Reklama

Biznes

PSEW 2026: wiatr może obniżyć rachunki za prąd, ale trzeba usunąć bariery dla OZE

PAP MediaRoom
Dodano: 15.06.2026
Fot. PAP - kadr z fimu
Fot. PAP - kadr z fimu
Share
Udostępnij

Choć odnawialne źródła energii odgrywają coraz większą rolę w krajowym miksie energetycznym, ich potencjał nadal nie jest w pełni wykorzystywany. Szczególnie duże możliwości rozwoju ma energetyka wiatrowa na lądzie, która mogłaby wspierać konkurencyjność gospodarki i bezpieczeństwo energetyczne kraju – ocenili eksperci debaty o przyszłości rynku energii podczas Konferencji PSEW 2026, która odbywa się w Świnoujściu.

https://r.dcs.redcdn.pl/webcache/pap-embed/iframe/Jf5OmhHK.html

Transformacja energetyczna w Polsce wchodzi w decydującą fazę. Rosnący udział odnawialnych źródeł energii, potrzeba zwiększania bezpieczeństwa energetycznego oraz presja na obniżanie kosztów energii dla gospodarki sprawiają, że coraz większą uwagę zwraca się na potencjał krajowych inwestycji w OZE. Wśród nich szczególną rolę odgrywa energetyka wiatrowa na lądzie, która, według ekspertów, należy dziś do najtańszych technologii wytwarzania energii elektrycznej.

Jak podkreślał Remigiusz Nowakowski, CEO i dyrektor zarządzający Qair Polska S.A., sektor OZE osiągnął już poziom dojrzałości pozwalający skutecznie konkurować na rynku bez szerokiego wsparcia publicznego.

„W pierwszej fazie korzystaliśmy ze wsparcia, ale teraz jesteśmy w stanie zaoferować energię w konkurencyjnej cenie” – dodał.

Wskazał przy tym, że proponowany przez resort energii powrót do obowiązkowego obliga giełdowego nie przełoży się na niższe ceny energii dla odbiorców, bo dziś jest ona już konkurencyjna.

Szef Qair w Polsce zwrócił ponadto uwagę na problem niewystarczającej elastyczności systemu elektroenergetycznego.

„W 2025 roku Polska utraciła około 1,4 TWh energii z odnawialnych źródeł ze względu na ograniczenia systemowe. To była najtańsza energia, której nie udało się wykorzystać, ponieważ krajowy system energetyczny nie był w stanie jej przyjąć” – wskazywał Nowakowski.

Dodał, że rozwój energetyki wiatrowej na lądzie może odegrać kluczową rolę w obniżaniu kosztów energii dla gospodarki i odbiorców końcowych.

„Każda dodatkowa megawatogodzina energii wyprodukowanej przez farmy wiatrowe wpływa na spadek kosztów w całym systemie. Energia z wiatru na lądzie ma dziś jeden z najniższych jednostkowych kosztów produkcji. Każda megawatogodzina energii z wiatru obniża koszt energii w polskim miksie energetycznym” – powiedział Nowakowski.

Jego zdaniem mocnym atutem jest rozproszony charakter źródeł odnawialnych, który zwiększa odporność systemu energetycznego na awarie i zagrożenia.

„Energetyka wiatrowa wzmacnia odporność systemu i podnosi bezpieczeństwo energetyczne dzięki dywersyfikacji źródeł. Ryzyko nie koncentruje się w jednym dużym obiekcie, ale rozkłada się na wiele instalacji” – argumentował prezes Nowakowski.

Zwrócił też uwagę, że jedną z najpoważniejszych przeszkód dla nowych inwestycji pozostaje opór społeczny wobec farm wiatrowych.

Zdaniem Remigiusza Nowakowskiego część negatywnych opinii dotyczących energetyki wiatrowej wynika z rozpowszechniania niepotwierdzonych informacji. „Mówi się o ultradźwiękach czy szkodliwym wpływie na zdrowie ludzi, co nie znajduje potwierdzenia w badaniach naukowych. Niestety, napędza to spiralę polaryzacji. Zaś konsekwencją są wieloletnie opóźnienia inwestycyjne, a czasem całkowita rezygnacja z przygotowanych lokalizacji” – powiedział CEO i dyrektor zarządzający Qair Polska.

Dodał, że to nie jest wyłącznie problem inwestorów. „Traci na tym całe społeczeństwo, ponieważ samorządy posiadające już farmy wiatrowe dostrzegają ich pozytywny wpływ na lokalne budżety i rozwój regionów. Dlatego potrzebna jest ogólnopolska kampania informacyjna dotycząca energetyki wiatrowej, podobna do działań prowadzonych w ostatnich latach wokół energetyki jądrowej” – zaznaczył.

Prezes Nowakowski zwrócił również uwagę na trudności związane z uzyskiwaniem zgód wynikających z wymogów bezpieczeństwa lotniczego i wojskowego.

„Obecnie brakuje jasnych, jednolitych wytycznych ze strony Ministerstwa Obrony Narodowej dotyczących lokalizacji farm wiatrowych w pobliżu obszarów objętych ograniczeniami wojskowymi. Potrzebne są jasne kryteria dotyczące wysokości, odległości czy stref nalotu” – mówił.

Jak zaznaczył, obecny system prowadzi do różnych interpretacji przepisów w poszczególnych regionach kraju i wydłuża proces inwestycyjny, który już dziś jest obciążony długotrwałymi procedurami planistycznymi oraz środowiskowymi.

W ocenie szefa Qair w Polsce rozwój odnawialnych źródeł energii w coraz większym stopniu opiera się na długoterminowych umowach sprzedaży energii, zawieranych bezpośrednio z przedsiębiorstwami.

„Qair posiada obecnie około 560 MW działających instalacji wiatrowych i fotowoltaicznych w Polsce. Do 2028 roku spółka planuje przekroczyć poziom 1 GW mocy zainstalowanej, rozwijając również magazyny energii. Większość projektów realizowana jest dzięki umowom PPA zawieranym z odbiorcami przemysłowymi i handlowymi. Wśród partnerów firmy znajdują się m.in. Żabka, Decathlon czy Vibra Acoustic” – wymienił Remigiusz Nowakowski.

Anna Szczodra, partner współzarządzająca i lider doradztwa dla branży energetycznej w EMA KPMG w Polsce, stwierdziła, że nie ma wątpliwości co do tego, że energia odnawialna może wzmacniać przewagi konkurencyjne w gospodarce i być elementem bezpieczeństwa energetycznego.

Podkreśliła przy tym, że system wsparcia dla rozwoju OZE nadal jest potrzebny i pozwoli rozbudowywać moce wytwórcze.

„Potrzebujemy go jednak inteligentnie zreformować z uwzględnieniem warunków geograficznych, ceny referencyjnej i innych pozacenowych kryteriów” – wskazała. 

Zwróciła uwagę, że w Polsce OZE ma duży potencjał dla ciepłownictwa, który należy wykorzystać, a nade wszystko trzeba inwestować w magazyny energii i sieci przesyłowe.

Konrad Purchała, wiceprezes Polskich Sieci Elektroenergetycznych, zauważył, że polski system energetyczny przechodzi obecnie fundamentalną zmianę. Jak powiedział, coraz większą rolę będą odgrywać źródła zlokalizowane na północy kraju – morskie farmy wiatrowe oraz planowana energetyka jądrowa.

„Jednocześnie rozwój źródeł rozproszonych będzie stopniowo zmieniał rolę operatorów systemu i sposób zarządzania siecią” – podkreślił.

W odpowiedzi Aleksandra Redzisz, dyrektorka Departamentu Analiz Strategicznych w Ministerstwie Energii, poinformowała, że Rada Ministrów przyjęła właśnie Krajowy Plan w dziedzinie Energii i Klimatu (KPEiK), który wyznacza kierunek zmian w sektorze na najbliższe lata.

„KPEiK jest strategicznym dokumentem, pokazującym, jak Polska chce zmieniać miks energetyczny, wzmacniać bezpieczeństwo dostaw i rozwijać krajowy przemysł związany z transformacją energetyczną” – podkreśliła urzędniczka.

Wyjaśniła, że dokument obejmuje działania planowane do 2040 roku i wskazuje ścieżkę rozwoju nowoczesnej energetyki, w której coraz większą rolę mają odgrywać źródła odnawialne, magazyny energii oraz nowe technologie wspierające bezpieczeństwo energetyczne kraju.

W ocenie ekspertów branży przyjęcie KPEiK daje inwestorom ważny sygnał dotyczący kierunku rozwoju rynku. Jednocześnie skuteczna realizacja celów zapisanych w dokumencie będzie wymagała usunięcia barier administracyjnych, rozbudowy sieci elektroenergetycznych oraz stworzenia stabilnych warunków dla nowych inwestycji w OZE.

Share
Udostępnij
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Nasi partnerzy