Sport

Koncert Hiszpanii. Powrót do finału po 16 latach

Źródło: Sport.tvp.pl
Dodano: 15.07.2026
Foto / Źródło: Sport.tvp.pl
Foto / Źródło: Sport.tvp.pl
Share
Udostępnij

Jedna z najlepszych ofensyw piłkarskich na świecie została zatrzymana w półfinale mundialu. Mistrz Europy, Hiszpania zneutralizowała Francuzów, wygrywając 2:0 (1:0). Tym samym zanotowała awans do finału światowego czempionatu po raz pierwszy od 2010 roku.

PRZED MECZEM:
W Dallas doszło do jak wielu określało “przedwczesnego finału” mistrzostw świata. Trzecia drużyna rankingu FIFA i zarówno wicemistrz świata, Francja zmierzyła się z drugim zespołem światowego zestawienia, mistrzem Europy, Hiszpanią.

W ciągu ostatnich dwóch lat Hiszpania dwukrotnie mierzyła się z Francją w półfinałach reprezentacyjnych rozgrywek. W obu przypadkach była górą drużyna z Półwyspu Iberyjskiego – w półfinale Euro 2024 wygrała 2:1, a w półfinale Ligi Narodów 2025 – 5:4.

Francja mierzyła w trzeci z rzędu finał mistrzostw świata, a Hiszpania w pierwszy od ostatniego triumfu, czyli od 2010 roku.

PRZEBIEG SPOTKANIA:
Pierwsza połowa toczyła się w intensywnym, szybkim tempie. Hiszpania od początku imponowała organizacją gry i uporządkowaniem taktycznym. Nie robili sobie nic z pressingu rywali. Francuzi, którzy szczycili się drugą najlepszą ofensywą na tym mundialu (16 goli – przyp. red.), zostali zneutralizowani. Hiszpanie pozwolili im na zaledwie oddanie dwóch strzałów na bramkę. Nawet gdy obrońcom zdarzyło się zdrzemnąć w defensywie, z opresji ratował ich Unai Simon, który w porę przeciął kontrę Kyliana Mbappe.

Bardziej rozkojarzeni byli Francuzi, a konkretnie Lucas Digne. Obrońca Aston Villi źle obliczył lot piłki i kopnął Lamine Yamala w okolicach pola karnego. Sędzia Ivan Barton wskazał na jedenasty metr, a karnego pewnie na gola zamienił w 22. minucie Mikel Oyarzabal.

Siedem minut później Francuzi stracili swój filar defensywy. Świetnie grający na tym mundialu William Saliba doznał kontuzji, a na jego miejscu pojawił się Maxence Lacroix. Słabo spisywał się zazwyczaj pewny w środku pola Adrien Rabiot, który grał na tyle ostro, że mógł wylecieć z czerwoną kartką. Sędzia z Salwadoru oszczędził go, a Didier Deschamps zdecydował się na zmianę w drugiej połowie.

Hiszpanie skutecznie utrudniali życie tercetowi Dembele – Mbappe – Olise. Znakomicie funkcjonował środek pola z Fabianem RuizemRodrim i Danim Olmo. Do 65. minuty grali wręcz bezbłędnie i koncertowo, a najlepszym przykładem niech będzie akcja bramkowa z 58. minuty.

To właśnie wtedy Hiszpanie przeprowadzili kombinacyjną akcję przez środek boiska. Dani Olmo, który w ostatnich latach zmaga się z kontuzjami, zagrał wybornie do wpadającego w pole karne prawego obrońcy Pedro Porro. Piłkarz Tottenhamu z zimną krwią wykończył akcję i zdobył drugą bramkę w historii swoich występów dla kadry.

W 61. minucie wydawało się, że może być nawet 3:0 dla Hiszpanii. Lamine Yamal dostał podanie z głębi środka pola, wpadł w pole karne i pokonał Mike’a Maignana, ale jego radość okazała się przedwczesna, gdyż sędzia asystent podniósł chorągiewkę. Młody gwiazdor FC Barcelona był na spalonym.

Francuzi od tego momentu rozkręcili się. W 64. minucie oddali dopiero pierwszy celny strzał za sprawą Mbappe. W 67. minucie piłka po strzale kapitana Trójkolorowych i po drobnym rykoszecie nieznacznie minęła słupek bramki strzeżonej przez Unaia Simona.

W 81. minucie Simon źle wyszedł do piłki, ale popisał się świetną czujnością przy uderzeniu Desire Doue, odbijając strzał.

Francuzi byli przez większość spotkania bezradni, odcięci od kombinacyjnej gry i prostopadłych podań. Hiszpanie spisali się kapitalnie w obronie i awansowali do swojego drugiego w historii finału mistrzostw świata. Pokazali, że ich mocną stroną jest defensywa. Na całym czempionacie stracili tylko jednego gola – w ćwierćfinale z Belgią (2:1).

Awans Hiszpanii do finału mundialu podziwiali z trybun mistrzowie świata z 2010 roku m.in. Iker Casillas, Carles Puyol, Sergio Ramos i Xavi.

Share
Udostępnij

Nasi partnerzy