FC Barcelona poczeka co najmniej dwunasty rok na triumf w Lidze Mistrzów. Drużyna Roberta Lewandowskiego i Wojciecha Szczęsnego, odpadła z rozgrywek po szalonym meczu z Atletico Madryt. Zwycięstwo 2:1 (2:1) na Riyadh Air Metropolitano nie dało upragnionego awansu.
W tym sezonie Atletico mierzyło się z Barceloną aż pięciokrotnie. Obie ligowe potyczki zakończyły się na korzyść Blaugrany (3:1, 2:1). Duma Katalonii triumfowała także w rewanżowym półfinałowym starciu Pucharu Króla (3:0), ale w pierwszym meczu przegrała 0:4 i pożegnała się z rozgrywkami.
W pierwszym ćwierćfinale Ligi Mistrzów Blaugrana niespodziewanie przegrała u siebie z Los Colchoneros 0:2 i przed rewanżem była w arcytrudnej sytuacji.
Barcelona rozpoczęła z przytupem, bo już po trzydziestu sekundach Lamine Yamal oddał groźny strzał, który z trudem obronił Juan Musso. 18-latek poszedł za ciosem i w czwartej minucie wpisał się na listę strzelców, wykorzystując błąd w obronie gospodarzy.
Szalona pierwsza połowa w Madrycie
FC Barcelona od początku spotkania naciskała na gospodarzy, raz po raz wyprowadzając sytuację. To nie było też tak, że Atleti było bezbronne. W 22. minucie znakomicie na skrzydle poradził sobie Ademola Lookman, który zagrał w pole karne do Antoine’a Griezmanna, ale Francuz z kilku metrów trafił obok bramki.
W 24. minucie Barca doprowadziła do wyrównania w dwumeczu. Ferran Torres znakomicie wybiegł w tempo do podania Daniego Olmo i skierował futbolówkę do siatki.
Co więcej, już minutę później Blaugrana mogła prowadzić 3:0. Lamine Yamal kapitalnie dośrodkował zewnętrzną częścią stopy w pole karne do Fermina Lopeza, ale ten głową uderzył prosto w Musso. Hiszpan długo nie podnosił się z boiska, znokautowany, po nadzianiu się przy akcji na nogę bramkarza.
W 31. minucie doszło do kolejnego zwrotu akcji. Griezmann zapoczątkował akcję bramkową, zagrywając w tempo do Marcosa Llorente na skrzydło. Hiszpan zagrał idealnie w pole karne do wbiegającego Lookmana, który uszczęśliwił kibiców na Riyadh Air Metropolitano.
Sorloth znów bohaterem Atletico!
Początek drugiej połowy był równie dynamiczny, co w pierwszej. Lookman uderzył tuż obok bramki Joana Garcii, a Ferran Torres wpisał się na listę strzelców, ale jego gol został anulowany, gdyż znajdował się na pozycji spalonej.
W 69. minucie na boisku pojawił się Robert Lewandowski, który zastąpił Ferrana Torresa.
W 77. minucie Eric Garcia faulował tuż przed polem karnym wbiegającego do sytuacji sam na sam Alexandra Sorlotha, który dopiero co pojawił się na murawie. Po sprawdzeniu sytuacji na VAR, sędzia Clement Turpin wręczył Hiszpanowi czerwoną kartkę. Garcia podzielił los Pau Cubarsiego, który także został wyrzucony z boiska w meczu rozgrywanym na Camp Nou.
Do końca spotkania wynik nie uległ zmianie. Zwycięski dwumecz dla Atletico nosi imię Alexandra Sorlotha. Norweg w pierwszym spotkaniu po wejściu z ławki zdobył gola na 2:0, a w rewanżu wywalczył czerwoną kartkę.
Atletico awansowało do półfinału, gdzie zmierzy się ze zwycięzcą pary Arsenal – Sporting CP. Ostatni raz FC Barcelona triumfowała w Lidze Mistrzów w 2015 roku.
PSG koszmarem Liverpoolu. Obrońcy tytułu w półfinale
Również wczoraj Paris Saint-Germain awansowało do półfinału Ligi Mistrzów. Zespół ze stolicy Francji, podobnie jak przed rokiem, wyeliminował z rozgrywek Liverpool FC. Tym razem obrońcy tytułu – po wygranej przed tygodniem u siebie 2:0 – również na wyjeździe pokonali ekipę The Reds 2:0. Tym samym przeszło do historii, stając się pierwszym francuskim klubem, który dotarł do najlepszej czwórki najbardziej prestiżowych europejskich rozgrywek w trzech kolejnych sezonach.
The Reds mieli swoje szanse. Blisko szczęścia byli między innymi Virgil van Dijk oraz Ibrahima Konate, których w 32. minucie zatrzymał bardzo dobrze dysponowany między słupkami gości Matwiej Safonow.
W doliczonym czasie gry natomiast przyjezdni dobili rywali, a w roli głównej ponownie wystąpił Ousmane Dembele. 28-latke wykorzystał podanie Bradleya Barcoli i strzałem z bliskiej odległości ustalił wynik starcia.
Podopieczni Luisa Enrique w przekonującym stylu awansowali do półfinału Champions League. W tej fazie rozgrywek zmierzą się z Bayernem Monachium bądź Realem Madryt. Na razie bliżej celu są Bawarczycy, po wygranej na Santiago Bernabeu 2:1.