Misja Artemis II NASA okrążyła Księżyc, a jej czterech astronautów przebyło większą odległość od Ziemi niż ktokolwiek w historii. Przeżyj tę historyczną misję dzięki słowom astronautów, w tym ich naukowym opisom powierzchni Księżyca, a także roli „kosmicznego hydraulika” rozwiązującego problemy z toaletą i jednoczącemu przesłaniu astronautów dla ludzkości.
NASA wraca na Księżyc, a Curious Universe zabiera słuchaczy podcastu w podróż Artemis II. Ten pięcioczęściowy podcast, publikowany co tydzień, zawiera ekskluzywne wywiady z astronautami i wciągające nagrania terenowe z unikalnych miejsc w całej agencji, ukazując niesamowitą pracę zespołową, pasję i rozwiązywanie problemów, które napędzają powrót ludzkości na Księżyc i dalej.
PROWADZĄCY JACOB PINTER: Słuchacie programu NASA Curious Universe. Nazywam się Jacob Pinter i przedstawiam Wam specjalny odcinek z aktualizacją, który ukaże się w trakcie misji NASA Artemis II .
6 kwietnia 2026 roku czterech astronautów przeleciało obok Księżyca i dotarło do miejsca oddalonego od Ziemi o odległość większą niż kiedykolwiek . Widzieli Księżyc w sposób, jakiego nie widział żaden człowiek , w tym przez około 40 minut, kiedy lecieli za Księżycem, całkowicie odcięci od nas wszystkich na Ziemi.
Zaczniemy od tego. Z Houston kontrola misji wysłała wiadomość pożegnalną.
KONTROLA MISJI: Integrity, Houston. Jesteś sześć minut od 40-minutowego przelotu obok Księżyca. Dla nas wszystkich to zaszczyt być świadkiem tego, jak niesiesz ogień poza nasze najdalsze granice. Dziękujemy, powodzenia.
Zdjęcie wykonane przez sondę Orion o godzinie 18:41 czasu wschodniego, 6 kwietnia 2026 r., podczas przelotu załogi Artemis II obok Księżyca.
JACOB: Ta utrata sygnału była zaplanowana. Po prostu nie ma możliwości nawiązania łączności przez Księżyc.
Pilot Victor Glover odpowiedział.
VICTOR GLOVER: Dziękuję ci za to, Jenni. I dziękuję wam wszystkim za to, że daliście nam ogromny przywilej wspólnej podróży. To niesamowite. I kiedy wyruszamy w tę podróż, myślimy o misji NASA, której celem jest eksploracja nieznanego w powietrzu i kosmosie, innowacje dla dobra ludzkości i inspirowanie świata poprzez odkrycia. I mam nadzieję, że podczas tej podróży z nami robimy właśnie to. I zbliżając się do najbliższego punktu Księżyca i najdalszego punktu Ziemi, i kontynuując odkrywanie tajemnic kosmosu, chciałbym przypomnieć wam o jednej z najważniejszych tajemnic na Ziemi – miłości. Chrystus odpowiedział na najważniejsze przykazanie, że chodzi o to, by kochać Boga całym sobą. A On, będąc wielkim nauczycielem, powiedział również, że drugie przykazanie jest równe drugiemu. A mianowicie: kochać bliźniego swego jak siebie samego. I tak, przygotowując się do wyjścia z komunikacji radiowej, nadal będziemy czuć waszą miłość z Ziemi. A wszystkim wam na Ziemi i wokół niej, kochamy was z Księżyca.
KONTROLA MISJI: Houston odbiera. Do zobaczenia po drugiej stronie.
JACOB: W ten sposób astronauci zostali całkowicie sami. Tylko ich czworo – astronauci NASA Reid Wiseman, Victor Glover i Christina Koch oraz kanadyjski astronauta Jeremy Hansen – dryfowali w swoim statku kosmicznym ponad ćwierć miliona mil od Ziemi, po raz pierwszy w historii ludzkości widząc fragmenty Księżyca gołym okiem.
Czterdzieści minut później astronauci odzyskali kontakt. Specjalistka misji Christina Koch skontaktowała się z nimi przez radio.
CHRISTINA KOCH: Integralność. Kontrola komunikacji.
KONTROLA MISJI: Integrity, słyszymy cię głośno i wyraźnie. A jak ja?
CHRISTINA: My też. I tak wspaniale jest znów słyszeć z Ziemi głosy do Azji, Afryki i Oceanii. Patrzymy na was. Słyszymy, że teraz możecie spojrzeć w górę i zobaczyć Księżyc. My też was widzimy. Kiedy spaliliśmy to, spaliliśmy się w kierunku Księżyca, powiedziałam, że nie opuszczamy Ziemi, ale ją wybieramy. I to prawda. Będziemy eksplorować. Będziemy budować, będziemy budować statki. Będziemy nas odwiedzać ponownie. Będziemy budować placówki naukowe. Będziemy prowadzić łaziki. Będziemy zajmować się radioastronomią. Będziemy zakładać firmy. Będziemy wspierać przemysł. Będziemy inspirować, ale ostatecznie zawsze wybierzemy Ziemię. Zawsze będziemy wybierać siebie nawzajem.
KONTROLA MISJI: Kontrolerzy Misji, wszyscy kontrolerzy lotu i kierownik lotu odwrócili swoje naszywki Artemis II. Jesteśmy na Ziemi i gotowi zabrać was do domu.
Dyrektorzy lotów NASA Diane Dailey, Pooja Jesrani i Paul Konyha sfotografowani w Białej Sali Kontroli Lotów podczas przelotu załogi Artemis II obok Księżyca.
JACOB: W chwili premiery tego odcinka astronauci z Artemis II wracają na Ziemię. Przesłali już unikalne dane naukowe i niesamowite, poruszające zdjęcia. W tym odcinku przybliżymy Wam dotychczasowe postępy misji. Opowiemy o tym, jak załoga dotarła na Księżyc, w tym opowiemy o starcie z pierwszej ręki. Wyjaśnimy, jak astronauci wkroczyli do akcji jako hydraulicy w kosmosie i usłyszymy, jak wyglądał Księżyc ich oczami.
Najpierw posłuchajmy, jak wyglądał start . Producent Christian Elliott był w zeszłym tygodniu w Centrum Kosmicznym im. Kennedy’ego na Florydzie. Christian, opowiedz mi o tym wszystkim.
CHRISTIAN ELLIOTT: Cześć, Jacob. To było niesamowite. Mój tydzień zaczął się właściwie 27 marca. To było L-5, czyli pięć dni przed startem. Wtedy Reid, Victor, Christina i Jeremy przylecieli swoimi odrzutowcami T-38 z Houston i wylądowali na starym pasie startowym wahadłowców kosmicznych w Centrum Kosmicznym im. Kennedy’ego.
[EFEKTY LĄDOWANIA SAMOLOTU I WIWAT]
CHRISTIAN: Słońce Florydy prażyło płytę lotniska. W powietrzu czuć było upał. Astronauci wysiedli z samolotów w niebieskich kombinezonach i okularach przeciwsłonecznych. Uścisnęli się, a potem podeszli prosto do czekającego mikrofonu.
REID WISEMAN: Hej, lećmy na Księżyc! [OKRWAWA] Myślę, że naród i świat długo czekali, żeby to powtórzyć. W imieniu swoim, Christiny, Victora i Jeremy’ego, jesteśmy naprawdę podekscytowani, że możemy to zrobić dla całego zespołu. To była ciężka praca, to była wspaniała podróż. Wspaniale jest być tutaj, w ciepłym powietrzu Florydy. Pojazd wyglądał niesamowicie na płycie postojowej w drodze powrotnej. Victor i Christina nas tu doprowadzili. To był po prostu niesamowity początek tej podróży tutaj, w Kennedy.
CHRISTIAN: Stałem tuż za Charlie Blackwell-Thompson, dyrektorką startu Artemis. To ona miała podjąć ostateczną decyzję o wysłaniu tych astronautów w kosmos za kilka dni.
CHARLIE BLACKWELL-THOMPSON: Cześć, miło cię widzieć!
CHRISTIAN: Chciałem tylko zapytać, jak się czujesz mając tu załogę?
CHARLIE: To niesamowite uczucie mieć tu załogę. To znaczy, wiemy, że ten dzień nadchodzi. Byłem dziś rano na platformie startowej. Pojazd wygląda wspaniale. Ale kiedy widzisz swoją załogę przylatującą w dniu startu, jest w tym coś niesamowicie wyjątkowego i niezwykle prawdziwego. Nie mogę się doczekać.
CHRISTIAN: Tak się stanie.
CHARLIE: Tak, rzeczywiście.
CHRISTIAN: Miło cię widzieć.
CHARLIE: Tak, miło cię widzieć.
CHRISTIAN: Przez następne kilka dni wszyscy bacznie śledziliśmy prognozę pogody. Nadal było 80 procent szans na powodzenie. Astronauci poddali się kwarantannie, żeby nie zachorować przed startem i czekali na swój wielki moment. Około dwa dni przed startem, przed budynkiem konferencji prasowej, włączył się wielki zegar odliczający. Zespół uruchomił rakietę i sprawdził jej systemy. W końcu nadszedł dzień startu.
[Christian opowiada na miejscu] Dobrze, nadszedł dzień startu. Tutaj, w Centrum Prasowym im. Kennedy’ego. Astronauci się obudzili. Za chwilę założą kombinezony ratunkowe dla załogi. W międzyczasie trwa tankowanie rakiety SLS. Jak na razie pogoda sprzyja startowi.
[Lektor Christiana] Kontrolerzy startu siedzieli przy swoich konsolach w sali odpaleń nr 1 w centrum kontroli startów. Zbiornik głównego stopnia rakiety SLS napełniało ponad 700 000 galonów ciekłego wodoru i tlenu. W oddali widać było, jak kondensacja unosi się niczym para z rakiety. Tymczasem astronauci byli kilka mil dalej, wkładając pomarańczowe kombinezony ratunkowe.
Na zewnątrz, naprzeciwko budynku montażu pojazdów, po obu stronach drogi zebrał się tłum ludzi. Wszyscy machali małymi flagami USA i Kanady. Niektórzy nieśli tekturowe podobizny astronautów. Prawie każdy z nich odegrał jakąś rolę w misji, jak na przykład ten facet z Centrum Kosmicznego im. Johnsona w Houston, którego poznałem.
Goście punktu widokowego Banana Creek oglądają start rakiety Artemis II.
LAUNCH SPECTATOR 1: Udzieliłem Reidowi Wisemanowi pierwszej lekcji robotyki.
CHRISTIAN: Albo inżynier statku kosmicznego Orion, który zaręczył się przed rakietą SLS zmierzającą w stronę platformy startowej.
LAUNCH SPECTATOR 2: Oświadczył mi się podczas premiery. To Barry, to mój narzeczony. Jesteśmy więc trochę jak w gwiazdach.
CHRISTIAN: Wszyscy byli tutaj, bo astronauci mieli właśnie przejechać obok Astrovanem w drodze na platformę startową. Nadleciał helikopter NASA. Ludzie zaczęli wiwatować. Potem zza rogu wyłonił się srebrny van Artemis.
Po dotarciu do rakiety Reid, Victor, Christina i Jeremy wjechali windą na wysokość ponad 90 metrów (300 stóp) w górę mobilnej wieży startowej, do kapsuły Orion. Ekipa zamykająca – specjalnie przeszkoleni eksperci w białych kombinezonach – załadowali załogę na miejsca i zamknęli właz. Za cztery godziny miało się otworzyć okno startowe. Udałem się więc do Banana Creek, miejsca obserwacji startu, oddalonego o nieco ponad pięć kilometrów od platformy startowej. To najbliższa bezpieczna odległość dla widzów. Tysiące ludzi powoli się tam gromadziło. Transmisja na żywo była transmitowana na dużych ekranach obok trybun.
Spotkałem ludzi, którzy pamiętali lądowanie na Księżycu w 1969 roku, i wielu innych, którzy jeszcze tego nie dożyli. Spotkałem małe dzieci przebrane za astronautów i dorosłych równie podekscytowanych jak te małe dzieci. Spotkałem ludzi, którzy od dziesięcioleci pracowali nad Orionem i SLS, a także ludzi, którzy przyjechali tu z całego świata, jak na przykład inżynier Europejskiej Agencji Kosmicznej z Holandii, który pracował nad panelami słonecznymi modułu serwisowego Oriona. Spotkałem nawet mamę Charliego Blackwella-Thompsona, która siedziała w pierwszym rzędzie trybun z kolczykami SLS.
WIDZ STARTU 3: Moja córka, Charlene Blackwell-Thompson, jest dyrektorem startu. Przyjechaliśmy z Gaffney w Karolinie Południowej, żeby obejrzeć start.
CHARLIE: Powiedziała, że Charlie marzyła o pracy w NASA odkąd była małym dzieckiem, tak jak dzieciaki biegające tutaj po trybunach.
LAUNCH SPECTATOR 3: Kiedy była mała, dałem jej Snoopy’ego. Zadzwoniła do mnie i zapytała: Mamo, czy nadal go masz? Odpowiedziałem, że zdecydowanie tak. Mam go od 50 lat. Powiedziała, że go chcę. Więc wysłałem jej go pocztą. I ma go dziś przy sobie.
CHRISTIAN: Potem poznałem nowego przyjaciela: Lucasa Ye. Przebiegł obok rodziców aż do płotu, żeby na palcach spojrzeć na rakietę. Lucas jest w trzeciej klasie z Kalifornii. Nie mógł się doczekać, żeby pokazać mi Rise. To pluszowy mały uśmiechnięty Księżyc w czapeczce baseballowej z motywem Ziemi. Reprezentuje wschód Ziemi, słynne zdjęcie z Apollo 8, na którym Ziemia unosi się nad powierzchnią Księżyca. Rise był zgłoszeniem Lucasa do konkursu NASA na maskotkę księżycową wskaźnika zerowej grawitacji i wygrał. NASA stworzyła wersję Rise gotową do lotu i została załadowana na pokład kapsuły Orion. Unoszący się w Orionie Rise był pierwszym sygnałem dla załogi astronautów, że osiągnęli mikrograwitację.
LUCAS YE: I jest super, że z tego małego prototypu Rise powstał prawdziwy Rise, który naprawdę leci na Księżyc.
CHRISTIAN: Lucas po raz pierwszy zobaczył prawdziwą łódź Rise podczas przybycia załogi, kiedy Reid Wiseman uniósł ją w powietrze po locie odrzutowcem.
CLARA ZHAO: Jest zamek błyskawiczny, w który dowódca Wiseman włożył kartę. Pamiętasz, co zawierały te karty?
LUCAS: Nasze imiona!
CLARA: Tak, podobnie jak imiona innych osób. Jesteśmy po prostu częścią tego, razem ze wszystkimi innymi, prawda?
Lucas Ye, drugi od lewej, i jego rodzina pozują do zdjęcia.
CHRISTIAN: Ponad 5 milionów nazwisk leci na pokładzie Oriona w Rise. Zapytałem Lucasa, czy chciałby zostać astronautą jak Reid, Victor, Christina i Jeremy.
LUCAS: Nie jestem astronautą, ale prawdopodobnie pracuję w NASA, jestem astrofizykiem i planuję misje na Marsa.
CHRISTIAN: Podczas naszej rozmowy, w tłumie przechadzała się gigantyczna maskotka Rise. Zapytałem Lucasa, jak się czuje.
LUCAS: Bardzo się cieszę. To mój pierwszy raz, kiedy oglądam start rakiety.
CHRISTIAN [do Lucasa]: Wiesz co? Ja też pierwszy raz oglądam start rakiety.
W miarę jak zbliżał się start, pojawiły się drobne problemy z rakietą, ale inżynierowie NASA szybko je naprawili i kontynuowali lot. W końcu, jakimś cudem, byliśmy zaledwie kilka minut przed otwarciem okna startowego. Usłyszeliśmy głos Charliego.
CHARLIE: To dyrektor ds. startów, który przeprowadza ostateczną ankietę przed startem. Sprawdź brak ograniczeń i ruszaj do startu.
[Wiwaty tłumu]
VICTOR GLOVER [przez głośnik]: Jedziemy dla naszych rodzin.
CHRISTINA KOCH [przez głośnik]: Walczymy z naszymi kolegami z drużyny.
JEREMY HANSEN [przez głośnik]: Działamy na rzecz całej ludzkości.
CHRISTIAN: Nie sądzę, żeby w tłumie była choć jedna osoba, która miała łzy w oczach. Czuliśmy, jak serca rosną nam w piersiach, dumy z tego, co potrafi ludzkość. Gdy start był coraz bliżej, zauważyłem Lucasa i jego rodzinę stojących obok mnie wzdłuż ogrodzenia. Dzięki temu mogłem doświadczyć powrotu ludzkości na Księżyc oczami małego dziecka z gwiazdami w oczach, głową pełną informacji o rakietach i wielkimi marzeniami o przyszłości podróży kosmicznych. Gdy rozpoczęło się odliczanie, mama Lucasa uniosła go, żeby miał wyraźny widok przez lornetkę.
[do Lucasa] Podekscytowałeś się?
LUCAS: Tak.
CHRISTIAN [do Lucasa]: Za kilka minut.
A potem moment startu.
Start!
[EFEKTY SILNIKA RAKIETOWEGO]
Zaskoczyło nas wszystkich. Zaczęło się od jasnego błysku, niemal tak jasnego jak Słońce, gdy odpaliły się rakiety na paliwo stałe. Zobaczyliśmy wszystkie te odlatujące ptaki. Wtedy rozległy się wiwaty.
[EFEKTY SPECJALNE Z PREMIERY]
Potem rakieta wystartowała z platformy startowej z siłą ciągu ponad 8 milionów funtów. Przeleciała nad wieżą startową z szybkością, jak na coś tak ogromnego i ciężkiego. Kilka sekund później dobiegł nas dźwięk – ten grzmot, trzask. A potem uderzyła fala uderzeniowa. Czułeś ją w piersi, we włosach, ogrom siły tego czegoś, co zabrało czterech astronautów w kosmos. Potem pojawiła się maleńka, jasna kropka, która niczym ogromny biały pióropusz wzbiła się w błękitne niebo.
Trzyminutowa ekspozycja startu Artemis II.
LUCAS: Teraz wygląda to jak spadająca gwiazda.
CHRISTIAN: To było surrealistyczne. Ciągle do tego wracam. Trudno było uwierzyć, że to się naprawdę wydarzyło, że ludzie są w drodze na Księżyc. Dla nas dzień się skończył. Wszyscy wyszliśmy z trybun, gdy słońce zachodziło za nowymi, wielkimi, puszystymi chmurami. Ale dla astronautów misja dopiero się zaczynała.
JACOB: Jak to było być na pokładzie tej rakiety? Chyba większość z nas nigdy się tego nie dowie. Ale kiedy astronauci dotarli w kosmos, złożyli raport.
VICTOR: A kiedy te bryły się zapaliły, wiesz, to była taka przejażdżka, w której starasz się być profesjonalny, ale dziecko w tobie chce się wyrwać i po prostu wrzeszczeć i pohukiwać.
JACOB: To Victor Glover. Dodam tylko, że nie słyszeliśmy żadnych okrzyków i wrzasków w radiu, więc to znak, że to profesjonalista. Ogólnie rzecz biorąc, astronauci zgłosili płynny lot rakiety nośnej Space Launch System . To wymaga ogromnej pracy zespołowej. W innych odcinkach zagłębiliśmy się w inżynierów startowych i obsługę naziemną, którzy umożliwili start. Znajdziesz te odcinki, gdziekolwiek słuchasz tego podcastu.
Dla trzech z czterech astronautów był to powrót w kosmos. Dla Jeremy’ego Hansena, astronauty Kanadyjskiej Agencji Kosmicznej, był to pierwszy lot z platformy startowej.
JEREMY HANSEN: To po prostu całkowicie cię zaskakuje, nawet jeśli się tego spodziewasz — przynajmniej ja — i po prostu miałem szeroki uśmiech na twarzy.
JACOB: Po dotarciu astronautów w kosmos, czekało ich mnóstwo pracy. Musieli przygotować statek kosmiczny Orion , który nazwali Integrity, aby służył im jako dom przez około 10 dni. Głównym celem misji jest przetestowanie systemów podtrzymywania życia statku. W transmisji na żywo z Artemis II, transmitowanej przez NASA, możemy zobaczyć fragmenty życia wewnątrz Integrity. Astronauci ćwiczą. Myją zęby. Golą się.
Jedną z rzeczy, których na szczęście nie widzimy, jest korzystanie z toalety. Wczesnym rankiem misji astronauci zgłaszali problemy z jej ustawieniem. Ale astronautka NASA Christina Koch podołała zadaniu.
Astronautka NASA Christina Koch jest oświetlona ekranem wewnątrz zaciemnionego statku kosmicznego Orion trzeciego dnia misji Artemis II. Na prawo od środka zdjęcia, astronauta CSA (Kanadyjskiej Agencji Kosmicznej) Jeremy Hansen, wyglądający z profilu przez jedno z okien Oriona. Światła są wyłączone, aby uniknąć oślepiania przez okna.
CHRISTINA: Jestem kosmicznym hydraulikiem. Z dumą nazywam siebie kosmicznym hydraulikiem. Lubię mówić, że to prawdopodobnie najważniejszy element wyposażenia na pokładzie.
JACOB: Później, podczas lotu w kierunku Księżyca, astronauci musieli rozwiązywać więcej problemów z toaletami. Artemis II to lot testowy i w miarę jak inżynierowie wyciągają wnioski na przyszłe misje, będą również zwracać uwagę na toalety. Oto Debbie Korth, zastępca kierownika programu Orion.
DEBBIE KORTH: Myślę, że toalety i łazienki w kosmosie to coś, co każdy naprawdę rozumie. Lecimy tam po raz pierwszy. Apollo nie miał takiej technologii w pojeździe, więc to zawsze wyzwanie. Na stacji kosmicznej nadal są problemy z toaletami. To po prostu bardzo skomplikowana sprawa.
JACOB: Zanim astronauci opuścili orbitę okołoziemską, również musieli trochę polecieć. Jednym z kluczowych zadań był test zwany operacjami zbliżeniowymi . Pilot Victor Glover przejął ręczne sterowanie Integrity i został pierwszym człowiekiem, który pilotował Oriona w kosmosie.
VICTOR: Mamy dobrą separację. Dobry ruch, czysty ATP. Start.
JACOB: Ten test dostarcza NASA danych o sterowności Oriona, które będą przydatne w przyszłych misjach, gdy Orion będzie dokował do innych statków kosmicznych. Podczas operacji zbliżeniowych Orion wykonał salto w tył i zderzył się z odrzuconym stopniem rakiety, zwanym tymczasowym kriogenicznym stopniem napędowym (ICPS). Victor wielokrotnie ćwiczył to na symulatorze i przez radio opisał kontroli misji, jak zachowuje się prawdziwy stopień.
VICTOR: Znacznie ciszej. Jakbyśmy jechali po wyboistej drodze, ale znacznie ciszej niż na symulatorze. Na ICPS pokazuję około trzech stopni szerokości i utrzymuje się blisko środka.
JACOB: Victor spędził nieco ponad godzinę, pilotując Integrity . Dzięki transmisji z kamery możemy zobaczyć ten manewr dokładnie tak, jak on go wykonał. Integrity powoli zbliża się do małego, okrągłego celu w środku ICPS. Następnie Victor wprowadza kilka korekt.
VICTOR: Oto sześć outów. Jeden, dwa, trzy. Osiem down pulse’ów.
JACOB: A Integrity wycina gładką ścieżkę wokół porzuconego stopnia. ICPS był białym cylindrem unoszącym się w przestrzeni kosmicznej. Miał czarno-białe oznaczenia, które miały dostarczać danych inżynierom rakietowym, oraz czerwono-biało-niebieską amerykańską flagę, która wyróżniała się na czarnym tle kosmosu.
VICTOR: Widzę boczny cel dokowania. To piękna amerykańska flaga. Wow.
JACOB: NASA przeanalizuje dane z demonstracji operacji zbliżeniowych, ale wstępne raporty są doskonałe. Rick Henfling, dyrektor lotu Artemis II, obserwował demonstrację z wnętrza kontroli misji.
RICK HENFLING: To było niesamowite widzieć, jak Orion zatrzymuje się w mgnieniu oka. Victor zmieniał kierunek ruchu steru albo go puszczał. A na filmie z tymczasowego kriogenicznego stopnia napędowego widziałeś, jak się porusza, a potem po prostu zatrzymuje się w mgnieniu oka. Powiedziałbym więc, że mamy w Orionie całkiem nieźle zaprojektowane prawa sterowania.
VICTOR: Zrozumiałem, odsłuchuję. Świetnie się z tobą lata, Houston. Fajny pojazd.
JACOB: Po długim pierwszym dniu lotu załoga w końcu odpoczęła. Nawet doświadczeni podróżnicy kosmiczni, tacy jak komandor Reid Wiseman, musieli wprowadzić drobne zmiany, aby móc żyć w warunkach mikrograwitacji.
REID: Miło jest znowu spać w stanie nieważkości. Za każdym razem, gdy wczoraj drzemałem, miałem przed oczami obraz, że potykam się o krawężnik i budzę się. Więc moje ciało się aklimatyzuje. Minęło kilka lat, odkąd tu byłem.
JACOB: Na początku misji – przez pierwsze 25 godzin po starcie – astronauci misji Artemis II krążyli wokół Ziemi. Wieczorem 2 kwietnia wykonali manewr, który wysłał ich w kierunku Księżyca. Nazywa się to iniekcją translunarną .
Artemis II znajduje się na ścieżce lotu zwanej trajektorią swobodnego powrotu, która wykorzystuje grawitację Ziemi i Księżyca do naturalnego powrotu załogi. W ten sposób wstrzyknięcie międzyksiężycowe również wyznaczyło kurs powrotny na Ziemię. Kontrolerzy lotu przekazali Orionowi przez radio, że są gotowi do startu.
KONTROLA MISJI: Integrity, Houston zakończyło ankietę dla TLI. Kiedy silnik się uruchomi, wyruszasz w podróż powrotną ludzkości na Księżyc i wyznaczasz kurs, aby Integrity i jej załoga bezpiecznie wrócili do domu. Houston jest faworytem TLI.
CHRISTINA: Integrity kopiuje, a twoja ekipa Integrity idzie na TLI. Z tym spalaniem na Księżycu nie opuszczamy Ziemi. My ją wybieramy.
JACOB: Po tym główny silnik Oriona został uruchomiony na dokładnie 5 minut i 50 sekund.
KONTROLA MISJI: Integrity, wygląda na dobry wynik. Potwierdzamy.
JEREMY: Kopie integralne.
JACOB: Po ponad 50 latach ludzie wyruszyli w podróż na Księżyc. Wkrótce potem Reid Wiseman opisał nastrój panujący w Integrity.
REID: Wiesz, właśnie zakończyliśmy nasz przelot transksiężycowy i były tam momenty dość napięte. Przez chwilę były tam momenty dość napięte. A kiedy skończyliśmy ten przelot, po prostu patrzyliśmy na siebie jak na załogę. Byliśmy na Księżycu już w latach 1969 – 1968-1972. Minęło sporo czasu, odkąd tam byliśmy, i muszę ci powiedzieć, że nie ma w tym nic normalnego. Wysłanie czterech osób na odległość 250 000 mil to herkulesowy wysiłek i dopiero teraz uświadamiamy sobie jego powagę.
Pilot statku Artemis II Victor Glover, dowódca Reid Wiseman i specjalista misji Jeremy Hansen przygotowują się do podróży wokół niewidocznej strony Księżyca, konfigurując sprzęt fotograficzny na krótko przed rozpoczęciem obserwacji przelotu obok Księżyca.
JACOB: Kilka dni później, 6 kwietnia, Artemis II dotarła do Księżyca. Rozpoczynając przelot, astronauci ustanowili nowy rekord. Przelecieli dalej od Ziemi niż jakakolwiek inna misja, bijąc rekord Apollo 13. Astronauci zapisali się również w historii jako odkrywcy. Zaproponowali nazwy dla dwóch kraterów księżycowych, które do tej pory pozostawały bezimienne. Pierwszemu kraterowi nadali nazwę Integrity, od imienia swojego statku kosmicznego. Drugiemu kraterowi nadali nazwę Carroll. Carroll to również imię żony Reida Wisemana. Zmarła w 2020 roku. Oto Jeremy Hansen, ogłaszający decyzję załogi:
JEREMY: Kilka lat temu rozpoczęliśmy tę podróż w naszej zżytej rodzinie astronautów i straciliśmy bliską osobę. Jest pewien obiekt w naprawdę ciekawym miejscu na Księżycu, na granicy między stroną widoczną a niewidoczną. Właściwie znajduje się on tuż po stronie widocznej tej granicy, więc w pewnych momentach tranzytu Księżyca wokół Ziemi będziemy mogli go zobaczyć z Ziemi. I tak straciliśmy bliską osobę. Miała na imię Carroll, była żoną Reida, matki Katie i Ellie. A jeśli chcesz znaleźć ten obiekt, spójrz na Glushko, a znajduje się on tuż na północny zachód od niego, na tej samej szerokości geograficznej co Ohm, więc jest to jasna plama na Księżycu. Chcielibyśmy nazwać go Carroll. I piszemy to CARROLL.
KONTROLA MISJI: Integrity i krater Carroll. Głośno i wyraźnie. Dziękuję.
JACOB : W miarę jak Księżyc się zbliżał, astronauci przeszli w tryb naukowy. Otrzymali intensywne szkolenie z geologii przed misją Artemis II, a w centrum kontroli misji oficer naukowy komunikował się bezpośrednio z astronautami , wspomagany przez zespoły innych naukowców pracujących w pobliskich pomieszczeniach zaplecza. Jedno z tych pomieszczeń nazywa się SER, czyli Sala Oceny Naukowej. Ten akronim usłyszycie zapewne kilka razy. Astronauci zaczęli przesyłać szczegółowe opisy powierzchni Księżyca.
Załoga Artemis II uchwyciła fragment Księżyca pojawiający się wzdłuż terminatora – granicy między dniem a nocą – gdzie nisko padające światło słoneczne rzuca długie, dramatyczne cienie na powierzchnię. To muskające światło podkreśla surową topografię Księżyca, odsłaniając kratery, grzbiety i struktury basenowe w uderzających szczegółach. Charakterystyczne elementy wzdłuż terminatora, takie jak krater Jule, krater Birkhoff, krater Stebbins i otaczające je wyżyny, wyróżniają się. Z tej perspektywy gra światła i cienia uwydatnia złożoność powierzchni Księżyca w sposób niewidoczny przy pełnym oświetleniu. Zdjęcie zostało wykonane około trzech godzin po rozpoczęciu obserwacji Księżyca przez załogę, podczas przelotu po niewidocznej stronie Księżyca szóstego dnia misji.
CHRISTINA: Czegoś, czego nigdy wcześniej nie widziałam na zdjęciach, ale jest to bardzo widoczne – wszystkie te naprawdę jasne, nowe kratery. Niektóre z nich są bardzo małe. Większość z nich jest całkiem mała…
VICTOR: Terminator jest teraz po prostu fantastyczny. To najbardziej wytrzymały model, jaki widziałem pod względem oświetlenia…
REID: Właśnie zdaliśmy sobie sprawę, że Ziemię mamy za oknem czwartym, a Księżyc za oknem trzecim, i to daje najlepsze wyobrażenie o skali, jakie do tej pory mieliśmy…
VICTOR: …łapią światło słoneczne na szczytach, a na północy i południu jest to bardzo, bardzo interesujące.
KONTROLA MISJI: Integralność, NAUKA. O rany, to był niesamowity obraz, który właśnie namalowałeś. Rzuciłem okiem na nagranie z SER i dosłownie zobaczyłem uniesione pięści. Tego typu obserwacje to rzeczy, do których ludzie są wyjątkowo zdolni…
REID: Jest wspaniale. Zrobiłem zdjęcie szerokokątnym obiektywem. Widok jest tak majestatyczny.
KONTROLA MISJI: Zadziwiajcie, zadziwiajcie, zadziwiajcie. Dziękuję, Reid.
JACOB: Astronauci spędzili długi dzień na obserwacji Księżyca. Robili to godzinami. Czasami kontrola misji wpadała z informacją do astronauty: „Hej, twoje dzieci są tutaj, obserwują razem z nami”. Pewnego razu, gdy Victor Glover kończył opis naukowy, kontrola misji miała osobistą wiadomość. Jego żona słuchała.
KONTROLA MISJI: Victor, dziękuję. Dostałeś oklaski od NAUKI. Chcę też dać ci znać, że na galerii dla widzów jest z nami Dionna Glover. Jest cała uśmiechnięta.
VICTOR: No cóż, właśnie dostałaś mnóstwo wiwatów! Hej, kochanie. Kocham cię z Księżyca.
KONTROLA MISJI: Uwielbiamy, że dostaliśmy „Hej, kochanie”. Mamy też tu jedną z waszych kochanych córek, która obserwuje waszą pracę.
JACOB: Wszyscy czterej astronauci pracowali dalej, a Integrity nieustannie dostarczał załodze nowe widoki Księżyca. W trakcie lotu astronauci dotarli do punktu, w którym stracili kontakt z Ziemią. To właśnie usłyszeliśmy na początku.
VICTOR: I wszystkim wam na Ziemi i wokół niej, kochamy was z Księżyca.
KONTROLA MISJI: Houston odbiera. Do zobaczenia po drugiej stronie.
JACOB: Później, gdy nawiązali kontakt z Ziemią, astronauci byli świadkami czegoś , co wprawiło ich w osłupienie. Wlecieli w zaćmienie. Księżyc całkowicie zasłonił Słońce na prawie godzinę. Na Ziemi całkowite zaćmienia Słońca trwają zaledwie kilka minut. Była to więc wyjątkowa okazja do obserwacji Księżyca i Słońca. I tak jak w przypadku zaćmień na Ziemi, widok był ponoć niesamowity.
VICTOR: NAUKA, uczciwość w ślepocie. To jest (śmiech) – wciąż nierealne. Słońce schowało się za Księżycem, a korona jest nadal widoczna, jest jasna i tworzy halo niemal wokół całego Księżyca. Ale kiedy dojdziesz do Ziemi… (cichnie)
Zdjęcie, wykonane przez załogę Artemis II podczas przelotu obok Księżyca 6 kwietnia 2026 roku, przedstawia Księżyc całkowicie zaćmiewający Słońce. Korona tworzy świecącą aureolę wokół ciemnego dysku księżycowego, odsłaniając szczegóły zewnętrznej atmosfery Słońca, zazwyczaj ukryte przez jego jasność. Widoczne są również gwiazdy, zazwyczaj zbyt słabe, aby je dostrzec na zdjęciach Księżyca, ale gdy Księżyc jest w ciemności, łatwo je uchwycić. Na zdjęciu widoczna jest słaba poświata widocznej strony Księżyca, oświetlonej światłem odbitym od Ziemi.
JACOB: Na ich liście znalazło się pytanie naukowe, na które najlepiej odpowiedzieć w ciemności. Podobnie jak Ziemia, Księżyc jest nieustannie bombardowany kosmicznymi odłamkami, od wielkości ziaren piasku po skały wielkości głazów. W przeciwieństwie do Ziemi, Księżyc nie ma atmosfery, która mogłaby przechwycić te odłamki, zanim dotrą do powierzchni. Na Księżycu uderzenia meteorów powodują krótkie błyski światła. Nazywa się to błyskami uderzeniowymi. Wykryliśmy je za pomocą sondy kosmicznej, a naukowcy chcieli się dowiedzieć, czy astronauci misji Artemis II mogli zobaczyć błyski uderzeniowe na własne oczy.
REID: Widzieliśmy już trzy błyski uderzeniowe. Ja widziałem dwa, a Jeremy jeden. Niewątpliwie – och, Jeremy widział dwa. To daje łącznie cztery niewątpliwie szybkie błyski uderzeniowe. To nie był błysk Słońca od cząstek z silników ani zbiorników oczyszczających. To były zdecydowanie błyski uderzeniowe na Księżycu. A Jeremy właśnie widział kolejny. Zadaj następne pytanie.
KONTROLA MISJI: (Śmiech) Niesamowite wieści. Dosłownie spojrzałem na SER, a one dosłownie skakały w górę i w dół. Proszę, opisz, gdzie na Księżycu je widziałeś.
JACOB: Astronauci nieustannie przekazywali opisy naukowe zespołom NASA w kontroli misji, w tym w SER, czyli Sali Oceny Naukowej. Astronauci to profesjonaliści, a załoga Artemis II była przygotowana na ten moment. Muszę jednak podkreślić, że widzieli naprawdę oszałamiające rzeczy, zwłaszcza podczas tego zaćmienia. Przez radio astronauci opisywali kosmos jako tło, które wyglądało na ciemnoniebieskie i było pełne gwiazd. Widzieli punkty światła, które uznali za planety. Księżyc był ciemny, ale widzieli poświatę na jego krawędziach.
VICTOR: Houston, Integrity. Wiem, że ta obserwacja nie będzie miała żadnej wartości naukowej, ale naprawdę cieszę się, że wystartowaliśmy 1 kwietnia, ponieważ ludzie prawdopodobnie nie ewoluowali, by widzieć to, co widzimy. Naprawdę trudno to opisać. To niesamowite.
REID: Nieważne, jak długo na to patrzymy, nasze mózgi nie przetwarzają tego obrazu przed nami. To jest absolutnie spektakularne, surrealistyczne. Wiem, że nie ma tu przymiotników. Będę musiał wymyślić nowe, żeby opisać to, co widzimy za tym oknem.
Dowódca statku Artemis II, Reid Wiseman, wygląda przez okno statku kosmicznego Orion tuż przed rozpoczęciem pierwszej tego dnia obserwacji Księżyca.
JACOB: Po około godzinie Słońce ponownie pojawiło się nad krawędzią Księżyca…
VICTOR: OK, wszyscy myślimy, że zaczynamy coś dostrzegać. Myślę, że najpopularniejszym określeniem są „baby hair”, ponieważ światło nabiera intensywności… (cichnie)
JACOB: … i Integrity ponownie wyłoniła się w blasku słońca. Podczas gdy astronauci kontynuowali lot, jak wszystko, co dobre, ich czas obserwacji Księżyca dobiegł końca.
KONTROLA MISJI: Integralność, NAUKA. To w zasadzie koniec waszych obserwacji z dnia przelotu. Nie potrafię wyrazić słowami, ile wiedzy naukowej już zdobyliśmy i ile inspiracji daliście całemu naszemu zespołowi, społeczności naukowców księżycowych i całemu światu tym, co udało Wam się dzisiaj osiągnąć. Naprawdę przybliżyliście nam dziś Księżyc i nie możemy Wam wystarczająco podziękować. A NAUKA się żegna i nie możemy się doczekać, żeby z Wami porozmawiać jutro rano.
REID: Doceniamy was wszystkich i to właśnie robimy najlepiej, kiedy działamy razem i razem. Daliście z siebie wszystko. Dziękujemy za danie nam tej szansy.
JACOB: W ten sposób Artemis II rozpoczął podróż powrotną na Ziemię. I tu muszę wspomnieć, że Artemis II również postrzega Ziemię w nowy sposób. Jeden z moich ulubionych cytatów pochodzi od nieżyjącego już astronauty Billa Andersa . Był on na pokładzie Apollo 8 , pierwszego w historii ludzkiego lotu na Księżyc. Podobnie jak Artemis II, astronauci Apollo 8 utorowali drogę przyszłym misjom lądowania na Księżycu, a następnie jego eksploracji.
Apollo 8 dał nam Earthrise, kultowe zdjęcie naszej planety wznoszącej się nad powierzchnią Księżyca. Autorem tego zdjęcia jest Bill Anders. Później, w swoim życiu, Anders powiedział: „Przebyliśmy tak długą drogę, żeby zbadać Księżyc, a najważniejsze jest to, że odkryliśmy Ziemię”.
Cóż, astronauci z Artemis II również obserwowali Ziemię. Po ich próbie wstrzyknięcia przez Księżyc, gdy Ziemia wciąż znajdowała się poza oknami Integrity, Jeremy Hansen zadzwonił do kontroli misji.
JEREMY: A Houston, Integrity. Chcieliśmy się podzielić z wami kilkoma przemyśleniami, które towarzyszyły nam podczas okrążania planety i przelotu zaledwie 100 mil morskich nad nią, jeśli macie chwilę.
KONTROLA MISJI: Proszę Jeremy, jesteśmy gotowi cię wysłuchać.
[MUZYKA: „Enigmatic Serenity” JC Lemaya]
JEREMY: Cóż, dzięki udanej misji TLI, załoga czuje się całkiem dobrze w drodze na Księżyc i chcieliśmy przekazać wszystkim na planecie, którzy pracowali nad misją Artemis, że w każdej sekundzie tego manewru głęboko czuliśmy siłę waszej wytrwałości. Ludzkość po raz kolejny pokazała, do czego jest zdolna, i to wasze nadzieje na przyszłość niosą nas teraz w tej podróży wokół Księżyca.
Widok Ziemi wykonany przez astronautę NASA i dowódcę Artemis II, Reida Wisemana, z jednego z okien statku kosmicznego Orion po zakończeniu operacji iniekcji przez Księżyc 2 kwietnia 2026 roku. Na zdjęciu widać dwie zorze polarne (w prawym górnym rogu i lewym dolnym rogu) oraz światło zodiakalne (w prawym dolnym rogu), gdy Ziemia zaćmiewa Słońce.
JACOB: Astronauci z Artemis II wielokrotnie powtarzali, że latają w imieniu całej ludzkości. A w drodze na Księżyc i podczas przelotu obok niego mogli zobaczyć nasz dom i nas wszystkich .
VICTOR: Po pierwsze, chciałbym powiedzieć: zaufaj nam, wyglądasz niesamowicie. Wyglądasz pięknie. A z tej perspektywy wyglądasz jak jedno. Wiesz, Homo sapiens to my wszyscy, niezależnie od pochodzenia czy wyglądu. Wszyscy jesteśmy jednym ludem. Wiesz, nazywamy niesamowite rzeczy, które ludzie robią, nie bez powodu, bo to nas zjednoczyło i pokazało, co potrafimy, kiedy odkładamy – nie tylko odkładamy na bok nasze różnice – kiedy łączymy je i wykorzystujemy wszystkie nasze mocne strony, aby osiągnąć coś wielkiego.
Załoga Artemis II — (zgodnie z ruchem wskazówek zegara od lewej) specjalistka misji Christina Koch, specjalista misji Jeremy Hansen, dowódca Reid Wiseman i pilot Victor Glover — spędzają czas na grupowym uścisku w statku kosmicznym Orion w drodze powrotnej.
[Muzyka: Inner Peace autorstwa JC Lemaya]
JACOB: To jest „Ciekawy Wszechświat” NASA, oficjalny podcast NASA. Całą serię „Artemis II” znajdziesz na stronie nasa.gov/artemispodcast. Ponownie: nasa.gov/artemispodcast.
Nasz serial Artemis II został napisany i wyprodukowany przez Christiana Elliota i Jacoba Pintera. Padi Boyd nie mogła być obecna podczas tego odcinka, ponieważ przebywa w Houston jako członkini zespołu naukowego podczas lotu astronautów wokół Księżyca. Nie możemy się doczekać, aby usłyszeć o tym wszystkim.
Naszą producentką wykonawczą jest Katie Konans. Oprawę graficzną do tego serialu zaprojektował Wes Buchanan. Muzykę do serialu skomponowała wytwórnia Universal Production Music.
W tym odcinku wspierały nas Rachel Kraft, Lisa Allen, Lora Bleacher, Brandi Dean, Courtney Beasley, Amber Jacobson i Thalia Patrinos. W tym odcinku dodatkowo pomagali nam Toni Jaramillo, Leah Martin, Tiffany Fairley, Grace Bridges, April Owens i James Gannon.
Transkrypcje wszystkich odcinków Curious Universe oraz inne podcasty NASA znajdziesz na stronie nasa.gov/podcasts.
Jeśli podobał Ci się ten odcinek podcastu NASA’s Curious Universe, daj nam znać. Zostaw nam recenzję, gdziekolwiek teraz słuchasz. Możesz też wysłać link do znajomego. Możesz też śledzić podcast NASA’s Curious Universe w swojej ulubionej aplikacji, aby otrzymywać powiadomienia za każdym razem, gdy opublikujemy nowy odcinek.
Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.
Ściśle niezbędne ciasteczka
Niezbędne ciasteczka powinny być zawsze włączone, abyśmy mogli zapisać twoje preferencje dotyczące ustawień ciasteczek.
Jeśli wyłączysz to ciasteczko, nie będziemy mogli zapisać twoich preferencji. Oznacza to, że za każdym razem, gdy odwiedzasz tę stronę, musisz ponownie włączyć lub wyłączyć ciasteczka.