Sport

Maraton „Dumy Katalonii”. FC Barcelona przystępuje do kolejnej rywalizacji w Pucharze Króla. Real Madryt przegrywa 3 do 2 z drugoligowcem.

Opracowanie AC / Źródło: PZPN
Dodano: 15.01.2026
Foto: Robert Lewandowski / Źródło: PZPN
Foto: Robert Lewandowski / Źródło: PZPN
Share
Udostępnij

Zaledwie kilka dni po sięgnięciu po Superpuchar Hiszpanii FC Barcelona staje przed kolejnym wyzwaniem. Drużyna, w której barwach występują Robert Lewandowski i Wojciech Szczęsny, przystąpi do  rywalizacji w 1/8 finału Pucharu Króla, mierząc się z Racingiem Santander. – Nie będzie to łatwa rywalizacja. Stadion będzie żył tym spotkaniem i musimy być przygotowani od samego początku – podkreślił na przedmeczowej konferencji trener Barcelony, Hansi Flick.

W bardzo dobrych nastrojach są piłkarze FC Barcelony, którzy wraz z dwoma Polakami niedawno celebrowali zdobycie Superpucharu Hiszpanii. Wojciech Szczęsny, pełniący w tym sezonie rolę zmiennika, przeciwko Realowi Madryt nie zagrał, ale ponownie „Królewskich” ukąsił Robert Lewandowski, wpisując się na listę strzelców i znów sprawiając smutek na twarzach fanów Realu. Real Madryt przegrał i długo nie mógł pogodzić się z bolesną porażką, co ostatecznie doprowadziło do pożegnania Xabiego Alonso z roli trenera już następnego dnia. 

FC Barcelona kolejny raz utarła nosa największemu rywalowi, lepiej też sobie radzi w LaLiga mając czteropunktową przewagę nad madrytczykami. Teraz Katalończycy walczą o sięgnięcie po kolejne trofeum, czyli Puchar Króla. Pewne jest już, że w przypadku awansu już w tym sezonie nie spotkają się z Realem Madryt. W środę doszło do ogromnej sensacji, bo z rozgrywkami pożegnali się „Królewscy”, który przegrali mecz z drugoligowcem. Lepszym okazał się zespół Albacete Balompie, który wygrał 3:2. 

Szkoleniowiec FC Barcelony Hans Flick, podkreślił, że jego zespół nie może pozwolić sobie na spadek koncentracji, mimo że kilka dni wcześniej pokonał największego rywala. Trener nie lekceważy również najbliższego przeciwnika, który jest liderem Segunda Division i pokazał swoją siłę, eliminując w poprzedniej rundzie Villarreal CF. – Trzeba cieszyć się chwilą, ale wszystko może zmienić się bardzo szybko. Zdobyliśmy pierwsze trofeum, ale to już przeszłość, teraz musimy patrzeć przed siebie – powiedział Flick. – Nasi rywale wygrali z Villarreal i teraz będą chcieli nas pokonać. To młody i odważny zespół, który prezentuje atrakcyjną piłkę. To rozgrywki pucharowe i musimy być gotowi od pierwszej minuty. Moi piłkarze będą zmotywowani i musimy zagrać na najwyższym poziomie – dodał.

W kadrze na spotkanie Pucharu Króla znalazło się dwóch Polaków – Robert Lewandowski i Wojciech Szczęsny – ale najprawdopodobniej na boisku zobaczymy tylko „Lewego”. Trener Hansi Flick zapowiedział, że raczej nie zamierza wprowadzać zmian w obsadzie bramki i w kolejnym meczu między słupkami „Dumy Katalonii” prawdopodobnie pojawi się Joan García, mimo że w poprzednim spotkaniu przeciwko CD Guadalajara w roli kapitana wystąpił Marc-Andre ter Stegen. Wojciech Szczęsny oglądał tamto spotkanie z ławki rezerwowych, a poza kadrą znalazł się Robert Lewandowski. Ostateczna decyzja, kto zagra w bramce, zdaniem niemieckiego szkoleniowca, zapadnie dopiero przed meczem.

Robert Lewandowski w Pucharze Króla w barwach FC Barcelony będzie miał szansę wystąpić po raz dziesiąty. W poprzednich sezonach 2022/2023, 2023/2024 i 2024/2025 rozegrał po trzy spotkania, w których zdobył łącznie siedem bramek. W dwóch kolejnych sezonach Katalończycy musieli uznać wyższość rywali, a w maju ubiegłego roku Lewandowski nie mógł wystąpić z powodu kontuzji. Wówczas między słupkami zagrał Wojciech Szczęsny, a „Barca” pokonała „Królewskich” 3:2.

Mecz Racingu Santander z FC Barceloną transmitowany będzie od godziny 21:00 na antenie Eleven Sports 1. 

Czytaj także:

Share
Udostępnij

Nasi partnerzy