Strona główna>Biznes>Rzeszów wygrał z Dubajem. Kolejne firmy wchodzą do Aeropolis
Biznes
Rzeszów wygrał z Dubajem. Kolejne firmy wchodzą do Aeropolis
Opracowanie Aneta Gieroń
Dodano: 27.05.2026
Startup Starlynx Aero. Od lewej: William Mills, Marcin Rosochacki, Paweł Rozkrut, Kamil Ziaja i Tomasz Pelc. Fot. Tadeusz Poźniak/RARR
Udostępnij
Starlynx Aero, startup z branży lotniczej zatrudniający 20 osób na całym świecie jest najmłodszą firmą w Podkarpackim Parku Naukowo-Technologicznym Aeropolis. Działalność rozpoczął w marcu tego roku. Z przytupem, bo jeden z wiceprezesów, Anglik William Mills kilka tygodni temu na stałe zamieszkał z rodziną na Podkarpaciu. Saweh, Lex Logistics oraz The Batteries też wybrali Jasionkę. I nie ma mowy o zaskoczeniu. Aeropolis to jedyne takie miejsce na Podkarpaciu i ważny ośrodek rozwoju biznesu, innowacji oraz przedsiębiorczości w Polsce. Dzięki Rzeszowskiej Agencji Rozwoju Regionalnego w bezpośrednim sąsiedztwie Rzeszowa w dwie dekady udało się stworzyć gospodarcze serce regionu oraz hub łączący Wschód i Zachód Europy. Na 170 hektarach skrzętnie wykorzystanych przez 51 firm z całego świata zatrudnienie znalazło 7 200 osób. 77 młodych i innowacyjnych przedsiębiorstw rozwija się w Inkubatorze Technologicznym dając pracę ponad 300 specjalistom. Aeropolis jak magnes przyciąga kolejne firmy z branż nowoczesnych technologii, B+R oraz zielonej gospodarki. Łącząc kropki pomiędzy startupami, Carpathian Startup Fest i Inkubatorem Technologicznym udowadnia, że Podkarpacie potrafi być liderem nowoczesnej gospodarki.
– Jedyna stała współczesnego biznesu to zmienność – mówił prof. Piotr Zawada z Rzeszowskiej Agencji Rozwoju Regionalnego. – A mimo to na Aeropolis Open Day rozmawiamy z ludźmi, którzy mają pomysły i być może chcą z nich zrobić tak duże przedsięwzięcia, jak to robił Thomas Edison, autor słów: „Geniusz to jeden procent inspiracji i dziewięćdziesiąt dziewięć procent potu”. Albo zdobędą uznanie na miarę Nikolasa Tesli, za którym powtórzę: „Nie obchodzi mnie, że ukradli mój pomysł… Przeszkadza mi, że nie mają własnego.” Bo Podkarpacki Park Naukowo-Technologiczny jest wypadkową marzeń, wiedzy, kompetencji, a czasem biznesowej niepokory.
Aeropolis Open Day to cykliczne wydarzenie, które pozwala nowym rezydentom Inkubatora Technologicznego zaprezentować swoją działalność oraz wypracować kontakty z innymi firmami. Wśród majowych „debiutantów” znaleźli się: Starlynx Aero, Saweh, Lex Logistics oraz The Batteries. Było też o szóstej edycji Carpathian Startup Fest, Platformach Startowych oraz prawidłowym definiowaniu problemu biznesowego w startupach.
Wysokiej jakości części do samolotów z rodziny Airbus A320 i Boeing 737
– Jesteśmy dostawcą certyfikowanych komponentów lotniczych i rozwiązań posprzedażowych dla lotnictwa komercyjnego. Specjalizujemy się w dostarczaniu liniom lotniczym wysokiej jakości części do samolotów z rodziny Airbus A320, Boeing 737, ATR i Embraer. Starlynx Aero planowaliśmy założyć w Dubaju albo w Rzeszowie. Postawiliśmy na Rzeszów. Przesądził patriotyzm lokalny. Stąd pochodzi nasz dyrektor generalny, Kamil Ziaja. Działamy od marca tego roku, zatrudniamy około 20 osób na całym świecie i już widzimy, że dla branży lotniczej Rzeszów jest najlepszym miejscem w Polsce. Atutem są: infrastruktura, bliskość lotniska i dostęp do wykwalifikowanych pracowników. Stolica Podkarpacia ma same zalety i tylko jedną wadę, Anglikowi trudno wymówić Rzeszów – żartował Marcin Rosochacki, dyrektor operacyjny Starlynx Aero.
W ich zespole jest William Mills, wiceprezes lotniczego startupu, który w ostatnich tygodniach na stałe zamieszkał z rodziną na Podkarpaciu.
– Fantastyczne miejsce i ludzie. Wiążemy z Rzeszowem ambitne plany, mamy świetne plany wzrostu i coraz więcej klientów. To miejsce jest prawdziwym hubem awiacyjnym – mówił Mills.
Ewelina i Wojciech Krysztofińscy. Fot. Tadeusz Poźniak/RARR
Swoje miejsce w Aeropolis ma też firma rodzinna Saweh, która specjalizuje się w produkcji kontraktowej precyzyjnych komponentów metodą ubytkową – w szczególności w obróbce 5-osiowej. Firma dostarcza matryce oraz formy, specjalistyczne oprzyrządowanie, elementy maszyn, a także realizuje zamówienia średnio i mało seryjne.
– Posiadamy dwa centra obróbcze: Hermle C12 i DMG Mori DMU40 evo, dzięki którym nasze projekty są realizowane z wysoką precyzją. Współpracujemy z klientami z branż: medycznej, lotniczej oraz narzędziowej – opisywała Ewelina Krysztofińska, członek zarządu Saweh sp. z o.o. – Do każdego projektu podchodzimy indywidualnie, a dla naszego zespołu nie ma rzeczy niemożliwych.
– Zatrudniamy świetnych specjalistów z dużym doświadczeniem i pracujemy też dla branży kosmicznej – wyliczał Wojciech Krysztofiński, członek zarządu Saweh sp. z o.o. – Robimy chociażby element zawiasu, który posłuży do otwarcia rampy, po której za kilka lat zjedzie łazik na powierzchnię Marsa w ramach misji ExoMars prowadzonej przez Europejską Agencję Kosmiczną.
Kolejna firma, która od niedawna związała się z Jasionką to Lex Logistics specjalizująca się w realizacji krytycznych i pilnych transportów lotniczych oraz drogowych. To jedyna firma w Polsce, która jest głównym agentem sprzedażowym linii lotniczej SkyTaxi. Posiada trzy samoloty Boeing 767, dzięki czemu może zapewnić realizację dostawy każdego ładunku z każdego miejsca na świecie.
Łukasz Boczar. Fot. Tadeusz Poźniak/RARR
– Posiadamy własny zespół handlingowy na lotniskach w Rzeszowie, Wrocławiu i Katowicach zapewniający pełną obsługę cargo. Jesteśmy partnerem dla firm odpowiedzialnych za transport i łańcuchy dostaw, które potrzebują szybkich, gwarantowanych i bezpiecznych rozwiązań dla pilnych komponentów – tłumaczył Łukasz Boczar odpowiedzialny za opiekę nad klientami oraz rozwój sprzedaży w Lex Logistics. – Jedna z naszych realizacji miała związek z groźbą zatrzymanialinii produkcyjnej w branży automotive w Niemczech z powodu braku elektronicznych komponentów. Koszt zatrzymania sięgał około 45 tysięcy euro za godzinę. W kilka godzin zapewniliśmy transport komponentów od polskiego podwykonawcy do Niemiec kurierem pokładowym w samolocie rejsowym.
Bateria, która działałaby nawet 100 lat
Swoje laboratorium w Jasionce ma The Batteries. Polska spółka założona przez grupę inżynierów, którzy wcześniej zaprojektowali niestandardowe urządzenia do produkcji próżniowej dla Apple, Samsung, Sharp i innych międzynarodowych korporacji. Spółkę stanowi zespół specjalistów z ponad 20-letnim doświadczeniem w technologii cienkowarstwowej, chemii i fizyce powierzchni, komercjalizacji technologii oraz operacjach w dużych firmach.
– Dobrze byłoby mieć taką baterię, która po 45 latach nadal działa. I my chcemy ją zrobić. Jest nawet koncepcja Elona Muska, 100-letniej baterii. Tę buduje się raz, a zmienia się tylko samochody – mówił Jacek Królik, dyrektor generalny The Batteries. – Wszyscy mamy urządzenia działające na baterie i wiemy, jakie sprawiają problemy: nie działają na mrozie, źle znoszą bardzo wysokie temperatury, są zbyt ciężkie, nie są w stanie dostatecznie długo zasilać urządzeń. Nasz startup funkcjonuje dobrych kilka lat, ma za sobą tysiące eksperymentów i setki zbudowanych prototypów urządzeń. Dziś nastawiamy się na masową produkcję baterii, które w ogóle nie zawierają ciekłych elektrolitów – są bateriami półprzewodnikowymi składającymi się wyłącznie z ciał stałych. Nasza najbardziej zaawansowana konstrukcja potrafi działać w temperaturze od minus 40 do 150 stopni Celsjusza. Może być rozładowana do zera a po naładowaniu znów działa. Ta bateria wytrzymuje do 30 tys. cykli ładowania – to oznacza, że gdybyśmy ją ładowali raz dziennie, przetrwa 80 lat.
Jacek Królik. Fot. Tadeusz Poźniak/RARR
Ale Podkarpacki Park Naukowo-Technologiczny Aeropolis to nie tylko biznes – tutaj 6 lat temu narodził się Carpathian Startup Fest, dziś określany jako najszybciej rozwijające się wydarzenie startupowe nie tylko w Polsce, ale w całym regionie Europy Środkowo-Wschodniej.
– W pierwszej edycji wzięło udział 300 osób, na tegoroczną konferencję zapowiada się około 1500 uczestników. Z każdym rokiem rośnie też liczba gości z zagranicy. W 2026 roku będą stanowili 10 proc. wszystkich obecnych – wyliczał Dawid Adamski, dyrektor Marketingu Rzeszowskiej Agencji Rozwoju Regionalnego, organizatora CSF. – 17 i 18 czerwca na czterech scenach wystąpi 150 spikerów i panelistów. Wśród nich m.in. prof. Andrzej Dragan i Edward Miszczak, dyrektor programowy Telewizji Polsat. W wydarzeniu weźmie udział 400 startupów oraz 50 przedstawicieli funduszy VC oraz aniołów biznesu. Aż 50 zgłoszeń do tegorocznych konkursów pochodziło z Podkarpacia. Lepsze od nas było tylko województwo mazowieckie. Dzięki festiwalowi coraz skuteczniej rozbudowujemy ekosystem startupowy na Podkarpaciu.
Dlaczego startupy upadają? Przez brak pieniędzy czy zapotrzebowania rynkowego?!
Duża w tym zasługa Platform Startowych, czyli systemu wsparcia dla startupów poprzez kompleksową inkubację, testowanie i weryfikację pomysłów, zanim otrzymają pieniądze na rozwój.
– Minimalizujemy ryzyko wprowadzania nierentownych pomysłów na rynek oraz pomagamy w rozwoju innowacyjnych przedsięwzięć. Każdy ze startupów otrzymuje określoną wiedzę i możliwości współpracy z ekspertami – tłumaczyła w trakcie Aeropolis Open Day Agnieszka Godawska, kierownik projektu Platformy Startowe Start In w Rzeszowskiej Agencji Rozwoju Regionalnego. – Do programu przez stronę PARP mogą aplikować pełnoletnie osoby fizyczne, które posiadają pomysł innowacyjny przynajmniej w skali kraju. Jeśli ten zostanie pozytywnie oceniony, możliwe jest tworzenie spółki kapitałowej i zawarcie umowy inkubacyjnej. Sama inkubacja jest kluczowa. Na tym etapie następuje rozwijanie pomysłu, współpraca z ekspertami oraz weryfikacja rynkowa.
Po uzyskaniu pozytywnej rekomendacji Platformy Startowej można aplikować do Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości, skąd jest szansa otrzymać 600 tysięcy złotych. To właśnie odróżnia Platformy Startowe od innych programów, gdzie pieniądze są przyznawane przed sprawdzeniem rynkowym.
Fot. Tadeusz Poźniak/RARR
O tyle to istotne, że odsetek upadających startup-ów wciąż jest bardzo wysoki. A jak tłumaczył Tomasz Czapliński, Partner SpeedUp Venture Capital Group, większość startupów upada nie z powodu braku pieniędzy, ale dlatego, że rozwiązują problem, którego rynek tak naprawdę nie potrzebuje. Sukces zależy od precyzyjnego zidentyfikowania i zrozumienia realnego, mierzalnego problemu, za którego rozwiązanie klienci są gotowi zapłacić. Czapliński wskazał też trzy kluczowe zadania dla założycieli startupu, od których powinni zacząć: wykonać 20 “Testów Cioci” (wywiady z prawdziwymi potencjalnymi klientami); policzyć, ile kosztuje rozwiązanie problemu dla jednego, konkretnego segmentu oraz opisać problem w jednym, prostym zdaniu.
Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.
Ściśle niezbędne ciasteczka
Niezbędne ciasteczka powinny być zawsze włączone, abyśmy mogli zapisać twoje preferencje dotyczące ustawień ciasteczek.
Jeśli wyłączysz to ciasteczko, nie będziemy mogli zapisać twoich preferencji. Oznacza to, że za każdym razem, gdy odwiedzasz tę stronę, musisz ponownie włączyć lub wyłączyć ciasteczka.