Strona główna>Biznes>Tylko człowiek ma zdolność myślenia o rzeczach, których nie ma! AI wciąż tego nie potrafi!
Biznes
Tylko człowiek ma zdolność myślenia o rzeczach, których nie ma! AI wciąż tego nie potrafi!
Aneta Gieroń
Dodano: 01.04.2026
Natalia Hatalska i Jarosław Sroka. Fot. Tadeusz Poźniak/RARR S.A.
Udostępnij
Człowiek potrafi wyobrażać sobie i tworzyć nowe koncepcje (np. loty w kosmos, operacje medyczne), stawiać hipotezy i je testować, co jest fundamentem postępu. Duże modele językowe wciąż nie posiadają tej zdolności. Zdaniem Natalii Hatalskiej, to jest nasza przewaga w świecie coraz większej dominacji AI i dzięki temu ciągle jesteśmy potrzebni. Ale musimy umieć do tego sięgać, a nie przyjmować, że Sztuczna Inteligencja jest od nas lepsza w rozpoznawaniu tekstu, szybkich analizach, przerabianiu danych, więc człowiek wycofuje się z własnego myślenia. To niektóre tylko twierdzenia z jednej z najważniejszych rozmów „Trendy vs rzeczywistość”, jakie można było usłyszeć podczas II edycji People Culture TechFest. Festiwalu, który w ostatnich dniach marca odbył się w Rzeszowie i dał przestrzeń do dyskusjiNatalii Hatalskiej, CEO i założycielce, Head of Foresight infuture.institute – instytutu badań nad przyszłością, ekspertce w dziedzinie analizy i prognozowania trendów. Jednej z 50 najbardziej wpływowych kobiet w Polsce, dwukrotnie nagrodzonej w plebiscycie „Kogo słucha polski biznes?” oraz Jarosławowi Sroce, członkowi zarządu KI Next, koordynatorowi InCredibles, przewodniczącemu Rady Programowej Carpathian Startup Fest, ekspertowi w dziedzinie komunikacji korporacyjnej i rynku mediów, wieloletniemu redaktorowi naczelnemu dziennika „Puls Biznesu”, który kierował też redakcjami „Dziennik Gazeta Prawna” oraz tygodnika „Newsweek”.
– Bez Sztucznej Inteligencji nie istnieje praca przyszłości – nie pozostawiła złudzeń Natalia Hatalska. – To już jest takie samo narzędzie jak Word albo Internet. Ludzie powinni umieć korzystać ze AI. Na czym ta kwalifikacja polega? Dla mnie to umiejętność oceny tego, co generuje AI. Dlatego dziś bardziej niż kiedykolwiek potrzebujemy w organizacjach ludzi z rozwiniętą umiejętnością krytycznego myślenia. Takich, którzy potrafią kwestionować to, co generuje AI. Którzy wiedzą, jak zadawać pytania. Jak sprawdzać źródła. Ludzi, którzy sami potrafią wyciągać wnioski z danych. I którzy samodzielnie myślą.
Nie ma też wątpliwości, że w przyszłości, choć nie wiemy, jak bliskiej, rynek pracy bardzo mocno się zmieni. Nie wiadomo, czy wciąż tak samo dużo ludzi będzie zatrudnionych, czy ta liczba dramatycznie się skurczy, co pociągnie za sobą ogromne zmiany społeczne. Zniknie chociażby klasa średnia. W 2026 roku trwamy w żelaznym uścisku nowych technologii i geopolityki! Nikt nie wie, w jakim kierunku pójdzie przesilenie.
Według Natalii Hatalskiej, duże modele językowe sprawiają wrażenie, jakby się nigdy nie myliły; odpowiadają zawsze ze stuprocentową pewnością. Tyle że to nie jest prawda. AI wciąż popełnia bardzo dużo błędów i ze względu na to, jak systemy AI są zbudowane, na razie nie potrafimy tych błędów wyeliminować. Problem polega na tym, że wiele osób nie zdaje sobie z tego sprawy. Jednocześnie rośnie nasz automation bias. Jest to zjawisko od dawna znane w technologii, ale w przypadku AI szczególnie widoczne. Chodzi o to, że im system jest bardziej zaawansowany, tym mamy większe, często nawet stuprocentowe zaufanie do tego, co generuje. W efekcie człowiek rezygnuje z własnej oceny sytuacji, również wtedy, gdy jego wiedza lub intuicja podpowiadają mu inaczej. Następnie na podstawie wygenerowanej informacji podejmuje decyzję. Do tego dochodzi też gigantyczna presja czasu – nie mamy, kiedy zweryfikować tego, co generuje AI.
Człowiek posiada intuicję, czyli połączenie doświadczenia i wiedzy!
Jarosław Sroka dopytywał więc, jakie ludzkie kompetencje są nie do zautomatyzowania, co pozostanie wyłączną domeną człowieka i decydować będzie o jego przydatności w organizacji w przyszłości?
– Sztuczna Inteligencja pracuje bardzo szybko, ale to człowiek posiada intuicję, czyli połączenie doświadczenia i wiedzy. Jeśli porównać to do algorytmów, człowiek przez całe życie buduje pewne wzorce, po które sięga w nieznanej wcześniej sytuacji. AI próbuje naśladować intuicję, ale robi to słabo – tłumaczyła Hatalska. To, co człowieka popycha do przodu, czyli miejsce, w którym znaleźliśmy się jako gatunek, to nasz sposób myślenia. Ludzie potrafią myśleć o rzeczy, której nie ma. Na tym opiera się nauka i na tym zasadza się rozwój ludzkości. Duże modele językowe wciąż tego nie mają. To jest nasza przewaga, a dzięki temu ciągle jesteśmy potrzebni. Musimy jednak umieć do tego sięgać.
– Dla mnie kompetencja samodzielnego myślenia jest nie do zastąpienia – dodała. – Pod warunkiem, że człowiek sam jej nie zastąpi, co widać choćby w tekstach publikowanych na LinkedIn. – Przecież umieliśmy pisać teksty, a dziś większość treści w Internecie pisze AI, co oznacza, że sami oddaliśmy swoją kompetencję maszynie. To od nas zależy, czy chcemy zachować kompetencje, czy je całkowicie oddać. Tylko do czego będzie potrzebny wtedy człowiek?!
Hatalska nawiązała też do badań naukowców z Harvard University, z których wynika, że od czasów COVID-19 widać wzrost zatrudniania osób na stanowiskach seniorskich kosztem młodszych, co wiąże się z potrzebą szybkiej i odpowiedzialnej decyzyjności w niestabilnym świecie.
Jarosław Sroka zauważył, że konsekwencją tego zjawiska jest topniejąca liczba ofert „pierwszej pracy” dla młodych pracowników, którzy są zastępowani przez technologię, jak więc w przyszłości doczekamy się pracowników średniego szczebla i seniorów?!
I… okazuje się, że świat pracy, jaki dziś znamy, za ileś lat może być kompletnie odmienny od współczesnego.
Fot. Tadeusz Poźniak/RARR S.A.
– Zakładam scenariusz, nie wiem, w jakiej perspektywie, że w przyszłości rynek pracy przejdzie drastyczne zmiany – przyznała Natalia Hatalska. – Pytanie, czy za ileś lat będziemy potrzebowali do pracy tyle osób, ilu dziś jest zatrudnionych?! W przyszłości firmy mogą się opierać na wąskiej, może 10 proc. grupie “top-top” specjalistów zarządzających i kontrolujących AI. Brak “pierwszych prac” i redukcja miejsc pracy może prowadzić do polaryzacji społecznej i zaniku klasy średniej, co jest bardzo ryzykowne, bo wtedy społeczeństwo się polaryzuje. Niewykluczone, że spora część obywateli będzie pozostawała bez pracy i to rodzi pytania o rolę państwa i sens życia człowieka bez pracy.
Nie AI a człowiek bierze odpowiedzialność za błędy
Jednocześnie nie powinniśmy mieć złudzeń – w kontekście współpracy człowieka ze Sztuczną Inteligencją, odpowiedzialność zawsze będzie musiał brać człowiek. Dziś, gdy AI popełnia błąd, nie bierze za to żadnej odpowiedzialności. Jakie są konsekwencje takiej sytuacji? Fala złych decyzji w organizacjach. Wiele z nich już się pewnie dzieje, ale nie wiemy o nich, bo dzieją się za zamkniętymi drzwiami.
Mimo to, jak zauważył członek zarządu KI Next, dziś strategie firm, plany podbijania nowych rynków, tworzenia nowych technologii, tworzy się w oparciu o AI.
– Jest to niezwykle ryzykowne – stwierdziła Hatalska. – Duże modele językowe ze względu na swoją architekturę na razie nie potrafią poradzić sobie z problemem “lost in the middle”. To zjawisko, w którym model ma trudności z analizą i wykorzystaniem informacji znajdujących się w środku długiego kontekstu, nawet jeśli są one kluczowe do udzielenia prawidłowej odpowiedzi. Model bierze dane z początku i końca, a umykają mu informacje ze środka. Jak więc można podjąć dobrą decyzję opierając się na niepełnych danych?! Po drugie, w organizacjach, w ogromnej mierze, nawet w 80 proc. polegamy na tzw. „wiedzy ukrytej”, a duże modele językowe wykorzystują tylko „wiedzę spisaną”.
I mimo że, żyjemy w świecie paradoksów i rewolucyjnie nadchodzących zmian, Natalia Hatalska przyznała, że według niej, nic nie da się zbudować… bez pracy! Ani kariery zawodowej, ani sportowej, ani naukowej. Czy najlepszy polski piłkarz, Robert Lewandowski, osiągnąłby dzisiejszy pułap możliwości, gdyby nie miał codziennie treningów?!
Fot. Tadeusz Poźniak/RARR S.A.
– Broń Boże nie chcę tutaj lansować modelu pracy ponad siły, ale by w życiu do czegoś dojść, trzeba na to poświęcić czas! – zauważyła jedna z najbardziej wpływowych kobiet w Polsce. – Pasja, nauka, sport, praca, to wszystko wymaga wysiłku. W środowisku startup-owym w USA nie ma 4-dniowego dnia pracy. Ostatnio słuchałam wystąpienia kanclerza Niemiec, który wrócił z Chin i wprost powiedział do swoich obywateli: „jeżeli chcemy gonić Chiny, jeżeli chcemy rywalizować technologicznie, musimy porzucić myślenie o 4-dniowym tygodniu pracy”. Jednocześnie ciągle wierzę, że w Polsce i Europie można budować globalną pozycję.
Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.
Ściśle niezbędne ciasteczka
Niezbędne ciasteczka powinny być zawsze włączone, abyśmy mogli zapisać twoje preferencje dotyczące ustawień ciasteczek.
Jeśli wyłączysz to ciasteczko, nie będziemy mogli zapisać twoich preferencji. Oznacza to, że za każdym razem, gdy odwiedzasz tę stronę, musisz ponownie włączyć lub wyłączyć ciasteczka.