Sport

Mundial w pigułce: Egipt skradł serca, Messi – show. Szalone tempo wyścigu po Złotego Buta

Źródło: Serwis informacyjny PZPN
Dodano: 10.07.2026
Foto: Lionel Messi / Źródło: AP Photo
Foto: Lionel Messi / Źródło: AP Photo
Share
Udostępnij

Sześć drużyn z Europy, Argentyna i Maroko to skład ćwierćfinalistów mistrzostw świata. Na turnieju pozostał więc Lionel Messi, choć był blisko, by – tak jak Cristiano Ronaldo – mieć już za sobą ostatni mecz na mundialu w karierze. Ponadto w 1/8 finału pożegnaliśmy wszystkich gospodarzy, mimo że reprezentacji USA starał się pomóc sam prezydent Donald Trump. Co jeszcze wydarzyło się w minionej fazie mistrzostw świata

Reprezentacja Egiptu trafiła do serc kibiców futbolu w podobny sposób, jak w 1/16 finału dokonała tego Republika Zielonego Przylądka. Co ciekawe, rywal był ten sam, bo Argentyna. Mistrzowie świata z Lionelem Messim na czele we wcześniejszej rundzie potrzebowali dogrywki, by wygrać 3:2, ponieważ przeciwnik z 67. miejsca w rankingu FIFA heroicznie odrabiał straty. We wtorek Argentyna nie przeżyła deja vu, a dreszczowiec. To Egipt wyprowadzał zabójcze kontry i objął prowadzenie w 15. min. To Messi nie strzelił swojego drugiego na tym turnieju, a czwartego z ośmiu w historii występów na mundialu karnego (Mostafa Shobeir obronił). To w końcu Mostafa Ziko – napastnik Pyramids, wicemistrza Egiptu – zdobył dwie bramki, choć pierwsza została anulowana po analizie VAR, bo wcześniej jeden z zawodników faulował przy odbiorze piłki. Do 79. minuty wszystko wskazywało na to, że Messi podzieli los Cristiano Ronaldo i ze swojego ostatniego mundialu odpadnie w 1/8 finału.

Nic z tego. To właśnie wtedy po jego dośrodkowaniu kontaktowego gola strzelił Cristian Romero. Cztery minuty później po zamieszaniu w polu karnym 39-letni gracz Interu Miami wpakował piłkę do siatki, obijając poprzeczkę. W ten sposób z ośmioma trafieniami został liderem klasyfikacji strzelców. Losy spotkania ostatecznie odwrócił Enzo Fernandez. – Znowu udowodniliśmy, że mimo problemów, zawsze walczymy o zwycięstwo. Pokazaliśmy, że ta grupa ma charakter i ciągle chce więcej. Nigdy się nie poddajemy, zmierzamy do finału – podsumował Lautaro Martinez, który asystował przy zwycięskiej bramce. Dla niektórych udana pogoń już jest mistrzostwem świata. Na razie jednak w ćwierćfinale rywalem obrońcy tytułu będzie Szwajcaria, która wygrała z Kolumbią w rzutach karnych 4:3 (w regulaminowym czasie było 0:0).

A propos Ronaldo, Portugalia przegrała z Hiszpanią 0:1. Tym samym 41-letni piłkarz rozegrał ostatni mecz mundialu w karierze. Ale nie powiedział przy tym, że nie zagra już w kadrze. – Najważniejszy tytuł, jaki zdobyłem z reprezentacją, to mistrz Europy w 2016 roku. Dla mnie równie ważny, co mistrza świata. Odchodzę więc z czystym sumieniem – przekonywał pięciokrotny zdobywca Złotej Piłki. – Mam teraz czas, by zastanowić się, co dalej.

Ronaldo zadebiutował w mistrzostwach świata w 2006, podczas turnieju w Niemczech, przeciwko Angoli w Kolonii. Przez następne 20 lat rywalizował na mundialach także w RPA, Brazylii, Rosji, Katarze i obecnym. W Niemczech Portugalia zajęła czwarte miejsce, w 2010 r. i 2018 r. odpadła w 1/8 finału. W Brazylii nie wyszła z grupy, natomiast cztery lata temu doszła do ćwierćfinału. W sumie Ronaldo wystąpił w 27 meczach i strzelił w nich 11 goli. Najlepszy występ? Bez wątpienia pierwsza kolejka fazy grupowej w Rosji w 2018 r. Portugalia zremisowała z Hiszpanią 3:3, a Ronaldo skompletował hat-tricka.

Mundial w pigułce: Egipt skradł serca, Messi – show i szalone tempo wyścigu o koronę

fot. Cyfrasport

Natomiast Hiszpanie śrubują rekordy. W regulaminowym czasie nie przegrali 36. meczu o stawkę z rzędu. W mistrzostwach świata seria spotkań bez straconej bramki wynosi sześć, a licznik minut na razie wyświetla 609 (początki obu serii miały miejsce w Katarze cztery lata temu).

Zespół Luisa de la Fuente w ćwierćfinale zagra z Belgią, która w starciu z USA mogła liczyć na wsparcie zdecydowanej większości fanów, poza rzecz jasna Amerykanami. Głównie przez sytuację z napastnikiem gospodarzy Folarina Baloguna. 25-letni gracz AS Monaco otrzymał czerwoną kartkę w meczu z Bośnią i Hercegowiną za to, że nadepnął na staw skokowy rywala. Zgodnie z regulaminem, powinien pauzować w kolejnym spotkaniu. Tyle że FIFA zawiesiła karę! Choć sternik światowej federacji Gianni Infantino przekonywał, że to niezależna decyzja, to prezydent USA Donald Trump poinformował, że interweniował w sprawie – jego zdaniem – niesłusznej kary dla piłkarza. W każdym razie ostateczna decyzja spotkała się z krytyką reszty futbolowego świata. Potępiła ją m.in. UEFA.

– Ja nie chcę tego komentować, bo jeśli zacznę, to jutro będę musiał spakować walizkę i wracać do domu – uciął Zlatan Ibrahimović, który jest ekspertem w amerykańskiej telewizji Fox Sports.

Inna sprawa, że obecność Baloguna nie pomogła gospodarzom, którzy przegrali 1:4. Najczęściej powtarzany obrazek z tego spotkania to Belgowie cieszący się z gola, tańcząc w charakterystycznym stylu Donalda Trumpa.

Zdecydowanie lepiej w ofensywie spisują się – obok Messiego – Kylian Mbappe, Erling Haaland i Harry Kane. Rywalizacja między nimi o koronę króla strzelców zapowiada się fenomenalnie. Po siedem goli – o jednego mniej niż Argentyńczyk – mają Mbappe i Haaland. Pierwszy zdobył zwycięską bramkę z rzutu karnego w starciu z Paragwajem. Swoją drogą, Paragwaj nie wykorzystał szansy zyskania kibiców wśród obcokrajowców, jak Republika Zielonego Przylądka czy Egipt. Przeciwko Francji bardziej niż na grze w piłkę, piłkarze skupili się na faulowaniu i prowokowaniu rywali. Czwartkowym przeciwnikiem będzie Maroko, które ograło innego współgospodarza, Kanadę.

Z kolei Haaland był jednym z filarów zwycięstwa nad Brazylią, zdobywając dwie bramki. Nie dość, że Norwegia gra na mundialu pierwszy raz od 1998 r., to pierwszy raz dotarła tak daleko. Do tej pory dwukrotnie grała w 1/8 finału.

Kontaktowego gola dla Brazylii dopiero w ostatnich sekundach doliczonego czasu gry strzelił Neymar. Gwiazdor FC Barcelony i Paris Saint-Germain to kolejny z wielkich, który więcej na mundial nie pojedzie. – Starałem się, starałem… To zaczęło się tutaj, na stadionie MetLife, i tutaj się skończyło. To już koniec – ogłosił po meczu zakończenie reprezentacyjnej kariery, wspominając debiut przeciwko USA w 2010 r.

Mundial w pigułce: Egipt skradł serca, Messi – show i szalone tempo wyścigu o koronę

fot. Cyfrasport

Natomiast Kane w rywalizacji z Meksykiem zdobył swoją 85. bramkę w narodowych barwach i szóstą podczas trwającego turnieju. Tym samym wyrównał swój najlepszy dorobek podczas jednego mundialu. Z taką samą liczbą goli zakończył mistrzostwa w Rosji w 2018 r. Z takim samym wynikiem z Meksyku w 1986 r. wracał Gary Lineker. Ale przed Kanem przynajmniej jeden mecz, Anglia zagra z Norwegią. Wiadomo, że w spotkaniu nie wystąpi Jordan Henderson. 90-krotny reprezentant Anglii, który do tej pory na boisku spędził tylko sześć minut przeciwko Panamie doznał kontuzji. Po spotkaniu z Meksykiem, ciesząc się z kibicami, przeskakując przez bandę reklamą… złamał rękę.

1/4 finału mistrzostw świata
Francja – Maroko (czwartek, 9.07, godz. 22, transmisja TVP 1 i TVP Sport)
Hiszpania – Belgia (piątek, 10.07, godz. 21, transmisja TVP 1 i TVP Sport)
Norwegia – Anglia (sobota, 11.07, godz. 23, transmisja TVP 1 i TVP Sport)
Argentyna – Szwajcaria (niedziela, 12.07, godz. 3, transmisja TVP 1 i TVP Sport)

W pierwszym półfinale (wtorek, 14.07) zmierzą się zwycięzcy meczów Francja – Maroko i Hiszpania – Belgia, a w drugim (środa, 15.07): Norwegia – Anglia oraz Argentyna – Szwajcaria. Finał w niedzielę 19 lipca, mecz o trzecie miejsce dzień wcześniej.

Czytaj także:

Share
Udostępnij

Nasi partnerzy