Strona główna>Sport>KS Developres Rzeszów awansujemy do 6. finału siatkarskiej Tauron Ligi z rzędu !!!
Sport
KS Developres Rzeszów awansujemy do 6. finału siatkarskiej Tauron Ligi z rzędu !!!
Opracowanie AC / Źródło: Serwis informacyjny KS Developres Rzeszów
Dodano: 13.04.2026
Foto: Autor: Monika Pliś / Źródło: tauronliga.pl
Udostępnij
Najważniejszy jak na razie mecz tego sezonu! Po niedawnej porażce z drużyną BKS-u, decydujące starcie o wielki finał Tauron Ligi miało rozstrzygnąć się na Podpromiu. Zwycięzca tego meczu będzie walczył o złoto, natomiast przegrany o brąz.
Podrażnione Rysice już od pierwszej akcji pokazywały przeciwniczkom swoje pazury. Szybkie prowadzenie 7:3 zmusiło trenera Piekarczyka do wykorzystania pierwszej przerwy na żądanie. Od tego momentu gra przyjezdnych uległa poprawie. Nasza przewaga stopniała do jedynie punktu (9:8). W ciężkich chwilach pomagał nam doping tłumnie przybyłych kibiców oraz pewna w ataku Marrit Jasper. Przy serwisach Svitlany Dorsman odskoczyliśmy na sześć oczek (18:12) i pewnie zmierzaliśmy do wygranej. W końcówce rywalki wzięły się za odrabianie strat. Serię czterech punktów z rzędu przerwała Taylor Bannister, punktując z drugiej linii. Ostatecznie mimo wielu turbulencji, udało nam się wygrać do 20.
Drugą odsłonę rozpoczęliśmy najgorzej jak tylko się da. 0:5 i szybka przerwa dla Jeleny Blagojevic. BKS poprawił grę w bloku i obronie. My natomiast ratowaliśmy się zmianami. W miejsca Bannister i Dorsman weszły Oliwia Sieradzka oraz Nathalie Lemmens. Nasza gra pozostawiała wiele do życzenia, a przewaga rywalek tylko rosła. W chwili, gdy wydawało się, że losy tego seta są już rozstrzygnięte, wrzuciliśmy mistrzowski piąty bieg. Zdołaliśmy wrócić do gry, mimo że przegrywaliśmy już 7:15. Brakowało już tak niewiele, bowiem przegrywaliśmy tylko 20:21. Niestety bielszczanki okazały się nieznacznie lepsze, remisując w setach 1:1.
Trzecia partia była zupełną odwrotnością poprzedniego seta. Tym razem to my prowadziliśmy 5:0 i musieliśmy utrzymać koncentrację, by nie dać sobie wyrwać tego, jakże ważnego seta w drodze do wielkiego finału. Mimo dużej przewagi emocje w hali sięgały zenitu. Nasza gra ustabilizowała się, choć rywalki robiły wszystko co w ich mocy, by odrobić straty. Tak się jednak nie stało. Wystrzegaliśmy się błędów i zwyciężyliśmy do 20.
Limit błędów dla BKS-u wyczerpał się. Brakowało nam zaledwie jednego seta do wielkiego finału i znów, jak w poprzednim secie rozpoczęliśmy z wysokiego C. Serwisy Kasi Wenerskiej wyprowadziły nas na trzy punkty przewagi. Gra po raz kolejny stała się wyrównana, jednak staraliśmy się utrzymać bezpieczną przewagę. Niestety bielszczanki zdołały odrobić stratę i wyjść na prowadzenie (10:11). Nie składaliśmy broni i dzielnie walczyliśmy, by skończyć ten mecz w czterech setach. Każdy punkt przybliżał nas do finału, jednak było to również marzenie bielszczanek. Z czasem wypracowaliśmy sobie czteropunktową przewagę (16:12) i byliśmy już naprawdę blisko kolejnego szóstego finału z rzędu. Końcówka należała do Rysic, które nie pozostawiły rywalkom najmniejszych szans na awans, dzięki czemu to my cieszyliśmy się z tego jakże ważnego zwycięstwa!
MVP spotkania została Ola Szczygłowska, a my widzimy się już w środę w pierwszym meczu Wielkiego Finału !!!
Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.
Ściśle niezbędne ciasteczka
Niezbędne ciasteczka powinny być zawsze włączone, abyśmy mogli zapisać twoje preferencje dotyczące ustawień ciasteczek.
Jeśli wyłączysz to ciasteczko, nie będziemy mogli zapisać twoich preferencji. Oznacza to, że za każdym razem, gdy odwiedzasz tę stronę, musisz ponownie włączyć lub wyłączyć ciasteczka.