Sport

MŚ 2026: USA znokautowały Paragwaj. Historyczny sukces gospodarzy

Źródło: Sport.tvp.pl
Dodano: 13.06.2026
Foto / Źródło: Sport.tvp.pl
Foto / Źródło: Sport.tvp.pl
Share
Udostępnij

Reprezentacja USA rozpoczęła mundial w imponującym stylu. Podopieczni Mauricio Pochettino nie dali żadnych szans wracającemu na MŚ po 16 latach Paragwajowi, wygrywając 4:1. Wynik otworzyło trafienie samobójcze, a bohaterem gospodarzy został Folarin Balogun, autor dwóch bramek. Honorowego gola dla gości strzelił Mauricio. Warto dodać, że Amerykanie już do przerwy prowadzili 3:0, co było najwyższym wynikiem, z jakim schodzili do szatni w historii swoich mundialowych występów.

PRZED MECZEM:

Reprezentacja USA jako ostatnia z trójki gospodarzy zainaugurowała mistrzostwa świata. Wcześniej swoje spotkania rozegrały już Meksyk, który pokonał RPA 2:0, oraz Kanada, remisując z Bośnią i Hercegowiną 1:1.

W meczu pierwszej kolejki grupy D podopieczni trenera Mauricio Pochettino zmierzyli się z Paragwajem, który wrócił na mundial po 16 latach przerwy. Ostatni raz wystąpił na tej imprezie w 2010 roku, kiedy dotarł aż do ćwierćfinału, gdzie jego marzenia zakończyła Hiszpania.

Amerykanie również liczyli na udane otwarcie turnieju przed własną publicznością. Historia ostatnich występów USA na mistrzostwach świata dawała ku temu podstawy. W XXI wieku aż czterokrotnie wychodzili z fazy grupowej, a podczas mundialu w 2002 roku dotarli nawet do ćwierćfinału.

PRZEBIEG SPOTKANIA:

Amerykanie nie mogli wymarzyć sobie lepszego początku spotkania. Już w 7. minucie Christian Pulisic efektownie minął dwóch rywali, wpadł w pole karne i dograł do Westona McKenniego. Ten oddał strzał, a piłka niefortunnie odbiła się od Damiana Bobadilli i wpadła do siatki. Było to pierwsze trafienie samobójcze na tegorocznym mundialu.

Paragwajczycy mieli ogromne problemy z przeniesieniem gry na połowę rywali. Ich próby budowania ataku pozycyjnego były skutecznie neutralizowane przez wysoki pressing Amerykanów, którzy nie pozwalali gościom na zbyt wiele.

Zaledwie dwie minuty później Balogun dopiął już swego. Pulisic ponownie odegrał kluczową rolę, dynamicznie ruszając lewym skrzydłem i wycofując piłkę w okolice jedenastego metra. Napastnik gospodarzy precyzyjnym strzałem pokonał Gilla, podwyższając prowadzenie na 2:0.

W 38. minucie bliski zdobycia trzeciej bramki był Chris Richards. Obrońca gospodarzy doszedł do dośrodkowania z rzutu rożnego, lecz jego uderzenie głową minimalnie minęło prawy słupek.

Amerykanie nie zwolnili tempa i w doliczonym czasie pierwszej połowy zadali rywalom kolejny cios. Malik Tillman posłał dalekie podanie ze środkowej strefy boiska do Baloguna. Napastnik gospodarzy zwiódł dwóch obrońców, po czym potężnym strzałem w górny róg bramki nie dał golkiperowi żadnych szans. Tym samym po raz drugi wpisał się na listę strzelców, a reprezentacja USA schodziła do szatni z komfortowym prowadzeniem 3:0. To najwyższy wynik, z jakim Amerykanie kończyli pierwszą połowę meczu mistrzostw świata w swojej historii.

Po zmianie stron obraz gry nie uległ większej zmianie. Paragwajczycy wciąż mieli problemy z organizacją gry, szczególnie w defensywie, natomiast Amerykanie nie zamierzali zwalniać tempa. Mimo przewagi gospodarzy przez pierwszy kwadrans drugiej połowy brakowało jednak klarownych okazji.

Z biegiem czasu goście coraz częściej przedostawali się pod pole karne rywali i zaczęli odważniej szukać swoich szans. W 74. minucie dobre podanie

Julio Enciso wykorzystał Mauricio, który precyzyjnym strzałem w prawy dolny róg bramki pokonał Matta Freese’a, strzelając honorowego gola dla Paragwaju. Stany Zjednoczone w ostatniej sekundzie podwyższyły prowadzenie za sprawą Giovanniego Reyny, który “zewniakiem” przemierzył w lewy róg bramki. Ostatecznie USA wygrały w przekonywującym stylu 4:1.

 Zobacz gole i najciekawsze akcje z meczu grupy D USA – Paragwaj 4:1.

Share
Udostępnij

Nasi partnerzy