więcej czasu. Jest to do dziś źródło mojego utrzymania.
W następnych latach „rozwiązał się worek” z ośmiotysięcznikami: 2002 – Makalu i Cho Oyu, 2003 – Lhotse oraz Gaszerbrum I i II (trzy w jednym roku!). W 2004 r. Edurne wzięła udział w wyprawie na K2, którą współorganizowała i współfinansowała hiszpańska telewizja. Uczestniczył w niej cały garnitur najwybitniejszych hiszpańskich himalaistów. Grono było na tyle zacne, że Edurne w pewnym momencie zaczęła zastanawiać się, czy to nie za wysokie progi… Ale przedstawiciele telewizji utwierdzali ją w decyzji wyjazdu. Jak się okazało, skutecznie. Edurne wyszła na szczyt, ale wróciła do bazy z odmrożeniami.
Reklama
Kiedy wróciła do zdrowia, w 2005 r. wyszła na Nanga Parbat. Ale po tej wyprawie zaczęła mieć różnego rodzaju wątpliwości co do swojej drogi życiowej. – Miałam 31 lat, większość moich przyjaciół założyło rodziny, koleżanki miały dzieci. Zaczęłam się zastanawiać, czy wspinanie się w Himalajach jest tym, czego chcę naprawdę - tłumaczyła w Zakopanem.
 
Depresja – najtrudniejszy ośmiotysięcznik

Cena tych rozterek była wysoka. W kolejnym roku nie tylko nie zdobyła żadnego ośmiotysięcznika, ale zachorowała na depresję, długo leczyła się w szpitalu. - Mogę powiedzieć, że rok 2006 był najtrudniejszym ośmiotysięcznikiem w moim życiu – stwierdziła Edurne.  Trudne chwile pomogła jej przetrwać rodzina i przyjaciele. A dziś Edurne powtarza, że rodzina i przyjaciele są najlepszą rzeczą, która może spotkać człowieka.
Po wyprawie na Broad Peak w 2007 r. po raz pierwszy pomyślała o Koronie Himalajów i Karakorum. Wszystkie 14 ośmiotysięczników skompletowała w 2010 r. Warto zauważyć, że ostatnie dwa – Annapurnę i Sziszapangmę – zdobyła w odstępie miesiąca! Wcześniej była jeszcze m.in. bardzo trudna wyprawa na Kanczendzongę.  
- Gdyby ktoś zapytał mnie w tym feralnym 2006 roku, czy jestem zadowolona ze swojego życia, pewnie odpowiedziałabym, że nie. A dzisiaj, po zdobyciu tych 14 ośmiotysięczników, po wyborze tej drogi, mogę śmiało powiedzieć: tak, jestem szczęśliwa, to był dobry wybór, to była moja droga – mówiła Edurne w Zakopanem.
 
Pojadę w Himalaje, ale prywatnie
 
Od zdobycia Korony Himalajów i Karakorum nie była w górach najwyższych. Jak stwierdziła, taka przerwa była jej potrzebna, by odreagować te 9 lat, kiedy kompletowała szczyty do Korony. - To był dla mnie trudny czas, pełen napięcia związanego z oczekiwaniami wobec mnie, z moimi oczekiwaniami, z presją środowiska i mediów  - przyznała w Zakopanem.  Po czym dodała: - Nie porzuciłam gór, bywam w Pirenejach i Alpach. Jeżeli chodzi o góry wysokie, to zapewne pojadę w Himalaje. Nie mam jeszcze konkretnych planów, ale pewnie nie będzie to ośmiotysięcznik, lecz mniejsza góra, siedmio- czy sześciotysięcznik. Na pewno jednak już bez tego napięcia związanego z obecnością mediów, po cichu, bez wielkiego sponsora, bez telewizji, bo to jest tak, że telewizja i wielcy sponsorzy dają ci pieniądze umożliwiające tę działalność, ale jednocześnie ty musisz dać im coś w zamian, bo na tym polega cały ten układ. Jestem tym wszystkim zmęczona. Jeżeli chciałabym pojechać, to prywatnie, tak jak pojechałam pierwszy raz z przyjaciółmi w 1998 r.
Reklama
 
Pomaga w kształceniu małych Nepalczyków

Góry to nie wszystko w jej życiu. Prowadzi w Nepalu, a częściowo także w Tybecie i Pakistanie, fundację, która pomaga w kształceniu miejscowych dzieci. - W Nepalu większość mieszkańców to analfabeci, więc naszym celem jest kształcenie dzieci, co jest rzeczą trudną i skomplikowaną – opowiadała w Zakopanem. - Mamy w tej chwili w Katmandu dom, coś w rodzaju internatu, dla setki dzieci z poszczególnych dolin himalajskich. Są to dzieci wybierane w różny sposób, np. sieroty po Szerpach, którzy zginęli w górach. Mogą one w tym domu mieszkać i uczęszczać do szkoły do osiągnięcia wieku studenckiego, a nawet później, studiując w Katmandu. Obecnie ten projekt rozszerza się, będziemy budować taki dom w wiosce pod Manaslu. Nie jest problemem, żeby zbudować taki dom wysoko, problemem jest zapewnić fundacji stabilne finansowanie w przyszłości i to jest naszą główną troską.
 
W Tatry? Najchętniej zimą
 
W dzień spotkania z fanami, do południa, zorganizowano Edurne wycieczkę do Doliny Pięciu Stawów. Jak wrażenia? - Podobają mi się Tatry, ale jest tu dosyć sporo ludzi, więc jeżeli bym tu wróciła, to chętniej zimą – przyznała Edurne Pasaban.
Reklama
Reklama
Reklama
zobacz więcej

POLECANE

RZESZÓW WEATHER
Reklama

NASI PARTNERZY

zamknij

Szanowny Czytelniku !

Zanim klikniesz „Zgadzam się” lub zamkniesz to okno, prosimy o przeczytanie tej informacji. Prosimy w niej o Twoją dobrowolną zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych przez naszych partnerów biznesowych oraz przekazujemy informacje o tzw. cookies i o przetwarzaniu przez nas Twoich danych osobowych. Klikając „Zgadzam się” lub zamykając okno, zgadzasz się na poniższe. Możesz też odmówić zgody lub ograniczyć jej zakres.

Zgoda

Jeśli chcesz zgodzić się na przetwarzanie przez Zaufanych Partnerów Grupy SAGIER Twoich danych osobowych, które udostępniasz w historii przeglądania stron i aplikacji internetowych, w celach marketingowych (obejmujących zautomatyzowaną analizę Twojej aktywności na stronach internetowych i w aplikacjach w celu ustalenia Twoich potencjalnych zainteresowań dla dostosowania reklamy i oferty) w tym na umieszczanie znaczników internetowych (cookies itp.) na Twoich urządzeniach i odczytywanie takich znaczników, kliknij przycisk „Przejdź do serwisu” lub zamknij to okno.
Jeśli nie chcesz wyrazić zgody, kliknij „Nie teraz”. Wyrażenie zgody jest dobrowolne. Możesz edytować zakres zgody, w tym wycofać ją całkowicie, przechodząc na naszą stronę polityki prywatności. Powyższa zgoda dotyczy przetwarzania Twoich danych osobowych w celach marketingowych Zaufanych Partnerów. Zaufani Partnerzy to firmy z obszaru e-commerce i reklamodawcy oraz działające w ich imieniu domy mediowe i podobne organizacje, z którymi Grupa SAGIER współpracuje.
Podmioty z Grupy SAGIER w ramach udostępnianych przez siebie usług internetowych przetwarzają Twoje dane we własnych celach marketingowych w oparciu o prawnie uzasadniony, wspólny interes podmiotów Grupy SAGIER. Przetwarzanie takie nie wymaga dodatkowej zgody z Twojej strony, ale możesz mu się w każdej chwili sprzeciwić. O ile nie zdecydujesz inaczej, dokonując stosownych zmian ustawień w Twojej przeglądarce, podmioty z Grupy SAGIER będą również instalować na Twoich urządzeniach pliki cookies i podobne oraz odczytywać informacje z takich plików. Bliższe informacje o cookies znajdziesz w akapicie „Cookies” pod koniec tej informacji.

Administrator danych osobowych

Administratorami Twoich danych są podmioty z Grupy SAGIER czyli podmioty z grupy kapitałowej SAGIER, w której skład wchodzą Sagier Sp. z o.o. ul. Mieszka I 48/50, 35-303 Rzeszów oraz Podmioty Zależne. Ponadto, w świetle obowiązującego prawa, administratorami Twoich danych w ramach poszczególnych Usług mogą być również Zaufani Partnerzy, w tym klienci.
PODMIOTY ZALEŻNE:
http://www.biznesistyl.pl/
http://poradnikbudowlany.eu/
http://modnieizdrowo.pl/
http://www.sagier.pl/
Jeżeli wyrazisz zgodę, o którą wyżej prosimy, administratorami Twoich danych osobowych będą także nasi Zaufani Partnerzy. Listę Zaufanych Partnerów możesz sprawdzić w każdym momencie na stronie naszej polityki prywatności i tam też zmodyfikować lub cofnąć swoje zgody.

Podstawa i cel przetwarzania

Twoje dane przetwarzamy w następujących celach:
• 1. Jeśli zawieramy z Tobą umowę o realizację danej usługi (np. usługi zapewniającej Ci możliwość zapoznania się z jednym z naszych serwisów w oparciu o treść regulaminu tego serwisu), to możemy przetwarzać Twoje dane w zakresie niezbędnym do realizacji tej umowy.
• 2. Zapewnianie bezpieczeństwa usługi (np. sprawdzenie, czy do Twojego konta nie loguje się nieuprawniona osoba), dokonanie pomiarów statystycznych, ulepszanie naszych usług i dopasowanie ich do potrzeb i wygody użytkowników (np. personalizowanie treści w usługach), jak również prowadzenie marketingu i promocji własnych usług (np. jeśli interesujesz się motoryzacją i oglądasz artykuły w biznesistyl.pl lub na innych stronach internetowych, to możemy Ci wyświetlić reklamę dotyczącą artykułu w serwisie biznesistyl.pl/automoto. Takie przetwarzanie danych to realizacja naszych prawnie uzasadnionych interesów.
• 3. Za Twoją zgodą usługi marketingowe dostarczą Ci nasi Zaufani Partnerzy oraz my dla podmiotów trzecich. Aby móc pokazać interesujące Cię reklamy (np. produktu, którego możesz potrzebować) reklamodawcy i ich przedstawiciele chcieliby mieć możliwość przetwarzania Twoich danych związanych z odwiedzanymi przez Ciebie stronami internetowymi. Udzielenie takiej zgody jest dobrowolne, nie musisz jej udzielać, nie pozbawi Cię to dostępu do naszych usług. Masz również możliwość ograniczenia zakresu lub zmiany zgody w dowolnym momencie.

Twoje dane przetwarzane będą do czasu istnienia podstawy do ich przetwarzania, czyli w przypadku udzielenia zgody do momentu jej cofnięcia, ograniczenia lub innych działań z Twojej strony ograniczających tę zgodę, w przypadku niezbędności danych do wykonania umowy, przez czas jej wykonywania i ewentualnie okres przedawnienia roszczeń z niej (zwykle nie więcej niż 3 lata, a maksymalnie 10 lat), a w przypadku, gdy podstawą przetwarzania danych jest uzasadniony interes administratora, do czasu zgłoszenia przez Ciebie skutecznego sprzeciwu.

Przekazywanie danych

Administratorzy danych mogą powierzać Twoje dane podwykonawcom IT, księgowym, agencjom marketingowym etc. Zrobią to jedynie na podstawie umowy o powierzenie przetwarzania danych zobowiązującej taki podmiot do odpowiedniego zabezpieczenia danych i niekorzystania z nich do własnych celów.

Cookies

Na naszych stronach używamy znaczników internetowych takich jak pliki np. cookie lub local storage do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu personalizowania treści i reklam oraz analizowania ruchu na stronach, aplikacjach i w Internecie. W ten sposób technologię tę wykorzystują również podmioty z Grupy SAGIER oraz nasi Zaufani Partnerzy, którzy także chcą dopasowywać reklamy do Twoich preferencji. Cookies to dane informatyczne zapisywane w plikach i przechowywane na Twoim urządzeniu końcowym (tj. twój komputer, tablet, smartphone itp.), które przeglądarka wysyła do serwera przy każdorazowym wejściu na stronę z tego urządzenia, podczas gdy odwiedzasz strony w Internecie. Szczegółową informację na temat plików cookie i ich funkcjonowania znajdziesz pod tym linkiem. Pod tym linkiem znajdziesz także informację o tym jak zmienić ustawienia przeglądarki, aby ograniczyć lub wyłączyć funkcjonowanie plików cookies itp. oraz jak usunąć takie pliki z Twojego urządzenia.

Twoje uprawnienia

Przysługują Ci następujące uprawnienia wobec Twoich danych i ich przetwarzania przez nas, inne podmioty z Grupy SAGIER i Zaufanych Partnerów:
1. Jeśli udzieliłeś zgody na przetwarzanie danych możesz ją w każdej chwili wycofać (cofnięcie zgody oczywiście nie uchyli zgodności z prawem przetwarzania już dokonanego na jej podstawie);
2. Masz również prawo żądania dostępu do Twoich danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, prawo do przeniesienia danych, wyrażenia sprzeciwu wobec przetwarzania danych oraz prawo do wniesienia skargi do organu nadzorczego, którym w Polsce jest Prezes Urzędu Ochrony Danych Osobowych. Pod tym adresem znajdziesz dodatkowe informacje dotyczące przetwarzania danych i Twoich uprawnień.