Iga Świątek zagra w ćwierćfinale WTA w Pekinie! Polka po znakomitym meczu pokonała 13. zawodniczkę świata Ivę Jovic 6:1, 6:3. W pierwszym secie była nawet krok od swojego słynnego “bajgla”. Już w następnym meczu może czekać nas wielki hit.
Mało jest zawodniczek z czołówki rankingu WTA, z którymi Iga Świątek jeszcze nie miała okazji grać. Do 7 października wśród nich była Iva Jovic. 18-latka przebojem weszła do światowego touru i jest już 13. w światowym notowaniu — zaledwie cztery pozycje za Polką.
Stawką pierwszego pojedynku obu tenisistek był ćwierćfinał w Pekinie. Starcie rozpoczęło się w wymarzony sposób dla sześć lat starszej Polki.
W pierwszych dwóch gemach Amerykanka wygrała zaledwie jedną piłkę. Świątek regularnie ostrzeliwała bekhend rywalki, rozrzucała ją po korcie, co w długich kombinacjach zwykle przynosiło jej punkty. Była również bardzo skuteczna pod względem trafiania w linie. Choć Amerykanka w następnych gemach prowadziła bardziej wyrównaną grę, i tak nie potrafiła sobie poradzić z niemal perfekcyjnie grającą Polką.
Świątek w mniej niż pół godziny wyszła na prowadzenie 5:0. Miała nawet okazję “wypiec bajgla”, czyli wygrać seta do zera, jednak nie wykorzystała dwóch piłek na przełamanie. Dziewiąta tenisistka świata długo nie rozpaczała i po chwili dopięła swego, wygrywając 6:1.
Druga odsłona spotkania zaczęła się w identyczny sposób — już przy pierwszej okazji Polka przełamała rywalkę. Po chwili zaczęła jednak popełniać niewymuszone błędy i pierwszy raz w meczu dopuściła do głosu rywalkę, która wygrała trzy gemy z rzędu na 3:2. Amerykanka wreszcie pokazała, że nie bez przyczyny jest 13. zawodniczką świata.
Iga Świątek w ćwierćfinale WTA w Pekinie
Po krótkim momencie dekoncentracji, choć mecz wciąż był zacięty, Świątek wróciła do dobrej gry. Ponownie taktycznie rozgrywała przeciwniczkę w dłuższych wymianach. Potwierdziła niemal perfekcyjną grę w meczu i przeciągnęła szalę zwycięstwa na swoją stronę z wynikiem 6:3.
Ćwierćfinałową rywalkę wyłoni drugi pojedynek, który odbędzie się rano czasu polskiego. Czwarta w rankingu WTA Coco Gauff zmierzy się z Elise Mertens (19.).
Iga Świątek — Iva Jovic 6:1, 6:3