Iga Świątek po raz kolejny udowodniła, że potrafi wygrywać także wtedy, gdy mecz nie układa się po jej myśli. Polka pokonała Marie Bouzkovą 7:6(3), 7:6(3) i awansowała do czwartej rundy US Open 2026. Oficjalna strona WTA nie miała wątpliwości, jak ocenić jej występ.
“To było niezwykłe zwycięstwo Świątek” — czytamy w oficjalnej relacji z sobotniego spotkania.
I trudno się z tym stwierdzeniem nie zgodzić. Bouzková postawiła Polce wyjątkowo trudne warunki. Czeszka prowadziła w drugim secie 3:0, a później 4:2. W końcówce była o krok od doprowadzenia do trzeciej partii — przy stanie 6:5 miała aż trzy piłki setowe.
Świątek przetrwała jednak ten kryzys. Obroniła wszystkie trzy setbole, doprowadziła do tie-breaka i ponownie wygrała go 7:3. Wcześniej identycznym wynikiem rozstrzygnęła pierwszą partię.
Co ciekawe, był to pierwszy mecz w karierze Świątek, który wygrała po dwóch tie-breakach. Spotkanie trwało blisko dwie i pół godziny, a Polka musiała wykazać odpornością psychiczną.
Iga Świątek świetnie radzi sobie w US Open
WTA zwróciło także uwagę na znakomity bilans Polki w ostatnich tygodniach. Było to jej czwarte zwycięstwo nad Bouzkovą w cyklu WTA Tour.
Świątek, która w 2022 r. triumfowała na kortach Flushing Meadows, od rozpoczęcia rywalizacji w Ameryce Północnej wygrała aż 13 z 14 spotkań. Jedyną porażkę poniosła w półfinale turnieju w Cincinnati, gdzie lepsza okazała się Jessica Pegula.
Teraz przed Polką kolejne poważne wyzwanie. W czwartej rundzie zmierzy się z Qinwen Zheng. Chinka również ma za sobą niezwykle dramatyczne spotkanie. W starciu z Madison Keys przegrywała w decydującym secie już 0:5, a mimo to zdołała odwrócić losy meczu i awansować dalej.
Statystyki bezpośrednich spotkań zdecydowanie przemawiają jednak za Świątek. Polka wygrała siedem z ośmiu dotychczasowych pojedynków z Zheng. Jedyna porażka przyszła w wyjątkowo bolesnym momencie — w półfinale igrzysk olimpijskich w Paryżu.
Teraz obie zawodniczki ponownie staną naprzeciwko siebie. Tym razem stawką będzie awans do ćwierćfinału US Open.