Sport

KS Developres wygrywa arcyważne spotkanie z PGE Budowlanymi Łódź.

Źródło: developres.rzeszow.pl
Dodano: 19.01.2026
Foto - Źródło: developres.rzeszow.pl
Foto - Źródło: developres.rzeszow.pl
Share
Udostępnij

Hit sezonu, na który z niecierpliwością wszyscy czekali. KS Developres podejmował we własnej hali PGE Budowlanych Łódź. A więc my jako lider, mierzyliśmy się z drugim zespołem w tabeli, który jako jedyny zdołał nas pokonać po zaciętym starciu 3:2.

W przypadku porażki łodzianek już tylko kataklizm mógłby pozbawić nas utraty pierwszej pozycji przed fazą play-off, dlatego dla każdej ze stron było to tak ważne starcie. Od pierwszych piłek dało się słyszeć i czuć, że Podpromie dzisiejszego wieczora będzie naszym realnym siódmym zawodnikiem. Szybko wypracowaliśmy sobie dwupunktową przewagę, jednak pięć zagrywek Sasy Planinsec totalnie rozsypało nasze przyjęcie, a co za tym idzie dalsze konstruowanie akcji ze skutecznym zakończeniem ataku. Dobre postawy Oliwii Sieradzkiej i Dominiki Pierzchały sprawiły, że wróciliśmy do gry i wyrównaliśmy przy stanie 15:15. Nie da się jednak wygrać, gdy z 17:15 wynik zmienia się na 17:21. Ostatecznie, mimo wielkich chęci by wrócić do gry, ulegliśmy do 20.

Mocno rozczarowane takim przebiegiem spraw Rysice, w drugą odsłonę ruszyły z bojowym nastawieniem, ale dobrze dysponowane rywalki nie odpuszczały nas na krok. Wynik długo utrzymywał się na styku, jednak z czasem znów do głosu dochodziły łodzianki. Mimo czterech punktów straty (10:14), zagrywki Laury Jansen i ataki Julity Piaseckiej wyprowadziły nas na prowadzenie (16:15). Z każdą akcją emocji tylko przybywało, a wojnę nerwów do 25, wygrał Developres!

Kolejny set nie wróżył nagłych zmian w grze obydwu zespołów, co skutkowało kontynuacją walki punkt za punkt. Dobre minuty zaliczały Svitlana Dorsman i Taylor Bannister. Dominika Pierzchała wpadła w rytm wyśmienitych zagrywek, serwując dwa asy. Z kolejnymi akcjami było już nieco gorzej. Traciliśmy do łodzianek trzy punkty, których przez dłuższy czas nie potrafiliśmy odrobić. Jednak po bloku Laury Jansen, udało nam się wyrównać 21:21. Końcówka należała już tylko do Rysic, które wydrapały swoimi pazurami wygraną do 23!

Czwarty set rozpoczął się nie tak, jak wszyscy sobie tego życzyliśmy. Szybkie 0:3 komplikowało nam sytuację i przysporzyło nie lada problemów. Momentalnie jednak się otrząsnęliśmy i wyrównaliśmy przy wyniku 4:4, by chwilę później prowadzić już 6:5. Włączyliśmy piąty bieg i rozkręcaliśmy się z każdą akcją. Rywalki były bezradne, a nasza dobra gra przybliżała nas do upragnionych trzech punktów. W pewnym momencie mieliśmy aż sześć punktów przewagi (14:8) i był to na tyle bezpieczny wynik, że zaczęliśmy grać z większym spokojem. Łodzianki, mimo lepszej gry w końcowej fazie seta, nie były w stanie odrobić straty, co finalnie skończyło się naszym zwycięstwem do 18.

MVP spotkania została Dominika Pierzchała.

KS DEVELOPRES RZESZÓW 3:1 PGE BUDOWLANI ŁÓDŹ (20:25; 27:25; 25:23; 25:18)

Czytaj także:

Share
Udostępnij

Nasi partnerzy