Sport

FC Barcelona 5-2 Sevilla: Naprzód

Źródło: FC Barcelona
Dodano: 15.03.2026
Foto: 
Marc Graupera - FC Barcelona
Foto: Marc Graupera - FC Barcelona
Share
Udostępnij

Raphinha (3), Dani Olmo i João Cancelo strzelają gole w dniu, w którym Gavi w końcu wraca do gry.

Na 90 minut cały zgiełk dnia wyborczego w FC Barcelona został zawieszony, aby móc cieszyć się spektakularnym występem drużyny piłkarskiej. Sevilla ledwo zdążyła rzucić okiem, a Barça objęła prowadzenie dzięki dwóm rzutom karnym i nie musiała już oglądać się za siebie.

Raphinha strzeliła hat-tricka, bramki zdobyli także Dani Olmo i João Cancelo , a dwa gole Sevilli nie miały większego znaczenia.

Ten wynik oznacza, że ​​Katalończycy utrzymują czteropunktową przewagę nad Realem Madryt , mając do rozegrania zaledwie dziesięć meczów. I to z nową bronią w arsenale. Bo dziś nadszedł dzień długo oczekiwanego powrotu Gaviego !

Dwie kary

FC Barcelona potrzebowała zaledwie 38 minut, aby uzyskać komfortową przewagę, czemu sprzyjały nie jeden, a dwa rzuty karne. Oba zostały sprytnie wykorzystane przez Raphinhę , jeden w stylu „Panenki”, a drugi z imponującym spokojem, ponownie pokonując bramkarza gości Odysseasa Vlachodimosa .

Pierwsza, zaledwie po ośmiu minutach, była efektem wślizgu Djibrila Sowa na Cancelo, a druga, w 19. minucie, gdy José Ángel Carmona dotknął piłkę ręką w swoim polu karnym.

A działo się to z takimi zawodnikami jak Eric Garcia , Lamine Yamal i Fermín López na ławce rezerwowych, a Hansi Flick prawdopodobnie miał na oku mecz z Newcastle w środę. Jednym z zawodników, który był na boisku, był Xavi Espart, który po raz pierwszy w historii wystąpił w pierwszym składzie po wejściu na boisko jako rezerwowy kilka dni wcześniej.

Olmo zdobywa trzy punkty

Barça była w trybie tempo i wkrótce strzeliła trzeciego gola. Asystę zaliczył Marc Bernal , a Dani Olmo strzelił gola.

Bramka Oso , zdobyta tuż przed przerwą, pozwoliła Sevilli zbliżyć się na dwie bramki, co wzbudziło pewne wątpliwości, które jednak szybko zostały rozwiane, gdyż ofensywa Barcelony stała się jeszcze silniejsza po przerwie.

Foto: Marc Graupera – FC Barcelona

Cztery i pięć

W 55. minucie padł niemal nieunikniony czwarty gol, po podaniu Fermina i strzeleniu Raphinhy . Rykoszet od Gudelja z pewnością pomógł i był to trzeci hat-trick Brazylijczyka w barwach Blaugrany.

A dziewięć minut później wydarzyło się jeszcze więcej, gdy Cancelo wydostał się z lewej strony, znakomicie minął obrońcę i strzelił swojego pierwszego gola od powrotu do klubu.

Na pół godziny przed końcem meczu Sevilla goniła za cieniem, podczas gdy Barça grała dla zabawy, choć z nieco mniejszą intensywnością, wiedząc, że ten mecz jest już wygrany i nie ma sensu marnować energii, którą lepiej byłoby zachować na środę.

Gavi powraca

Ale kibice mieli jeszcze jedną niespodziankę. W 82. minucie Raphinha zszedł z boiska po trzech golach, a na jego miejsce wszedł Gavi, który otrzymał kolejną owację. Piękny widok . Bardzo zasłużony piłkarz Barcelony wrócił do gry po 205 dniach nieobecności. Za każdym razem, gdy dotykał piłki, stadion bił brawo. Podobnie jak miliony innych miłośników piłki nożnej na całym świecie.

Sow strzelił gola głową w drugiej połowie dla Sevilli, ale goście nawet nie próbowali świętować. Na nic się to zdało i chwilę później gwizdek sędziego oznajmił kolejną fantastyczną grę wspaniałej drużyny Hansiego Flicka.

Więcej tego samego w przyszłą środę byłoby idealne. To rewanż z Newcastle United w Lidze Mistrzów. I nie zapomnijcie, że zaczynamy wcześniej niż zwykle: o 18:45 CET . Do zobaczenia!

Share
Udostępnij

Nasi partnerzy