Sport

Raphinha znów błyszczy! Szczęsny ponownie na ławce

Źródło: Sport.tvp.pl
Dodano: 20.09.2026
Foto / Źródło: Sport.tvp.pl
Foto / Źródło: Sport.tvp.pl
Share
Udostępnij

Barcelona pozostaje bezbłędna! Drużyna Hansiego Flicka po trzech golach Raphinhi wygrała na wyjeździe z Sevilla FC 3:1 (1:1) i z kompletem punktów pozostaje liderem ligi hiszpańskiej. Wojciech Szczęsny nieoczekiwanie pozostał na ławce rezerwowych. Kontuzjowanego Joana Garcię zastąpił Dominik Livaković.

Barcelona nadal zachwyca. Wojciech Szczęsny na ławce

Wydawało się, że pewniakiem do gry w wyjściowym składzie jest Wojciech Szczęsny. Polak rozegrał 45 minut w poprzednim spotkaniu z Racingiem Santander. Zawinił przy jednej z bramek, ale trener Hansi Flick podkreślał, że to “Tek” pozostaje numerem “dwa” w zespole Blaugrany. Rzeczywistość okazała się zupełnie inna. Nieoczekiwanie to Dominik Livaković otrzymał szansę debiutu w starciu z Sevillą. Były reprezentant Polski ponownie zasiadł na ławce rezerwowych.

Pierwsze minuty spotkania na Sanchez Pizjuan były dość spokojne. Pod bramką Sevilli gorąco zrobiło się w ósmej minucie. Lamine Yamal oddał strzał z dystansu. Hiszpan przymierzył bardzo precyzyjnie, piłka ostatecznie zatrzymała się na słupku. Barcelona nie tworzyła sytuacji z tak dużą łatwością, jak w poprzednich meczach. Mistrzowie Hiszpanii byli dość pasywni i zostali za to ukarani. Eric Garcia nie zdołał zatrzymać Felixa Correię, Youssouf Fofana uprzedził Pau Cubarsiego i to Sevilla od 19. minuty prowadziła. Zastępca Szczęsnego był zaskoczony takim obrotem sprawy i musiał wyjąć piłkę z siatki.

Gospodarze solidnie wyglądali do tego momentu, z prowadzenia cieszyli się niespełna… trzy minuty. Niezawodny w tym sezonie Raphinha błyskawicznie doprowadził do wyrównania. Brazylijczyk otrzymał świetne podanie od Andreasa Christensena i nie dał żadnych szans Odysseasowi Vlachodimosowi.

Barcelona mimo optycznej przewagi nie tworzyła sobie wielu okazji. Dopiero pierwszy raz w sezonie zeszła na przerwę z wynikiem remisowym.

Lider La Liga podkręcił tempo po zmianie stron. W 52. minucie świetnie w polu karnym Sevilli zachował się Lamine Yamal. Najpierw poradził sobie z obrońcami, a następnie znakomicie dośrodkował wprost na głowę Raphinhi. Najlepszy strzelec ligi hiszpańskiej po raz kolejny popisał się niezwykle precyzyjnym uderzeniem i wyprowadził Blaugranę na prowadzenie.

Raphinha nie zamierzał się zatrzymać. W 69. minucie znakomicie “wkleił” się między obrońców, tym razem postawił na podcinkę i pokonał greckiego bramkarza. Gwiazda Barcelony cieszyła się z trzeciego gola, Yamal z drugiej asysty. Sevilla po naprawdę dobrej pierwszej połowie nie była w stanie zatrzymać gwiazdy Blaugrany.

Od tego momentu całkowicie opadł entuzjazm w zespole z Sanchez Pizjuan. Livaković nie miał nic do roboty i mógł jedynie przyglądać się kolejnym akcjom w wykonaniu swoich kolegów.

Perfekcyjna od początku sezonu Barca wygrała siódmy ligowy mecz z rzędu i reprezentacyjną przerwę spędzi na pozycji lidera La Liga. W niedzielę o zmniejszenie straty powalczy Real Madryt. O 16:15 rozegra derby z Atletico.

Share
Udostępnij

Nasi partnerzy