Najważniejszy dzień w tym sezonie. All or nothing. Wszystko albo nic. Wygrany zdobywa mistrzostwo Polski i chwałę na wieki, przegrany tylko srebrne medale pocieszenia. Po niesamowitej serii, w której obydwie drużyny wygrały po dwa spotkania, mecz numer pięć miał zdecydować kto sięgnie po złoto.
Dzięki wypełnionej po brzegi hali na Podpromiu i kibicach, którzy od pierwszej piłki dopingowali nas z całych sił, czuliśmy się jakbyśmy grali w przewadze nie jednego, a kilku zawodników. Już od początku meczu czuć było mocne poddenerwowane i wielkie emocje obu zespołów. Każdy wiedział o co toczy się gra i nikt nie chciał popełnić niewymuszonych błędów. Żadna z ekip nie potrafiła wyjść na wyraźne prowadzenie, co skutkowało grą punkt za punkt. Z czasem rywalki odskoczyły na trzy oczka, przez co Jelena Blagojevic poprosiła o czas. W drodze do come backu próbowały ratować nas Taylor Bannister oraz Laura Heyrman, które grały bezbłędną siatkówkę. Udało nam się wyrównać przy wyniku 23:23, jednak ostatnie dwie akcje należały do łodzianek.
Po zaciętej końcówce, w drugą partię weszliśmy lekko zdezorientowani. Rywalki prowadziły już 2:6 i nie chciały łatwo oddać nam pola gry. Budowlane były niesamowite w obronie, bloku i ataku. My natomiast staraliśmy się zmniejszać stratę, jednak na tak dobrze dysponowaną dziś drużynę nie było mocnych. Cały set utrzymywała się duża przewaga, która poskutkowała naszą przegraną do 18.
Limit błędów się wyczerpał. Na trzecią partię wyszliśmy zmotywowani jak nigdy. Nastąpiły zmiany w składzie. W miejsce Taylor Bannister weszła Oliwia Sieradzka, Aleksandrę Szczygłowską zastąpiła Magda Kubas, natomiast w miejsce Julity Piaseckiej zameldowała się Laura Jansen. To jednak nie przeszkodziło Budowlanym na osiągnięcie szybkiego prowadzenia, tak jak w poprzednim secie (2:6). Na szczęście przebudziliśmy się i wróciliśmy do gry. Udało nam się wyrównać na 11:11 i wreszcie zaczęliśmy kontrolować wydarzenia na parkiecie. Nasz Holenderski duet wspiął się na wyżyny swoich możliwości i ciągnął nas do wygranej. Ostatecznie po wielkich emocjach wygraliśmy do 22, szykując się do kolejnego seta.
Czwarta odsłona była kontynuacją wyrównanej gry obydwu zespołów, które z czasemem przekształciło się w wyraźną przewagę przyjezdnych. Mimo iż było już 13:18 dla rywalek, nie poddawaliśmy się i walczyliśmy z całych sił. Udało nam się wyrównać po 21 i wyjść na prowadzenie 22:21. Niestety końcówka należała do łodzianek, które wygrały do 23.
Rywalkom gratulujemy zwycięstwa i czekamy na rewanż w przyszłym sezonie.
Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.
Ściśle niezbędne ciasteczka
Niezbędne ciasteczka powinny być zawsze włączone, abyśmy mogli zapisać twoje preferencje dotyczące ustawień ciasteczek.
Jeśli wyłączysz to ciasteczko, nie będziemy mogli zapisać twoich preferencji. Oznacza to, że za każdym razem, gdy odwiedzasz tę stronę, musisz ponownie włączyć lub wyłączyć ciasteczka.