Strona główna>Sport>Orły jednak za wysoko. Benfica wygrała z Lechem w Lidze Europy
Sport
Orły jednak za wysoko. Benfica wygrała z Lechem w Lidze Europy
Źródło: PZPN
Dodano: 06.11.2026
Udostępnij
Szybko stracona bramka nie podcięła skrzydeł Lechowi, ale w czwartkowy wieczór w Lizbonie miejscowe “Orły” wzniosły się na zbyt wysoki poziom. W czwartej kolejce Ligi Europy Benfica pokonała mistrzów Polski 3:1. Gola dla poznaniaków zdobył Leo Bengtsson.
Lech mecz rozpoczął tak, jak przyzwyczaił już swoich kibiców – od straty gola. Po pięciu minutach gry Benfica prowadziła z Lechem 1:0. Rafa Silva strzelał na raty i dobitki Mateusz Lis nie dał już rady obronić. Przy piłkarzu gospodarzy był w tej sytuacji Terry Yegbe, wślizgiem próbował zatrzymać piłkę Antoni Kozubal, ale ostatecznie poznański bramkarz musiał wyjmować ją z siatki.
Benfica od początku przeważała, ale Lech nie zamierzał zamykać się we własnym polu karnym, co stwarzało „Orłom” sporo miejsca na szybkie ataki. W ataku mistrzów Polski pod nieobecność kapitana zespołu Mikaela Ishaka grał Yannick Agnero, a ciężar gry próbował na prawym skrzydle brać na siebie Patrik Walemark. Po 20. minutach gry „Kolejorz” zanotował pierwsze celne uderzenie, ale strzał Pablo Rodrigueza był zbyt słaby, by zaskoczyć bramkarza gospodarzy.
Z upływem czasu „Kolejorz” cofał się coraz głębiej i Benfica szukała drugiego gola w tym spotkaniu. Najbliżej szczęścia była w doliczonym czasie pierwszej połowy, gdy Yegbe odbił piłkę od poprzeczki własnej bramki. Szczęście w tej sytuacji sprzyjało przyjezdnym, ale schodząc do szatni lechici nie mieli raczej powodów do zadowolenia. Osamotniony w ataku Agnero nie radził sobie z obrońcami, a poznaniacy nie potrafili stworzyć sobie klarownych okazji bramkowych. Trener Niels Frederiksen w przerwie stanął przed sporym wyzwaniem odmienienia oblicza swojej drużyny.
Od początku drugie połowy obraz gry niewiele się jednak zmienił, a Lecha w ostatniej chwili uratował Michał Gurgul. Po godzinie gry mistrzowie Polski zbliżyli się kilka razy do bramki rywali, ale brakowało im skuteczności i wykończenia akcji. W 67. min. wprowadzony na boisko Gianluca Prestianni zademonstrował jak to się robi i podwyższył prowadzenie gospodarzy.
Lech się nie poddał i naciskał Benficę już na jej polu karnym. W 72. min. przyniosło to efekt, a koszmarny błąd gospodarzy wykorzystał Leo Bengtsson.
„Kolejorz” zbliżył się do „Orłów”, ale tego dnia nie był w stanie im dorównać. Mecz ostatecznie zabił gol, którego w 90. min. strzelił Georgiy Sudakov i w 4. koleje Ligi Europy Lech przegrał w Lizbonie 1:2.
To trzecia porażka poznaniaków, którym do rozegrania w fazie grupowej pozostały jeszcze spotkania z Unionem Saint-Gilloise, OFI Kreta i SCU Torreense.
Piotr Chołdrych
5 listopada 2026, Lizbona Benfica Lizbona – Lech Poznań 3:1 (1:0) Bramki: Rafa Silva 6, Gianluca Prestianni 67, Heorhij Sudakow 90 – Leo Bengtsson 72 Benfica: 1. Anatolij Trubin – 58. Daniel Banjaqui, 3. Alessandro Circati, 44. Tomás Araújo (69, 36. João Palhinha), 34. Souffian El Karouani – 27. Rafa Silva (62, 25. Gianluca Prestianni), 10. Heorhij Sudakow, 16. Manu Silva (62, 5. Enzo Barrenechea), 30. Claudio Echeverri (62, 8. Fredrik Aursnes), 21. Andreas Schjelderup (82, 11. Dodi Lukébakio) – 22. Jhon Durán. Lech: 1. Mateusz Lis – 2. Joel Pereira (80, 20. Robert Gumny), 72. Mateusz Skrzypczak, 59. Terry Yegbe, 15. Michał Gurgul – 10. Patrik Wålemark (71, 14. Leo Bengtsson), 22. Radosław Murawski, 43. Antoni Kozubal (71, 5. Gustav Berggren), 21. Pablo Rodríguez (71, 24. Filip Jagiełło), 11. Daniel Håkans (62, 77. Luis Palma) – 7. Yannick Agnero. Żółte kartki: Daniel Banjaqui, Manu Silva – Agnero. Sędziował: Martin Matoša (Słowenia).
Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.
Ściśle niezbędne ciasteczka
Niezbędne ciasteczka powinny być zawsze włączone, abyśmy mogli zapisać twoje preferencje dotyczące ustawień ciasteczek.
Jeśli wyłączysz to ciasteczko, nie będziemy mogli zapisać twoich preferencji. Oznacza to, że za każdym razem, gdy odwiedzasz tę stronę, musisz ponownie włączyć lub wyłączyć ciasteczka.