Strona główna>Sport>Pięciosetowa bitwa na Torwarze. Asseco Resovia Rzeszów wróciła do gry
Sport
Pięciosetowa bitwa na Torwarze. Asseco Resovia Rzeszów wróciła do gry
Opracowanie AC / Autor: Autor: Michał Lenartowicz / Źródło: Serwis prasowy Projekt Warszawa
Dodano: 04.05.2026
autor zdjęcia: Autor: Adam Starszyński / Źródło: Serwis prasowy Projekt Warszawa
Udostępnij
Bitwa o medale w krajowej siatkarskiej ekstraklasie sięgnęła zenitu. Po dwóch przegranych przez Asseco Resovię Rzeszów spotkaniach i prowadzeniu PGE Projektu Warszawa w trzecim meczu, wydawało się już, że dołożenie trzeciego zwycięskiego seta będzie dla ekipy ze stolicy tylko formalnością. Ale kto choć trochę poznał specyfikę tego sportu doskonale pamięta powiedzenie, iż kto nie wygrywa 3:0 ten przegrywa 2:3. I tak też się stało w niedzielne popołudnie. To, co od lat było silną stroną drużyny Asseco Resovia Rzeszów, czyli dwie porównywalnie mocne szóstki w składzie, tym razem miało ogromny wpływ na odwrócenie losów rywalizacji o brązowy medal.
Za nami absolutny siatkarski thriller w stolicy. PGE Projekt Warszawa rozegrał fenomenalne dwa pierwsze sety, jednak to ostatecznie goście z Rzeszowa zdołali odwrócić losy spotkania, triumfując po tie-breaku 3:2. To bolesna lekcja, ale cel pozostaje niezmienny: prowadzimy 2:1 w rywalizacji o brązowy medal i mamy wszystkie karty w swoich rękach!
Pierwsze dwie partie to prawdziwy koncert PGE Projektu Warszawa. Niesieni niesamowitym dopingiem naszych kibiców, zawodnicy trenera Kamila Nalepki dyktowali warunki na parkiecie. Perfekcyjna dystrybucja piłek przez Jana Firleja, szczelny blok oraz skuteczność na skrzydłach pozwoliły nam zamknąć te sety z bezpieczną przewagą (25:21, 25:22).
Wyglądaliśmy jak drużyna, której nikt tej nocy nie jest w stanie zatrzymać. Siatkówka na najwyższym poziomie nie wybacza jednak najmniejszych przestojów. W trzecim secie rywale podkręcili tempo na zagrywce i poprawili skuteczność w kontrataku, przejmując inicjatywę na boisku. Sztab szkoleniowy reagował rotacjami – na parkiecie zameldowali się m.in. Aleksander Śliwka, Brandon Koppers Michał Kozłowski czy Linus Weber, jednak rozpędzeni rzeszowianie zdołali doprowadzić do wyrównania (22:25, 18:25).
Decydujący tie-break to wojna nerwów, w której tym razem więcej chłodnej głowy zachowali goście (12:15), przedłużając tym samym serię o brązowy medal.
PGE Projekt Warszawa – Asseco Resovia Rzeszów2:3 (25:21, 25:22, 22:25, 18:25, 12:15)
PGE Projekt Warszawa: Jakub Kochanowski, Jan Firlej, Bartosz Firszt, Karol Kłos, Bartosz Gomułka, Kevin Tillie – Damian Wojtaszek (libero) oraz Aleksander Śliwka, Linus Weber, Michał Kozłowski, Brandon Koppers. Trener: Kamil Nalepka.
Asseco Resovia Rzeszów: Karol Butryn, Klemen Cebulj, Mateusz Poręba, Marcin Janusz, Artur Szalpuk, Danny Demyanenko – Michał Potera (libero) oraz Erik Shoji, Yacine Louati, Jakub Bucki, Lukas Vasina. Trener: Massimo Botti.
Stan rywalizacji: 2-1 dla PGE Projektu Warszawa. Czwarty mecz zostanie rozegrany w środę 6 maja o godzinie 17.30 w Rzeszowie.
Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.
Ściśle niezbędne ciasteczka
Niezbędne ciasteczka powinny być zawsze włączone, abyśmy mogli zapisać twoje preferencje dotyczące ustawień ciasteczek.
Jeśli wyłączysz to ciasteczko, nie będziemy mogli zapisać twoich preferencji. Oznacza to, że za każdym razem, gdy odwiedzasz tę stronę, musisz ponownie włączyć lub wyłączyć ciasteczka.