Sport

Triumf na start! Polki otworzyły Lige Narodów

Źródło: Sport.tvp.pl
Dodano: 03.06.2026
fot. World League / Źródło: Sport.tvp.pl
fot. World League / Źródło: Sport.tvp.pl
Share
Udostępnij

Reprezentacja Polski siatkarek odniosła pierwsze zwycięstwo w tegorocznej Lidze Narodów. Zawodniczki prowadzone przez Stefano Lavariniego pokonały w chińskim Nankinie Belgijki 3:2 (25:20, 22:25, 25:23, 18:25, 15:13). W czwartek o 9:00 biało-czerwone powalczą z Czeszkami. Więcej wkrótce.

Polska lepsza od Belgii na inaugurację Ligi Narodów

W ostatnich trzech edycjach siatkarskiej Ligi Narodów biało-czerwone sięgały po brązowe medale. Drużyna Stefano Lavariniego od kilku lat należy do ścisłej światowej czołówki, co widać po osiąganych rezultatach. W tym roku o miejsce na podium będzie jednak znacznie trudniej. Włoski szkoleniowiec na razie nie może korzystać z kilku bardzo ważnych zawodniczek. Nieobecne są m.in. Agnieszka Korneluk, Olivia Różański, Weronika Centka-Tietianiec, czy Aleksandra Gryka. W pierwszym turnieju zabraknie też Magdaleny Stysiak.

Wszystkie turnieje tym razem zostaną rozegrane w Azji. Polska powalczy w Chinach z Belgią, Czechami, Serbią i gospodyniami. Pierwszymi rywalkami naszych były właśnie Belgijki. Nasze zawodniczki rozpoczęły mecz w składzie: Julia Szczurowska, Magdalena Jurczyk, Monika Lampkowska, Martyna Łukasik, Anna Obiała i Katarzyna Wenerska. Na libero grała Aleksandra Szczygłowska.

Pierwsza partia rozpoczęła się po myśli naszej drużyny. Polki bardzo dobrze weszły w mecz i prowadziły 4:0. Niżej notowane rywalki po chwili doszły do głosu i spotkanie się wyrównało. Zawodniczki Lavariniego drugi raz zbudowały przewagę w kluczowym momencie seta. Ze stanu 18:18 zrobiło się 18:21. W kluczowym momencie faworytki zachowały zimną głowę i nie dały sobie wydrzeć zwycięstwa.

Napędzone świetnym początkiem biało-czerwone szły za ciosem. Stopniowo wypracowywały przewagę w secie numer dwa. Prowadziły 9:5 i nic nie wskazywało na problemy. Straciły jednak cztery punkty z rzędu, a przeciwniczki uwierzyły, że partia nie jest jeszcze przegrana. Prowadzenie zmieniało się bardzo często i żadna z drużyn nie potrafiła ustabilizować swojej dyspozycji. Tym razem lepiej w końcówce spisywały się Belgijki. Od stanu 22:22 zdobyły trzy punkty z rzędu i doprowadziły do remisu.

Mimo upływu minut i kolejnych akcji przebieg meczu się nie zmieniał. Spotkanie było niezwykle wyrównane. Żaden z zespołów nie był w stanie wypracować większej przewagi. W trzecim secie również wszystko rozstrzygnęło się w końcówce. Tym razem to Polki najpierw odrobiły straty i wyszły ze stanu 18:21. W kluczowym momencie dołożyły siedem “oczek” i oddały rywalkom tylko dwa punkty.

Ostatecznie mecz rozstrzygnął się dopiero w tie-breaku. Belgia ponownie wyrównała stan rywalizacji i była to najmniej wyrównana partia z dotychczasowych. Rywalki prowadziły tak naprawdę od początku do końca i w pełni kontrolowały przebieg czwartej partii.

Biało-czerwone w decydujących momentach pokazały charakter i zdołały przechylić szalę zwycięstwa na swoją stronę. Już w czwartek o 9:00 Polki zmierzą się z Czeszkami.

Share
Udostępnij

Nasi partnerzy