Sport

Dobry występ Górnika w starciu z gigantem. Zabrakło niewiele…

Źródło: Sport.tvp.pl
Dodano: 30.07.2026
Foto / Źródło: Sport.tvp.pl
Foto / Źródło: Sport.tvp.pl
Share
Udostępnij

Górnik Zabrze zremisował z Fenerbahce Stambuł 1:1 (1:1) w rewanżowym spotkaniu drugiej rundy eliminacji Ligi Mistrzów. W pierwszym spotkaniu Turcy zwyciężyli 1:0 i to oni zagrają ze Sturmem Graz w trzeciej rundzie.

Górnik Zabrze z godnym pożegnaniem z Ligą Mistrzów

Wynik pierwszego spotkania dawał sporą nadzieję wicemistrzom Polski. W Stambule to faworyt wygrał, ale zdołał zdobyć tylko jedną bramkę. Górnik Zabrze ograniczał się głównie do defensywy, jednak robił to niezwykle umiejętnie. Turecki gigant nie miał pomysłu, aby wypracować sobie większą zaliczkę.

Niestety w rewanżowym meczu drużyna trenera Michala Gasparika na własne życzenie sprawiła sobie sporo kłopotów. Już w 11. minucie Lukas Sadilek w bezsensowny sposób złapał we własnym polu karnym Milana Skriniara. Arbiter po wideoweryfikacji VAR podyktował rzut wolny dla Turków. Anderson Talisca uderzył bardzo pewnie i nie dał żadnych szans Philippowi Schulze. Do tego momentu Turcy nie zrobili absolutnie nic, aby zapracować na gola. Tym bardziej szkoda było niepotrzebnego zachowania czeskiego pomocnika. Fenerbahce “w prezencie” otrzymało rzut karny w Zabrzu i poniekąd ustawiło sobie dalszy przebieg spotkania.

Od tego momentu Turcy dłużej utrzymywali się przy piłce i mieli znacznie więcej z gry. Nie można jednak powiedzieć, że Górnik ograniczał się jedynie do defensywy. Raz na jakiś czas potrafił zagrozić bramce świetnie dysponowanego Merta Gunoka. Zabrzanie mocno “siedli” na rywala w doliczonym czasie gry pierwszej połowy. Belgijski arbiter doliczył aż dziesięć minut ze względu na racowisko urządzone przez fanów z Torcidy. Górnik chciał wykorzystać ten czas i zrobił to w najlepszy możliwy sposób. Najpierw zmusił 37-letniego golkipera do kilku trudnych interwencji. W ostatniej minucie dodatkowego czasu cieszył się z gola! Piłka trafiła pod nogi Erika Prekopa, Słowak dość szczęśliwie zagrał do Michala Sacka. Czeski obrońca uderzył bez wahania i nie dał szans Gunokowi. Stadion w Zabrzu “odleciał”! Górnik po bardzo dobrym fragmencie wyrównał i wciąż tracił do Turków tylko jedną bramkę. Chwilę po strzeleniu gola belgijski arbiter zaprosił zespoły do szatni.

Druga połowa zaczęła się dość spokojnie. Fenerbahce miało korzystny wynik, Górnik nie chciał “rzucić” wszystkiego od pierwszych minut. Pod obiema bramkami działo się zdecydowanie mniej. Turcy opanowali kryzys i znów to oni dyktowali warunki gry. Nie tworzyli jednak dogodnych okazji, nie potrafili zagrozić bramce Philippa Schulze.

Co więcej, to Zabrzanie byli groźniejsi w okolicach pola karnego rywala. Upływały kolejne minuty, jednak wynik wciąż się nie zmieniał. Mimo dobrych minut Górnika ostatecznie Turcy zdołali wywieźć z Polski korzystny wynik – remis 1:1. To Fenerbahce zagra w trzeciej rundzie eliminacji Ligi Mistrzów. Rywalem Turków będzie Sturm Graz. Z kolei Górnik w eliminacjach Ligi Europy zmierzy się z lepszym w starciu FC Twente (Holandia) – Ferencvaros (Węgry). Pierwsze spotkanie Węgrzy wygrali na wyjeździe 2:1.

Piłkarze Górnika mogli zejść z boiska z podniesionym czołem. Zaprezentowali się godnie w rywalizacji z tureckim gigantem. Byli skazywani na straty, do dogrywki zabrakło tylko jednego trafienia. Zabrzanie otrzymali dużą porcję braw od swoich kibiców i mogą z optymizmem patrzeć na kolejny pucharowy dwumecz.

Share
Udostępnij

Nasi partnerzy