Iga Świątek i Naomi Osaka odniosły w niedzielę zdecydowane zwycięstwa, awansując do 1/8 finału w Rzymie. W rezultacie spotkają się po raz pierwszy od klasycznego meczu na kortach Rolanda Garrosa dwa lata temu.
Iga Świątek pokonanała Elżbieta Cocciaretto 6:1, 6:0 w 65 minut w niedzielę, awansując po raz piąty do czwartej rundy turnieju w Rzymie. Dołączyła do rozstawionej z numerem 15. Naomi Osaka, która wcześniej tego samego dnia odniosła równie dominujące zwycięstwo nad rozstawioną z numerem 19 Dianą Shanider i awansowała do trzeciej z rzędu rundy 1/8 finału w Rzymie.
Osaca potrzebowała zaledwie 54 minut, aby rozprawić się ze Shnaiderem, przegrywając jedynie trzy gemy i wygrywając 6-1, 6-2.
W rezultacie dwie wielokrotne mistrzynie Wielkiego Szlema – które łącznie mają na koncie 10 tytułów wielkoszlemowych – zmierzą się w prestiżowym meczu czwartej rundy na turnieju Internazionali BNL d’Italia. Będzie to ich czwarte spotkanie w ramach WTA Tour Driven by Mercedes-Benz i pierwsze od 2024 roku. Świątek prowadzi w bezpośrednim pojedynku 2:1.
Ich ostatnie starcie od razu stało się klasyką: trzymający w napięciu mecz drugiej rundy Rolanda Garrosa, w którym Świątek, wówczas numer 1 w rankingu, pokonała Osakę 7-6 (1), 1-6, 7-5, broniąc piłki meczowej i zdobywając trzeci z rzędu tytuł French Open.
Zajmujący obecnie 3. miejsce na świecie zawodnik spodziewa się tym razem podobnego wyzwania.
„To świetna zawodniczka” – powiedziała Świątek w wywiadzie na korcie po pokonaniu Cocciaretto. „Dużo grałyśmy i dwa lata temu stoczyłyśmy naprawdę trudny mecz na Roland Garros, więc wiem, co potrafi i jak dobrze gra, kiedy czuje piłkę. Przygotuję się więc technicznie i będę gotowa”.
Widzieć podwójnie: Świątek pokonuje Cocciaretto 6:1, 6:0 w Rzymie po raz drugi z rzędu.
Jeśli mówisz sobie: „Ten wynik wygląda znajomo”, masz rację. Świątek i Cocciaretto spotkali się po raz pierwszy w zeszłym roku w drugiej rundzie w Rzymie, a Świątek wygrała z łatwością, przegrywając tylko jednego gema.
Niedziela była dla trzykrotnej mistrzyni Rzymu serią powtórzeń. Wystartowała jak burza, przełamując rywala w drugim gemie i ponownie w szóstym, obejmując zdecydowane prowadzenie 5:1. Chwilę później zamknęła pierwszego seta tak samo, jak go zaczęła – asem.
Cocciaretto wydawał się być na dobrej drodze do zapewnienia sobie rzadkiego utrzymania, przegrywając 2:0 w drugim secie, ale krótka przerwa spowodowana deszczem przerwała grę na kilka minut. Świątek zdobyła cztery punkty z rzędu po wznowieniu gry, kończąc partię zwycięskim forhendem, przełamując na 3:0.
Świątek wygrała ostatnie dziewięć gemów z pozornie osłabioną Cocciaretto, która pod koniec pierwszego seta otrzymała krótką wizytę fizjoterapeuty. Niezależnie jednak od stanu Cocciaretto, był to bardzo potrzebny pokaz dominacji ze strony Świątek, która przez cały czas koncentrowała się na wykonaniu zagrań.
„Chciałam po prostu być solidna i skupić się na sobie, bez względu na wynik” – powiedziała Świątek. „Czasami pod koniec meczu przeciwnikowi łatwo jest odpuścić i po prostu iść na całość. Chciałam więc grać zgodnie z planem i tak, jak grałam przez cały mecz, i ostatecznie to zadziałało. Naprawdę podobało mi się, jak grałam dzisiaj. Mój serwis był dobry, otwierałam kort, więc było naprawdę fajnie”.
Cocciaretto ostatecznie odpuściła, broniąc trzy piłki meczowe i zdobywając pierwsze trzy break-pointy w finałowym gemie, ale Świątek nie zawahała się. Zamiast tego wykorzystała czwartą piłkę meczową, zapewniając sobie zwycięstwo. Świątek zakończyła mecz z 17 zwycięskimi punktami przy 11 niewymuszonych błędach i wygrała 72% swoich punktów serwisowych, co ma nadzieję utrzymać w spotkaniu z Osaką.
Burzliwy tydzień Osaki: z Met Gali do czwartej rundy w Rzymie
Gdyby jednym słowem opisać tydzień Osaki, to „olśniewający może się sprawdzić – najpierw na Met Gali, a potem na korcie, zwłaszcza w niedzielę. W prawdopodobnie najbardziej kompletnym występie sezonu 2026, Osaka rozgromiła Shnaider, która w zeszłym roku dotarła do ćwierćfinału w Rzymie, zanim przegrała z późniejszą mistrzynią Jasmine Paolini w trzech setach.
Podobnie jak Świątek, Osaka przełamała w drugim gemie i ponownie w szóstym, obejmując prowadzenie 5:1, a następnie wygrała pierwszego seta w 24 minuty. W drugim secie nadal nie napotkała większego oporu, posyłając zwycięskiego backhandu spoza kortu, co pomogło jej przełamać na 3:2, a następnie przełamała ponownie w przedostatnim gemie, dając jej więcej punktów, na jeden gem od zwycięstwa.
Chwilę później zakończyła serwis, a ostatni forehand Shnaider trafił do siatki, przypieczętowując zwycięstwo. Osaka zakończyła mecz z 10 punktami zwycięskimi przy siedmiu niewymuszonych błędach, wygrała 78% punktów z pierwszego serwisu i pięć razy przełamała piłkę, awansując do kolejnej rundy.
Naprzeciwko Świątek stanie: jej drugi ćwierćfinał turnieju w Rzymie i pierwszy od 2019 roku.