Reklama

Biznes

MRPiPS: Agnieszka Dziemianowicz-Bąk w Rzeszowie: państwo polskie nie zgadza się na łamanie praw pracowniczych

MRPiPS
Dodano: 23.07.2026
pixabay.com
pixabay.com
Share
Udostępnij

Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej informuje:

– Dzisiaj widzimy, jak bardzo potrzebna była reforma Państwowej Inspekcji Pracy – mówiła w Rzeszowie ministra pracy, Agnieszka Dziemianowicz-Bąk. To właśnie dzięki nowelizacji ustawy możliwe są skoordynowane kontrole PIP i ZUS w platformie Pyszne.pl.

W zeszłym tygodniu kurierzy Pyszne.pl dowiedzieli się, że od sierpnia stracą pracę; zamiast dotychczasowego zatrudnienia w holenderskiej platformie dostali oferty pracy u pośredników. Wszyscy byli zatrudnieni na podstawie umów cywilno-prawnych.

– Takie umowy, w przeciwieństwie do umów o pracę, można rozwiązać z dnia na dzień, nie obowiązuje okres wypowiedzenia ani odprawy – mówiła ministra Dziemianowicz-Bąk.

Jej zdaniem istnieją jednak poważne wątpliwości, czy umowy zlecenia były właściwą formą zatrudnienia kurierów. Dlatego właśnie skierowała w zeszłym tygodniu wnioski do Głównego Inspektora Pracy i do prezesa ZUS z wnioskiem o kontrole i sprawdzenie, czy pracownicy nie powinni mieć umów o pracę.

– Dzięki kompetencjom, które inspektorzy uzyskali przez nowelizację ustawy o PIP, dzięki koordynacji działań między Inspekcją, a ZUS-em, możliwe jest skuteczne działanie państwa w tej sytuacji – mówiła na konferencji Dziemianowicz-Bąk.

– Jeśli okaże się, że umowy cywilne w tej sytuacji były nieuprawnione, inspektorzy będą mogli przez decyzję administracyjną zamienić je w umowy o pracę. A wówczas pracodawca nie będzie już mógł wyrzucić 5 tysięcy ludzi na ulicę z dnia na dzień – konieczne będą konsultacje ze związkiem zawodowym czy wypłata odpraw, zgodnie z ustawą o zwolnieniach grupowych. To są konkretne działania Ministerstwa Pracy, Państwowej Inspekcji Pracy i Zakładu Ubezpieczeń Społecznych, konkretne działania państwa polskiego, które nie wyraża zgody na łamanie praw pracowniczych i pogarszanie warunków pracy – podkreślała ministra.

Jednocześnie Ministerstwo Pracy przygotowało projekt ustawy wdrażającej dyrektywę platformową, która na poziomie unijnym została przyjęta przy aktywnym poparciu obecnego polskiego rządu. Termin na implementację tej dyrektywy to grudzień tego roku. Żadne państwo unijne nie wdrożyło jeszcze dyrektywy.

– My mamy już gotowy projekt ustawy. W dniu dzisiejszym złożyłam wniosek o wpisanie go do wykazu prac legislacyjnych rządu. Po uzyskaniu wpisu, projekt zostanie skierowany do konsultacji publicznych, uzgodnień i opiniowania – zapowiedziała ministra pracy.- Głównym elementem dyrektywy, a zatem i projektu ustawy jest wprowadzenie domniemania stosunku pracy w sytuacji, w której pracownik platformy uprawdopodobni, że pracuje w warunkach właściwych dla stosunku pracy, czyli pod nadzorem i kontrolą. Domniemanie to będzie wzruszalne, ale to na platformie będzie spoczywał obowiązek udowodnienia, że stosunek pracy nie zachodzi. Zasada domniemania będzie obowiązywała zarówno w odniesieniu do postępowań przed sądem pracy, jak i postępowań administracyjnych PIP – czyli tych, które wprowadziła reforma Państwowej Inspekcji Pracy – wyjaśniała Agnieszka Dziemianowicz-Bąk.

– Dlatego tak ważna była kolejność wprowadzanych legislacji – najpierw reforma PIP i nadanie jej uprawnień administracyjnych, następnie wdrożenie dyrektywy. Dzięki temu wypchnięty na śmieciówkę kurier będzie mógł uzyskać gwarancję swoich praw pracowniczych nie tylko przed sądem, ale także w związku z postępowaniem zainicjowanym przez Państwową Inspekcję Pracy. Wspomniane ustawy to – jak mówiła szefowa resortu – część nowego porządku na rynku pracy, czyli szeregu zmian legislacyjnych, mających służyć lepszej ochronie praw pracowniczych. Poza reformą PIP wymieniła jeszcze między innymi ustawę antymobbingową, która właśnie czeka na podpis prezydenta.

Share
Udostępnij
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Nasi partnerzy