Wnajciekawszym spotkaniu dziewiątej kolejki La Liga Real Betis Sevilla przegrał z Barceloną 2:5 (1:2). Starcie uczestników Ligi Mistrzów przyniosło wiele emocji, pięknych bramek i zwrotów akcji. Bohaterem niepokonanego w tym sezonie lidera ligi hiszpańskiej był niesamowity Lamine Yamal.
Wielka Barcelona pozostaje niepokonana!
Spotkanie uczestników Ligi Mistrzów było absolutnym hitem dziewiątej serii gier w La Liga. Drużyna z Sewilli jest niepokonana od 15 spotkań u siebie i zanotowała najlepszy start w lidze od ponad… 80 lat. Real Betis zajmuje trzecie miejsce w tabeli, Barcelona jest pierwsza z kompletem zwycięstw. Wyjazd na Estadio de La Cartuja jest zawsze dla mistrza Hiszpanii jednym z najtrudniejszych w sezonie.
W ostatnich dwóch meczach między tymi ekipami padło 12 bramek. W sześciu ostatnich starciach z rzędu obie drużyny zdołały trafiać do siatki rywala. Już pierwsza sytuacja Barcelony zakończyła się golem. Lamine Yamal z łatwością ograł Facundo Bernala i kapitalnie przymierzył lewą nogą. Niezwykle precyzyjne uderzenie z dystansu było nie do obrony dla Alvaro Vallesa. Gabriel Jesus aż złapał się za głowę po tym, co zrobił jego kolega.
Zdobyta bramka jeszcze napędziła zawodników Hansiego Flicka. Katalończycy długo utrzymywali się przy piłce i przejęli kontrolę nad tym spotkaniem. Tak się przynajmniej mogło wydawać. Betisu nie było pod bramką Barcelony, jednak wystarczył jeden moment, aby oblicze tego starcia się zmieniło. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego przy próbie wybicia piłki skiksowali Jesus i Fermin Lopez. Piłka spadła pod nogi Valentina Gomeza. Argentyński obrońca nie dał żadnych szans Joanowi Garcii.
Mecz rozkręcał się nam z minuty na minutę. Znakomitą okazję zmarnował Karim Adeyemi, po chwili fenomenalną interwencją popisał się Garcia. Blaugrana zaskoczyła przeciwnika w najmniej oczekiwany sposób. Fermin dorzucił piłkę z rzutu rożnego, kompletnie niepilnowany Rodri wyskoczył najwyżej i ponownie wyprowadził Barcę na prowadzenie.
WOOOOOW! 🚀 TO MOGŁO BYĆ TRAFIENIE SEZONU W LA LIGA… ale VAR anulował gola! 🫣
Temperatura w Sewilli rosła z akcji na akcję. Widzieliśmy dużo fauli, przerywanej gry, nie brakowało emocji. Raptem po kilkudziesięciu sekundach gospodarze ponownie skutecznie odpowiedzieli. Giovani Lo Celso efektownie uderzył z powietrza i ponownie mieliśmy remis. Jak się później okazało, tylko przez chwilę. Ostatecznie po wideoweryfikacji VAR arbiter dostrzegł wcześniejsze zagranie ręką przez Cucho Hernandeza.
Tuż po zmianie stron Fermin mógł podwyższyć rezultat. Hiszpan nie był w stanie zaskoczyć Vallesa. W kolejnej akcji Hernandez uderzył niemalże identycznie, jednak Garcia interweniował nawet z większą łatwością. W 51. minucie Yamal perfekcyjnie dośrodkował do Jesusa, Brazylijczyk trafił do siatki, ostatecznie gol nie został uznany przez spalonego. Barcelona nie zwalniała tempa i dążyła do zdobycia kolejnej bramki. Ponownie Yamal dogrywał do Jesusa, napastnik dopełnił formalności i tym razem sędzia wskazał na środek boiska. Trafienie zostało uznane mimo protestów gospodarzy i Blaugrana wygrywała 3:1.
Znów taki wynik utrzymał się tylko przez moment. Betis ruszył z kolejną akcją i dopiął swego. Defensywa Barcelony ponownie dała się zaskoczyć. 55. minuta i było już tylko 2:3! Miejscowi zdobyli bramkę, ale stracili też zawodnika. Bernal dał się sprowokować Yamalowi, odepchnął i uderzył Hiszpana. Za to został wyrzucony z boiska.
W tym genialnym spotkaniu emocje się nie kończyły. Następna akcja zakończyła się kolejnym golem. Yamal uderzał z rzutu wolnego, piłka odbiła się od muru i wróciła pod nogi Hiszpana. Źle w tej sytuacji interweniował Valles i Eric Garcia “wcisnął” futbolówkę do bramki z najbliższej odległości. Dla środkowego obrońcy był to pierwszy gol w sezonie.
Na sześciu golach ostatecznie się nie skończyło. W 81. minucie rezerwowy Dani Olmo oddał świetny strzał z dystansu. Do Hiszpana nie doskoczyli rywale, zostawili mu mnóstwo miejsca, a mistrz świata nie mógł tego nie wykorzystać.
Po rewelacyjnym i emocjonującym meczu Barcelona wygrała z Realem Betis 5:2 i odniosła dziesiąte zwycięstwo w sezonie. Za tydzień, 25 października w El Clasico zmierzy się u siebie z Realem Madryt. Drużyna Jose Mourinho w niedzielę zagra z Sevliią FC.
Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.
Ściśle niezbędne ciasteczka
Niezbędne ciasteczka powinny być zawsze włączone, abyśmy mogli zapisać twoje preferencje dotyczące ustawień ciasteczek.
Jeśli wyłączysz to ciasteczko, nie będziemy mogli zapisać twoich preferencji. Oznacza to, że za każdym razem, gdy odwiedzasz tę stronę, musisz ponownie włączyć lub wyłączyć ciasteczka.