Sport

Maroko zatrzymało Brazylię! Gol Viniciusa nie wystarczył

Źródło: Sport.tvp.pl
Dodano: 14.06.2026
Foto / Źródło: Sport.tvp.pl
Foto / Źródło: Sport.tvp.pl
Share
Udostępnij

Reprezentacja Maroka postawiła twarde warunki Brazylii i wywalczyła punkt w pierwszym meczu grupy C. “Lwy Atlasu” jako pierwsze wyszły na prowadzenie po golu Ismaela Saibariego, lecz jeszcze przed przerwą do remisu doprowadził Vinicius Junior. Wynik 1:1 utrzymał się do końca, choć w drugiej połowie to “Canarinhos” mogło przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść.

PRZED MECZEM:

Reprezentacja Brazylii na kolejny triumf w mistrzostwach świata czeka od 2002 roku, czyli już ponad dwie dekady. Wraz z Carlo Ancelottim “Canarinhos” chcą sięgnąć po tytuł na amerykańskiej ziemi i nawiązać do sukcesu z 1994 roku, kiedy po pamiętnym finale z Włochami zdobyli mistrzostwo świata.

W pierwszej kolejce Brazylijczycy zmierzyli się jednak z wymagającym rywalem – reprezentacją Maroka, która na mundialu w Katarze dotarła aż do półfinału. Choć Marokańczycy liczą na powtórzenie tamtego sukcesu, kadra się zmieniła, a ponadto nie brakuje problemów.

Na cztery miesiące przed rozpoczęciem mistrzostw świata doszło do zmiany selekcjonera. Po rezygnacji Walida Regraguiego stery reprezentacji przejął Mohamed Ouahbi. Nowy szkoleniowiec zaskoczył wyborami, pomijając w powołaniach kilku wyróżniających się zawodników z ligi marokańskiej, między innymi najlepszego strzelca – Soufiane’a Benjdidę.

PRZEBIEG SPOTKANIA:

Maroko od pierwszych minut narzuciło rywalom wysokie tempo. “Lwy Atlasu” stosowały agresywny pressing, dłużej utrzymywały się przy piłce i umiejętnie konstruowały akcje z wykorzystaniem bocznych sektorów boiska. Przyniosło to kilka stałych fragmentów gry, a już w 6. minucie było blisko strzelenia gola. Noussair Mazraoui minął jednego z rywali, wpadł w pole karne i wycofał piłkę na trzynasty metr do Neila El Aynaouiego. Pomocnik oddał strzał, jednak jego próbę zablokował jeden z brazylijskich defensorów.

Podopieczni Carlo Ancelottiego mieli spore problemy zarówno w defensywie, jak i z konstruowaniem składnych akcji ofensywnych. Zespół trenera Ouahbiego imponował natomiast intensywnością w doskoku i skutecznością w odbiorze piłki.

W 21. minucie Maroko zasłużenie objęło prowadzenie. Brahim Diaz zagrał ze środka boiska precyzyjne podanie między dwóch obrońców Brazylii. Do futbolówki dopadł Ismael Saibari, który urwał się rywalom i efektownie wykończył akcję, przerzucając piłkę nad Alissonem. Sześć minut później Achraf Hakimi podprowadził piłkę pod pole karne Brazylijczyków i zdecydował się na techniczne uderzenie, lecz futbolówka minęła lewy słupek bramki.

W 32. minucie Brazylia odpowiedziała. Vinicius Junior otrzymał podanie na lewe skrzydło, wbiegł w pole karne, ściął do środka i mocnym strzałem posłał piłkę w prawe okienko. Był to pierwszy celny strzał Brazylijczyków w tym spotkaniu.

Po straconej bramce “Lwy Atlasu” nie zamierzały rezygnować ze swojego stylu gry. Nadal wysoko pressowały, były niezwykle aktywne w odbiorze, a jedną z kluczowych postaci pozostawał Ayyoub Bouaddi. Młody pomocnik imponował pracą w środku pola, przywodząc na myśl Sofyana Amrabata, jednego z bohaterów reprezentacji Maroka podczas mistrzostw świata w Katarze.

Pod koniec pierwszej połowy Brazylia mogła wyjść na prowadzenie za sprawą Lucasa Paquety, jednak czujnością między słupkami wykazał się Bono. Ostatecznie po emocjonujących pierwszych 45 minutach mieliśmy remis 1:1.

Po zmianie stron obraz gry uległ zmianie. To “Canarinhos” częściej utrzymywali się przy piłce, a reprezentacja Maroka miała spore problemy z opuszczeniem własnej połowy.

Brazylijczycy regularnie stwarzali zagrożenie pod bramką Bono i często przedostawali się w pole karne rywali, jednak w ich akcjach brakowało precyzji i skutecznego wykończenia. Jednocześnie tempo spotkania było zdecydowanie niższe niż w pierwszej połowie.

W ostatnim kwadransie obie drużyny stworzyły sobie kilka dogodnych okazji do zdobycia zwycięskiej bramki. W 79. minucie Vinicius Junior pomknął lewym skrzydłem i dograł piłkę do wbiegającego w pole karne Raphinhi, jednak jego strzał pewnie obronił Bono. Kilka minut później Raphinia znalazł się w sytuacji sam na sam z marokańskim golkiperem, lecz Bono uprzedził napastnika.

Marokańczycy szukali swoich szans przede wszystkim po stałych fragmentach gry, lecz brakowało im odpowiedniego wykończenia. Najbliżej zdobycia zwycięskiej bramki byli już w doliczonym czasie gry. El Aynaoui zdecydował się na strzał z dystansu, po którym Alisson miał spore problemy z opanowaniem piłki. Do odbitej futbolówki dopadł Ayoube Amaimouni, jednak golkiper zdołał naprawić swój błąd i sparował uderzenie na rzut rożny. Chwilę później arbiter zakończył spotkanie.

PODSUMOWANIE:

Z pewnością nie tak Brazylijczycy wyobrażali sobie początek mundialu, remisując 1:1 z Marokiem. Z kolei podopieczni Mohameda Ouahbiego potwierdzili, że mogą nawiązać do sukcesu, który osiągnęli na mistrzostwach świata w Katarze. W kolejnym spotkaniu Brazylia zmierzy się z Haiti, natomiast Maroko zagra ze Szkocją. Oba mecze odbędą się 20 czerwca o północy.

Share
Udostępnij

Nasi partnerzy