Jagiellonia Białystok wygrała w regulaminowym czasie gry z ACF Fiorentiną 3:0 (2:0) po hat-tricku Bartosza Mazurka w rewanżowym spotkaniu fazy play-off Ligi Konferencji. W pierwszym meczu Włosi zwyciężyli na Podlasiu 3:0 i do wyłonienia zwycięzcy potrzebna była dogrywka. Niestety w niej dwa gole strzelili gospodarze, jedną bramkę dołożył Jesus Imaz i to Fiorentina zagra w 1/8 finału. Mecz ostatecznie zakończył się wynikiem 2:4.
Jagiellonia Białystok była bliska niemożliwego…
Jeszcze przed pierwszym spotkaniem trener Adrian Siemieniec wspominał, że nie chciałby się udać do Włoch na “wycieczkę”. Wynik meczu w Białymstoku sprawiał jednak, że ciężko było myśleć inaczej. Fiorentina wypunktowała lidera PKO BP Ekstraklasy i wyjechała z wynikiem 3:0. Mimo arcytrudnej sytuacji zespół z Podlasia wyszedł na rewanż z optymalnym zestawieniu. Do gry wrócili Taras Romanczuk i Afimico Pululu. Liderzy Jagiellonii musieli pauzować ze względu na kartki w pierwszym starciu.
Już po kilku minutach było widać, jak wiele zespół stracił przy nieobecności kluczowych zawodników. Król strzelców poprzedniej edycji Ligi Konferencji mógł, a nawet powinien błyskawicznie wyprowadzić drużynę na prowadzenie. Napastnik nieoczekiwanie znalazł się w świetnej sytuacji i chyba sam nie spodziewał się takiej okazji… Z bliskiej odległości uderzył jednak bardzo źle.
Jagiellonia dość pewnie radziła sobie na stadionie we Florencji. Potrafiła długo utrzymać się przy piłce i stwarzała sporo sytuacji pod bramką Luki Lezzeriniego. Efektem tego był pierwszy gol. Bartosz Mazurek zachował zimną krew i strzałem “na raty” pokonał włoskiego bramkarza. Trafienie na 1:0 dodało jeszcze więcej wiary Jagiellonii. Raz za razem robiło się nerwowo w “szesnastce” Włochów. Fiorentina źle weszła w mecz, była rozkojarzona i bezradna. Obrońcy mieli wielkie problemy z Pululu.
Gospodarze chcieli zejść do szatni z wynikiem 0:1, ale tak się nie stało. W doliczonym czasie gry pierwszej połowy Mazurek cieszył się z drugiego gola! Młodzieżowiec oddał strzał z dystansu, piłka odbiła się od jednego z obrońców i kompletnie zmyliła Lezzeriniego. Fiorentina zeszła do szatni przy wielkim akompaniamencie gwizdów.
Jagiellonia rozgrywała kapitalne spotkanie i już w 49. minucie odrobiła straty z Białegostoku! Najlepszy mecz w karierze rozgrywał Mazurek. Bohater Jagi popisał się hat-trickiem i wyprowadził swoją drużynę na 3:0. Włosi przecierali oczy z niedowierzania, polski zespół wygrywał we Florencji trzema bramkami!
Nie pomógł nawet David de Gea, który został wprowadzony na boisko w przerwie. Hiszpan wpuścił jednego gola i nie był w stanie uchronić swojej ekipy przed dogrywką.
Jeszcze w regulaminowym czasie gry trener gospodarzy wpuścił swoich podstawowych zawodników. Na murawie pojawili się Moise Kean, Manor Solomon, Nicolo Fagioli i Jack Harrison. Gwiazdy nie były w stanie odmienić losów spotkania i o awansie do 1/8 finału Ligi Konferencji decydowała dogrywka.
W pierwszej połowie dodatkowego czasu gry nie oglądaliśmy żadnego gola. Na ostatni kwadrans w miejsce Mazurka pojawił się Dimitris Rallis. Niestety w drugiej połowie dogrywki Nicolo Fagioli pokonał Abramowicza. Golkiper Jagiellonii mógł w tej sytuacji zachować się lepiej…
Jagiellonia ruszyła do odrabiania strat. Straciła czwartą bramkę, a jej autorem był Moise Kean. W 118. minucie Jesus Imaz uderzył na bramkę de Gei, Hiszpan fatalnie interweniował i do szczęścia brakowało “jedynie” jednego trafienia. Na 5:2 Jagiellonia ostatecznie nie dała rady strzelić i pożegnała się z Ligą Konferencji. Rozegrała kapitalny, heroiczny i wielki bój, w ostatnich minutach zabrakło już nieco sił oraz jakości na ławce rezerwowych. W 1/8 finału zagra Fiorentina…