Strona główna>Sport>Świątek pokonuje Osakę w bitwie mistrzów Wielkiego Szlema; w ćwierćfinale w Rzymie zmierzy się z Pegulą
Sport
Świątek pokonuje Osakę w bitwie mistrzów Wielkiego Szlema; w ćwierćfinale w Rzymie zmierzy się z Pegulą
Autor: Noah Poser / Źródło: WTA Tour
Dodano: 12.05.2026
Foto - Kadr z filmu / Źródło: WTA Tour
Udostępnij
Iga Świątek wygrała trzeci mecz z rzędu z Naomi Osaką, pokonując w poniedziałek czterokrotną mistrzynię Wielkiego Szlema w dwóch setach i awansując do ćwierćfinału w Rzymie. Tam zmierzy się z Jessicą Pegulą, która poprawiła bilans z Anastazją Potapovą na 6:0, wygrywając w dwóch setach i awansując do ćwierćfinału w Rzymie po raz pierwszy od 2021 roku.
Iga Świątek łatwo pokonała Naomi Osakę w poniedziałkowej bitwie mistrzów Wielkiego Szlema, przegrywając zaledwie trzy gemy w wygranym 6-2, 6-1 pojedynku, który trwał 1 godzinę i 20 minut, i tym samym po raz piąty dotarł do ćwierćfinału turnieju w Rzymie.
Czeka na nią tam Jessica Pegula, która w swoim zwycięstwie w trzech setach nad Anastazją Potapovą, ale mimo to przekroczyła linię mety po 1 godzinie i 38 minutach, wygrywając 7-6 (6), 6-2 i po raz pierwszy od 2021 roku, a po raz drugi w swojej karierze, dotarła do ćwierćfinału.
Świątek poprawiła bilans do 3-1 przeciwko Osace w turnieju WTA Tour Driven by Mercedes-Benz, wygrywając każde z trzech ostatnich spotkań. To chyba jej najbardziej imponujący występ, ponieważ szybko przejęła kontrolę i do końca jej nie oddała. Długo uważana za jedną z najlepszych faworytek w tym sporcie, prezentowała się znakomicie w tym, co początkowo było wyczekiwanym pojedynkiem, ale szybko stało się popisem jej talentu.
Tymczasem Pegula powiększyła swój idealny bilans w meczach z Potapovą do 6-0. Pegula dotarła w tym sezonie do siedmiu ćwierćfinałów, remisując z Mirrą Andreevą i Eleną Rybakiną najwięcej w trasie. Tuż za nią plasuje się Świątek z pięcioma.
Świątek rozprawia się z pełną błędów Osaką i wygrywa w dominującym stylu
Osaka miała przebłyski geniuszu, ale było ich zbyt mało i zdarzały się rzadko, by móc konkurować ze Swiatek, która spędziła wieczór grając niemal na szczycie formy.
Po wymianie przełamań na początku meczu, Świątek ponownie przełamała rywala, obejmując prowadzenie 3:2 dzięki trzem zwycięskim punktom. Był to pierwszy z czterech kolejnych gemów wygranych przez sześciokrotną mistrzynię Wielkiego Szlema, zamykający seta otwarcia, na który w dużej mierze wpłynęły 20 niewymuszonych błędów Osaki. Drugi set należał jednak wyłącznie do Świątek.
Zakończyła mecz z 15 zwycięskimi uderzeniami przy zaledwie sześciu niewymuszonych błędach, choć nawet te liczby nie oddają jej gry. Świątek uderzyła zwycięskiego forhendu, dając sobie break-pointa w pierwszym gemie, którego wykorzystała, wychodząc na prowadzenie 1:0. Potem nastąpiły:
Zwycięski forhend Świątek przypieczętował zwycięstwo 2-0
Osaka trzyma się po obronie break pointa
Zwycięski forhend Świątek przypieczętował zwycięstwo 3-1
Świątek zwycięskim returnem backhandowym ustawia potrójnego breaka, przełamuje na 4-1
As Świątek przypieczętował zwycięstwo 5-1
Dla pewności zakończyła mecz zwycięskim backhandem, odnosząc niemal tak dominujące zwycięstwo, jakie można odnieść nad zawodniczką kalibru Osaki. Świątek zdobyła łącznie 23 zwycięskie piłki przy 18 niewymuszonych błędach i rozegrała czysty dzień serwisowy, trafiając 67% swoich pierwszych serwisów i wygrywając 68% z nich, a także zdobywając 67% punktów z drugiego serwisu.
Ma teraz bilans 116-2 w rozegranych meczach WTA 1000 po wygraniu pierwszego seta, przy czym 108 z tych meczów zostało rozegranych w setach trzech.
Pegula ucieka, by zdobyć 63-minutowego pierwszego seta, bez problemu wygrywa w drugim secie
Potapova przystąpiła do meczu z mocnym początkiem sezonu na kortach ziemnych, odnosząc 11 zwycięstw na kortach ziemnych, co dało jej drugie miejsce w turnieju, zaraz za Andreevą. Te zwycięstwa przełożyły się na awans w rankingu i wzrost pewności siebie, co było widać już na początku.
W pierwszym gemie obroniła trzy break-pointy, zapewniając sobie prowadzenie 1:0, a kilka gemów później sama strzeliła breaka. Zwycięski backhand przeciął linię, dając jej break-pointa, którego wykorzystała, wychodząc na prowadzenie 3:1. Pegula jednak natychmiast odpowiedziała, przełamując piłkę w kolejnym gemie dzięki dwóm zwycięskim forehandom.
To był początek serii czterech gemów dla Peguli, która ponownie przełamała na 4:3, trafiając w linię zwycięskim backhandem, a następnie zwycięskim forhendem przypieczętowała utrzymanie na 5:3. Po tym, jak Potapova utrzymała piłkę, przerywając serię, Pegula zyskała pierwszą szansę na serwis w secie – i została przełamana. Po raz trzeci przełamała Potapovą ostrym, krzyżowym backhandem, zyskując drugą szansę na serwis w secie – i ponownie została przełamana.
Doszło do tie-breaka, w którym trwała zacięta walka. Potapova wygrała pierwszy punkt, zanim Pegula zdobyła trzy punkty z rzędu, zapewniając sobie pierwszą miniprzerwę. Potapova wyrównała na 4:4, ale Pegula wygrała kolejne dwa punkty, zdobywając dwie piłki setowe. Zawodniczka numer 38. na świecie obroniła oba punkty zwycięskimi uderzeniami, doprowadzając do remisu 6:6, ale Pegula wygrała dwa ostatnie punkty i wygrała pierwszą partię w 63. minucie.
Mając nadzieję na uniknięcie dogrywki, Pegula w drugim secie grała bez zarzutu. Popisała się asem, zapewniając sobie łatwe utrzymanie na 1:0, a kilka gemów później przełamała na 3:1 po długim forhendzie Potapowej. Przy stanie 4:2 obroniła dwa break-pointy, zbliżając się do gema od zwycięstwa, a następnie wykorzystała wyraźnie osłabioną Potapową w ostatnim gemie, by przełamać po raz piąty i zapewnić sobie awans do kolejnej rundy.
Co dalej?
Świątek i Pegula zmierzą się w środę po raz dwunasty w jednej z najbardziej wyrównanych rywalizacji w WTA Tour. Świątek prowadzi w bezpośrednim pojedynku 6:5 i wygrała ich jedyne spotkanie na kortach ziemnych w Roland Garros w 2022 roku, ale Pegula przystąpi do rywalizacji po wygraniu dwóch ostatnich meczów w trzech setach.
Dla Świątek zwycięstwo oznaczałoby czwarty awans do półfinału w Rzymie. Historia podpowiada, że dobrze wróżyłoby to jej szansom na zdobycie pierwszego tytułu w sezonie, ponieważ w każdym z trzech poprzednich razy, gdy docierała do półfinału Internazionali BNL d’Italia, zdobywała tytuł mistrzowski.
Pegula tymczasem walczy o swój pierwszy półfinał w Rzymie. Jeśli się tam dostanie, będzie miała zapewniony awans do finału w ośmiu z dziesięciu turniejów WTA 1000, pozostawiając do skompletowania seta tylko Dohę i Indian Wells.
Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.
Ściśle niezbędne ciasteczka
Niezbędne ciasteczka powinny być zawsze włączone, abyśmy mogli zapisać twoje preferencje dotyczące ustawień ciasteczek.
Jeśli wyłączysz to ciasteczko, nie będziemy mogli zapisać twoich preferencji. Oznacza to, że za każdym razem, gdy odwiedzasz tę stronę, musisz ponownie włączyć lub wyłączyć ciasteczka.