Sport

Robert Lewandowski i Wojciech Szczęsny mistrzami Hiszpanii. FC Barcelona lepsza w „El Clasico”

Źródło: Serwis prasowy PZPN
Dodano: 11.05.2026
Foto: Wojciech Szczęsny i Robert Lewandowski / Źródło: Serwis prasowy PZPN
Foto: Wojciech Szczęsny i Robert Lewandowski / Źródło: Serwis prasowy PZPN
Share
Udostępnij

W niedzielny wieczór FC Barcelona zapewniła sobie mistrzostwo Hiszpanii po wygranej 2:0 z Realem Madryt. Na ostatni kwadrans El Clasico na boisku pojawił się Robert Lewandowski, który wraz z Wojciechem Szczęsnym mógł świętować kolejny sukces w barwach katalońskiego klubu.

Przy wypełnionych po brzegi trybunach Spotify Camp Nou piłkarze FC Barcelony wyszli na mecz z Realem pewni siebie i tego, że w tym sezonie nic nie jest w stanie odebrać im mistrzowskiego tytułu. Trener Hansi Flick nie zdecydował się od pierwszej minuty postawić na Lewandowskiego, który wraz z m. in.  Szczęsnym obserwował pierwszą połowę z ławki rezerwowych. 

Lider La Liga był faworytem tego spotkania i szybko pokazał, dlaczego eksperci stawiali tego wieczoru na zwycięstwo gospodarzy. W 9. minucie pięknym strzałem z rzutu wolnego gola zdobył Marcus Rashford. Anglik precyzyjnie przymierzył i technicznym uderzeniem umieścił piłkę w okienku bramki Realu. Po kolejnych dziewięciu minutach było już 2:0. Fantastyczną asystą w akrobatycznym stylu popisał się Dani Olmo, a akcję katalońskiego zespołu wykończył Ferran Torres.

Real próbował szybko odpowiedzieć, ale dobrą okazję zmarnował Gonzalo, a chwilę później obrońca „Blaugrany” Eric Garcia nie dopuścił do uderzenia Viniciusa. Na więcej w pierwszej połowie gości nie było już stać, za to gospodarze prowadzili grę i kontrolowali wydarzenia na boisku. 

Druga odsłona rozpoczęła się podobnie do pierwszej, od zdecydowanych ataków Barcelony. W polu karnym Realu gorąco robiło się po kolejnych dośrodkowaniach, ale żadne z nich okazało się asystą i wynik wciąż się nie zmieniał. Górę brały emocje, a arbiter w ciągu pięciu minut pokazał trzy żółte kartki. To ochłodziło nieco gorące głowy piłkarzy, choć tylko na kilka minut. Po obydwu stronach wciąż pojawiały się drobne złośliwości, faule i zagrania na pograniczu przepisów gry w piłkę nożną. Real trafił do siatki gospodarzy, ale Jude Bellingham nie mógł cieszyć się z gola po sygnalizacji spalonego.

W 77. minucie na boisku pojawił się Lewandowski. Chwilę później wyprowadził groźny kontratak, ale po dobrym zagraniu do partnera nie doczekał się podania zwrotnego. W 85. minucie reprezentant Polski miał szansę na gola, jednak jego strzał dobrze obronił Courtois. Więcej emocji w tym spotkaniu już nie było i po 91. minutach gry w stolicy Katalonii wybrzmiał ostatni gwizdek, który rozpoczął taniec radości gospodarzy. 

Dla kapitana reprezentacji Polski to trzecie mistrzostwo Hiszpanii. W dorobku ma też Puchar Króla i trzy Superpuchary. 

Czytaj także:

Share
Udostępnij

Nasi partnerzy