Strona główna>Sport>Brazylia staje się wielka! Vinicius goni Messiego, Neymar powrócił
Sport
Brazylia staje się wielka! Vinicius goni Messiego, Neymar powrócił
Źródło: Sport.tvp.pl
Dodano: 25.06.2026
Foto / Źródło: Sport.tvp.pl
Udostępnij
Reprezentacja Brazylii pewnie ograła 3:0 Szkocję w spotkaniu grupy C i awansowała do dalszej fazy z pierwszego miejsca w grupie. Vinicius Junior zanotował świetny występ w Miami i w klasyfikacji strzelców goni Leo Messiego. Po trzech latach przerwy w ekipie Canarinhos zagrał Neymar.
PRZED MECZEM:
Reprezentacja Brazylii rozpoczęła mundial 2026 od zaciętego spotkania i remisu 1:1 z Marokiem. Potem była pewna wygrana 3:0 z Haiti. Konfrontacja ze Szkocją mogła dać Canarinhos pierwsze miejsce w grupie, ale wokół meczu pojawiały się też dwie indywidualne kwestie w zespole Carlo Ancelottiego.
Wokół brazylijskiej kadry żywo dyskutowało się o dwóch zawodnikach i ich szansach na pojawienie się w podstawowym składzie. Endrick stał się bohaterem mediów społecznościowych, a liczne memy oceniały jego minimalne szanse na grę od pierwszej minuty. Większy znak zapytania był wokół Neymara, który z powodów zdrowotnych opuścił spotkania z Marokiem i Haiti. Selekcjoner zapowiadał, że doświadczony piłkarz będzie teraz dostępny, ale finalnie nie skorzystał z niego w podstawowym zestawieniu.
Szkoci zaczęli za to od wygranej z Haiti (1:0), ale potem przegrali 0:1 z Marokiem. Konfrontacja z Brazylią miała być swego rodzaju papierkiem lakmusowym i wskaźnikiem potencjału ekipy z Europy. Już pierwsza połowa była bolesnym odesłaniem do odpowiedniego miejsca w szeregu.
PRZEBIEG SPOTKANIA:
Brazylia od początku meczu nie chciała pozostawić złudzeń Szkotom. Canarinhos atakowali i regularnie gościli pod bramką rywali. Gołym okiem widoczna była nerwowość zespołu Steve’a Clarke’a na własnej połowie. Od początku aktywny był Vinicius Junior, który miał na murawie dużą swobodę i możliwość wymienności pozycji. To opłaciło się już w 7. minucie, gdy Szkoci popełnili fatalny błąd w defensywie.
Scott McKenna źle wyprowadził piłkę z własnego pola karnego, a jego zagranie zablokował Rayan. Futbolówka trafiła pod nogi Viniciusa, a ten bez problemu minął bramkarza i skierował piłkę do siatki. Piłkarz Realu był motorem napędowym Canarinhos, a przy tym raz za razem szukał opcji zdobycia kolejnej bramki. 25-latek próbował uderzeń z dystansu, a w 22. minucie ponownie pokonał Angusa Gunna. Vinicius walczył o piłkę z Jackiem Hendrym, zabrał ją i bez problemu umieścił w siatce. Sędziowie po konsultacji z systemem VAR uznali, że Brazylijczyk zbyt agresywnie walczył w ofensywie i faulował przeciwnika, a przez to trafienie nie zostało uznane.
Brazylijczycy przez większość pierwszej połowy dominowali. Szkoci zagrażali rywalom przede wszystkim po stałych fragmentach gry i dośrodkowaniach, ale nie były to szanse klarowne. Canarinhos regularnie siali zamęt pod bramką Gunna. Szczęścia próbowali Vinicius czy dobrze prezentujący się Ryan. Trzykrotnie uderzał także Matheus Cunha.
Zespół z Ameryki Południowej prowadził grę i wydawało się, że podwyższenie prowadzenia jest kwestią czasu. Brazylijczycy zdobyli drugą bramkę w doliczonym czasie gry, tuż przed przerwą. Bruno Guimaraes zagrał piłkę w pole karne, Gunn popełnił błąd i minął się z piłką, a Vinicius skorzystał z prezentu i głową umieścił futbolówkę w siatce.
Szkoci starali się odżyć po przerwie i mieć już mniej respektu do Brazylijczyka. Pierwszym sygnałem była akcja Scotta McTominaya, ale górą była defensywa Canarinhos. To ten piłkarz był najaktywniejszy pod bramką przeciwników, bo potem próbował też pokonać Alissona po dograniu Kierana Tierneya. Górą był jednak golkiper.
To było jednak złudne, bo w 51. minucie ekipa Ancelottiego odpowiedziała. Guimaraes doskonale uruchomił Viniciusa, a ten znalazł się sam na sam z Gunnem. Tym razem górą był bramkarz, choć Brazylijczyk regularnie udowadniał, że chce walczyć o koronę króla strzelców wraz z Leo Messim, Erlingiem Haalandem czy Kylianem Mbappe.
W 60. minucie Guimaraes zabawił się na połowie Szkotów i zanotował piękną asystę. Bramkę na 3:0 zdobył wreszcie Cunha, który wcześniej regularnie próbował pokonać Gunna. Canarinhos bawili się na murawie, a ich grę oglądało się z wielką przyjemnością. Momentami zawodnicy Ancelottiego sprawiali wrażenie, że są tym razem nie do zatrzymania w ofensywie, a skuteczność była również dostrzegalna w działaniach defensywnych.
W 72. minucie idol wielu brazylijskich kibiców powrócił. To wtedy na boisku pojawił się Neymar, który wzbudził ogromny aplauz kibiców na trybunach. Szum był głośniejszy od radości z wcześniejszych trafień Canarinhos. Piłkarz Santosu zastąpił strzelca trzeciego gola, a jednocześnie zakończył przerwę od występów w narodowych barwach, która trwała od 2023 roku.
Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.
Ściśle niezbędne ciasteczka
Niezbędne ciasteczka powinny być zawsze włączone, abyśmy mogli zapisać twoje preferencje dotyczące ustawień ciasteczek.
Jeśli wyłączysz to ciasteczko, nie będziemy mogli zapisać twoich preferencji. Oznacza to, że za każdym razem, gdy odwiedzasz tę stronę, musisz ponownie włączyć lub wyłączyć ciasteczka.