Sport

Iga Świątek to zrobiła. Jelena Rybakina bezradna. Demolka pod osłoną nocy

przegladsportowy.onet.pl
Dodano: 14.08.2026
Robert Prange / Contributor / Getty Images
Robert Prange / Contributor / Getty Images
Share
Udostępnij

TAAAAK, Iga Świątek to zrobiła! Polka musiała niemal rok czekać na grę w finale, a gdy już się w nim pojawiła, to urządziła sobie absolutną demolkę! Jelena Rybakina nie była w stanie jakkolwiek zagrozić Polce w Toronto i poległa w dwóch setach. To oznacza szereg nagród dla naszej rodaczki i przewrót w rankingu WTA.

W porównaniu do półfinału Iga Świątek nie musiała szczególnie długo czekać na rozpoczęcie finałowego starcia z Jeleną Rybakiną. Ruszyło ono zgodnie z planem tuż po północy czasu polskiego w nocy z czwartku na piątek. Nad kortem centralnym w Toronto świeciło słońce i nic nie wskazywało na to, żeby pogoda mogła storpedować zmagania.

 te zapowiadały się niezwykle emocjonująco. W końcu o zwycięstwo w kanadyjskim “tysięczniku” walczyły numer dwa i numer osiem (a w momencie rozgrywania meczu już właściwie numer siedem) światowego rankingu. Dlatego można było spodziewać się bardzo interesującego starcia.

Lepiej być nie mogło. Rewelacyjny początek finału Igi Świątek

Kapitalnie rozpoczęła je Polka. Już w pierwszym gemie udało jej się przełamać Kazaszkę, która popełniała sporo błędów. Szybko więc na tablicy wyników pojawiło się 3:1 dla naszej rodaczki. Problemy pojawiły się w gemie numer sześć. Wtedy Świątek serwowała, a mimo to zaczęła od stanu 15:40.

Rybakina miała dwa break pointy i mogła odrobić stratę przełamania, ale nie była w stanie tego zrobić, bo w kolejnych akcjach Polka prezentowała się rewelacyjnie. Zdobyła bowiem pięć następnych punktów i w kolejnym gemie to ona była lepsza przy podaniu przeciwniczki. Lada moment udało się domknąć pierwszą partię wynikiem 6:2

Iga Świątek triumfuje! Toronto ma nową królową. Wybuch euforii

Początek drugiej partii był nieco bardziej wyrównany. W pierwszych czterech gemach żadna z pań nie przełamała i zobaczyliśmy rezultat 2:2. Kluczowy był jednak piąty gem, bo wtedy Rybakina po raz trzeci w tym meczu nie zdołała wygrać, mimo że serwowała. Świątek wyszła na prowadzenie 3:2, a po chwili nawet 4:2.

W końcówce druga rakieta świata próbowała jeszcze stworzyć jakieś zagrożenie, ale widać było, że nie ma już na to zbyt wielu sił. Za to nasza rodaczka od samego początku do końca była w pełni skoncentrowana i pędziła po triumf. To udało się przypieczętować chwilę później, wygrywając całe spotkanie 6:2, 6:3.

Oto konsekwencje wygranej Igi Świątek w Toronto

To zwycięstwo gwarantuje kilka kluczowych nagród dla Świątek. Poza samym pucharem i prestiżem Polka zgarnie też cenne punkty w rankingu WTA, które pozwalają jej awansować z ósmego na piąte miejsce, a to znacząca zmiana. Ponadto zarobi 1 mln 85 tys. 220 dol., czyli ponad 4 mln zł. Teraz przed nią zawody rangi 1000 w Cincinnati.

Share
Udostępnij

Nasi partnerzy