Stowarzyszenie Inżynierów Telekomunikacji (SIT) zapytało operatorów telekomunikacyjnych o cenę wynajmu nieruchomości pod ustawienie na niej stacji bazowej. Rzeczywiste stawki różnią się znacząco w zależności od regionu i lokalizacji.
Udostępnienie działki, gruntu lub dachu pod budowę stacji bazowej operatora komórkowego to dla właścicieli nieruchomości szansa na uzyskanie nowego źródła przychodów. Stowarzyszenie Inżynierów Telekomunikacji opublikowało orientacyjne stawki, które pokazują, ile miesięcznie można uzyskać za dzierżawę powierzchni pod infrastrukturę telekomunikacyjną.
„Naszym celem nie jest wskazywanie, ile konkretnie właściciele powinni otrzymywać, ale dostarczenie rzetelnych danych o rzeczywistych stawkach obowiązujących w różnych lokalizacjach” – informuje Piotr Kuriata, prezes Stowarzyszenia Inżynierów Telekomunikacji.
Stawki, jakie płacą operatorzy telekomunikacyjni za najem gruntów czy dachu pod instalację stacji bazowej, zależą od bardzo wielu czynników. Kluczowa jest przede wszystkim lokalizacja: czy jest to stacja miejska, czy położona na terenach wiejskich. Według SIT stawki różnią się w poszczególnych województwach. Na ścianie wschodniej są niższe, ponieważ tamtejsze regiony charakteryzują się mniejszym stopniem zurbanizowania i dużym rozproszeniem ludności. Najwyższe stawki są na Mazowszu, szczególnie w Warszawie i tzw. obwarzanku, a także m.in. w woj. dolnośląskim, śląskim, wielkopolskim, pomorskim czy małopolskim.
„Najwyższe stawki są oczywiście w miastach wojewódzkich, w ścisłym centrum. Na terenach wiejskich stawki mogą być nawet kilka razy niższe” – mówi Maciej Kaczmarek, dyrektor Departamentu Wsparcia Rozwoju Sieci Mobilnej w Play.
Zdecydowanie najwyższe stawki w kraju są napędzane przez Warszawę i jej strefę podmiejską, gdzie pozyskanie zgód na budowę nowych obiektów jest najtrudniejsze. Właściciele nieruchomości, wg SIT, mogą liczyć co miesiąc od 1,3 tys. zł netto na obszarach wiejskich, przez 2,5 tys. zł w gęsto zaludnionych powiatach, po 3,5 tys. w stolicy i największych miastach Mazowsza.
Właściciele nieruchomości w województwach o bardzo dużej gęstości zaludnienia, z silnymi aglomeracjami (GOP, Trójmiasto, Wrocław, Poznań, Kraków) także mogą liczyć na atrakcyjne opłaty za wynajem nieruchomości pod stacje bazowe. Operatorzy walczą tu o dachy ze względu na ograniczenia przestrzenne i brak miejsca na tradycyjne maszty. Rzeczywiste ceny wskazane przez SIP mieszczą się w przedziale od 1,2 do 2,5 tys. zł netto miesięcznie.
Trzecia grupa wyróżniona przez SIT to regiony rolniczo-przemysłowe (łódzkie, kujawsko-pomorskie, zachodniopomorskie, lubuskie, opolskie, świętokrzyskie). Tu ceny wynoszą od 1,1 tys. zł w rejonach wiejskich do 2,3 tys. zł w miastach.
Właściciele nieruchomości na wschodzie Polski, w województwach (lubelskim, podlaskim, podkarpackim, warmińsko-mazurskim) dostają najmniej za wynajem od operatorów telekomunikacyjnych. Tu ceny wg SIT zaczynają się od 800 zł z uwagi na dużą dostępność alternatywnych działek rolniczych, do 2,1 tys. zł w głównych ośrodkach miejskich regionu.
SIT podkreśla, że wskazane ceny wynajmu to wartości orientacyjne. Ostateczna kwota zależy od konkretnej lokalizacji, województwa, wielkości miejscowości, dostępności alternatywnych miejsc pod budowę stacji oraz bieżących potrzeb sieciowych operatorów. Inaczej wyceniana jest działka w miejscu, gdzie operator ma kilka możliwych lokalizacji, a inaczej nieruchomość, która pozwala domknąć ważną lukę w zasięgu.
Źródło informacji: PAP MediaRoom