Reprezentacja Polski rozpoczyna zgrupowanie przed meczami z Ukrainą oraz Nigerią. Spotkania będą towarzyskie, praktycznie bez stawki, ale Jan Urban chce znaleźć pozytywy. Możliwe, że efektem będą nowe twarze w drużynie narodowej. Istotny jest też fakt, że na boisku pojawiają się też gracze i liderzy tworzący trzon biało-czerwonych.
Bez stawki i w cieniu złych wspomnień. Reprezentacja Polski rozpoczyna zgrupowanie przez towarzyskimi spotkaniami z Ukrainą oraz Nigerią, które zostaną rozegrane we Wrocławiu oraz Warszawie. Biało-czerwoni spotkają się na Dolnym Śląsku po raz pierwszy od marcowych baraży ze Szwecją, które pogrzebały szanse drużyny narodowej na udział w mistrzostwach świata. Gdy jedni szykują się już do mundialu w USA, Kanadzie i Meksyku, drużynie Jana Urbana pozostaje pomyśleć o przyszłości i pierwszym etapie reorganizacji przed jesienną Ligą Narodów.
Liderzy nie odpuścili, kadra szuka nowych twarzy
Mundial w telewizji nie jest spełnieniem marzeń dla reprezentacji Polski. Liderzy biało-czerwonych nie odpuścili jednak majowo-czerwcowego zgrupowania i w komplecie stawią się na zgrupowaniu we Wrocławiu. Jeszcze w marcu pod znakiem zapytania stanęła przyszłość Roberta Lewandowskiego w kadrze, a sam selekcjoner przyznawał, że musi porozmawiać z kapitanem. Ten temat szybko został wyklarowany, a piłkarz Barcelony pozostaje w drużynie narodowej i nadal będzie starał się szlifować swój rekord liczby bramek.
Liderzy nie odpuścili, a Urban będzie mógł w najbliższych meczach liczyć na Lewandowskiego, ale też Piotra Zielińskiego, Jana Bednarka, Nicolę Zalewskiego czy Jakuba Kiwiora. Jeśli ktoś nie pojawił się we Wrocławiu, to powodem były jedynie kontuzje. Właśnie urazy wykluczyły Matty’ego Casha, Jakuba Modera czy Łukasza Skorupskiego. Zachowany został jednak trzon z baraży, a na Dolnym Śląsku będą wszyscy, którzy wystąpili w marcowym barażu w Solnej.
Jednocześnie w kadrze zaczęły zachodzić zmiany i rozpoczyna się mała wymiana pokoleniowa. Po marcowym zgrupowaniu z reprezentacją ostatecznie pożegnał się Kamil Grosicki. Nie ma też już miejsca dla doświadczonego Bartosza Bereszyńskiego, który latem będzie szukał nowego klubu. To przekłada się na poszukiwanie nowych, młodszych twarzy.
Urban trzyma się trzonu reprezentacji i od początku swojej kadencji udowodnił, że istotna jest dla niego stabilność w sprawie składu kadry. Brak stawki w najbliższych meczach sprawił jednak, że sztab biało-czerwonych zdecydował się na poszukiwania nowych twarzy, które mogą pomóc drużynie narodowej. W maju oraz czerwcu pojawi się okazja do debiutów w biało-czerwonych barwach.
Selekcjoner rozpoczął poszukiwania dodatkowej opcji do ataku. Typową “dziewiątką”, która może z zimną krwią wykańczać akcje jest Karol Czubak. Urban zainteresował się też Mateuszem Żukowskim, który zanotował siedemnaście goli na zapleczu Bundesligi. Szkoleniowiec może przyglądać się obu napastnikom na treningach.
Atakujący będą rywalizowali w trakcie zajęć również z nowymi twarzami w defensywie. W kontekście zwiększenia głębi wśród stoperów powołani zostali Oskar Wójcik, a także Kacper Potulski. Ten drugi pojawił się na zgrupowaniu choćby w związku z brakiem meczów kadry U21. Jednocześnie wywołało to również dyskusję o braku powołania dla Wojciecha Mońki. Nie jest wykluczone, że zdecydowało większe doświadczenie gracza FSV Mainz z areny międzynarodowej.
Z kolei Norbert Wojtuszek od dłuższego czasu był monitorowany przez sztab kadry. Już przy okazji poprzednich powołań gracz Jagiellonii Białystok był wręcz na skraju drużyny narodowej. Powołania jednak brakowało. Przełomem okazał się maj, a zapewne również szanse zwiększyła kontuzja Casha.
Warto też dostrzec, że w drugiej linii nie ma nowych twarzy. Urban chciał się zdecydować na Antoniego Kozubala, ale ostatecznie temat odpuszczono ze względu na zdrowie zawodnika. Młody pomocnik rozegrał wiele meczów w zakończonym sezonie i wspólnie ze sztabem Lecha uznano, że na szansę przyjdzie jeszcze czas, a teraz trzeba zadbać o organizm piłkarza.
Reprezentacja Polski na pewno nie skorzysta z Ukrainą z Michała Skórasia. Wszystko przez fakt, że zawodnik Gentu ma jeszcze przed sobą ligowe spotkanie z Genkiem. Pomocnik dołączy do drużyny narodowej już po spotkaniu we Wrocławiu i będzie do dyspozycji na rywalizację z Nigerią.