Sport

Maja Chwalińska, zawodniczka z kwalifikacji, zapisuje się w historii ! Zagra w finale Rolanda Garrosa

Opracowanie AC / Źródło: WTA Tour
Dodano: 04.06.2026
Foto - Źródło: WTA Tour
Foto - Źródło: WTA Tour
Share
Udostępnij

Maja Chwalińska pisze niesamowitą historię na kortach Rolanda Garrosa w Paryżu. Polska kwalifikantka dotarła już do finału. W walce o finał pokonała pogromczynię Aryny Sabalenki, rosjankę Diana Sznajder.

Maja Chwalińska przegrywała w tie-breku 1:3, a potem 2:4 z Dianą Sznajder. Polska tenisistka była w trudnym położeniu w półfinale Roland Garros, a na początku drugiego seta musiała korzystać z pomocy medyków. Mimo tego zagrała jak zawodniczka ze ścisłej światowej czołówki, wygrywając 7:6(4), 6:4! Teraz wiadomo już, z kim zagra. Będzie to absolutnie hitowe starcie.

Od samego początku było to starcie niezwykle wyrównane. Zarówno w pierwszym, jak i drugim secie tenisistki grała na przewagi i popisywały się świetnymi akcjami.

Gdyby jeszcze dwa tygodnie temu, ktoś powiedział, że Maja Chwalińska zagra w finale Roland Garros, to wydawałoby się to absolutną abstrakcją. A jednak cuda się zdażają !

Maja Chwalińska do turnieju podchodziła jako zawodniczka spoza pierwszej setki rankingu WTA i jej pierwszym celem było przejście kwalifikacji oraz udział w głównej drabince turnieju Wielkiego Szlema.

Po drodze do finału pokonała Qinwen Zheng, Elise Mertens, Maria Sakkari, Diane Parry i Anna Kalinska. A w półfinale pogromczynię Aryny Sabalenki, Dianę Sznajder, która na papierze byłą faworytką po odprawieniu w ćwierćfinale liderki światowego tenisa.

Maja Chwalińska od samego początku nie dała się zdominować. Dwa pierwsze gemy były bardzo wyrównane i w obu zobaczyliśmy grę na przewagi. Polka miała okazję na przełamanie rywalki, ale to jej się nie udało i na tablicy wyników widniało 1:1. Na pierwszego breaka nie musieliśmy jednak długo czekać. Polka zagrała fantastycznie w czwartym gemie i wyszła na prowadzenie w secie na 3:1.

Wojna na korcie w Paryżu! Co za finisz Mai Chwalińskiej

Radość Polki niestety nie potrwała długo. Rosjanka błyskawicznie odpowiedziała i wróciliśmy do remisu 3:3. Kolejny gem był jednak genialnym popisem polskiej tenisistki. Chwalińska wygrała go do zera!

W kolejnych gemach panie były właściwie bezbłędne przy swoim serwisie i oddawały bardzo mało punktów. To poskutkowało tym, że ujrzeliśmy rezultat 5:5. Finisz pierwszej partii zapowiadał się niezwykle emocjonująco. I taki był! Doszło do tie-breaka, w którym w pewnym momencie Sznajder prowadziła 3:1, a potem 4:2. Mimo to Chwalińska nie złożyła broni i ciągle walczyła. Po kilku świetnych zagraniach odrobiła straty i wygrała pierwszego seta 7:6(4).

Problemy zdrowotne w secie drugim. Obie tenisistki potrzebowały pomocy medycznej

Set drugi zaczął się od przełamań. Najpierw udało się to Mai Chwalińskiej, a chwilę później Rosjance. Zmieniło się jednak nieco tempo gry. Widać było, że pierwszy set — trwający niemal 1,5 godz. — wyraźnie dał się we znaki zarówno jednej, jak i drugiej i nie miały już aż tyle sił, co wcześniej. Dlatego główną bronią obu tenisistek były ich gemy serwisowe, w trakcie których prezentowały naprawdę dobrą dyspozycję.

Co ważne, obie tenisistki były zmuszone wzywać lekarzy. Najpierw — przy wyniku 2:1 dla Sznajder — zrobiła to Chwalińska. Później Rosjanka przy stanie 4:3 na swoją korzyść musiała skorzystać z dłuższej przerwy medycznej i pomagała jej na korcie fizjoterapeutka.

Czas na finał Roland Garros !!! Maja Chwalińską zagra z Mirrą Andriejewą!

Maja Chwalińska zagra w wielkim finale Roland Garros z Mirrą Andriejewą – ósmą rakieta świata. Ten mecz rozegrany zostanie w sobotę, 6 czerwca o godz. 15.00.

Kibicujemy Polce !!!

Czytaj także:

Share
Udostępnij

Nasi partnerzy