Sport

Koniec świetnej serii Barcelony. Szalony mecz w San sebastian!

Źródło: Sport.tvp.pl
Dodano: 19.01.2026
fot. PAP / Źródło: Sport.tvp.pl
fot. PAP / Źródło: Sport.tvp.pl
Share
Udostępnij

Rewelacyjnie spisująca się w ostatnich tygodniach Barcelona przegrała na wyjeździe z Realem Sociedad 1:2 (0:1). Robert Lewandowski pojawił się na boisku w 62. minucie i miał jedną znakomitą szansę na zmianę rezultatu.

Niecodzienny przebieg pierwszej połowy…

Lider La Liga przystąpił do tego spotkania po jedenastu zwycięstwach z rzędu. Real Sociedad nie przegrał z kolei od pięciu spotkań. To zwiastowało olbrzymie emocje na Anoeta. I tak też było od pierwszych minut. Barcelona rozgrywała świetną połowę, a… przegrywała 0:1. Z jedynego trafienia cieszył się Mikel Oyarzabal. Wcześniej sędzia Jesus Gil Manzano nie uznał dwóch trafień dla Katalończyków. Po wideoweryfikacji VAR ostatecznie dopatrzono się pozycji spalonej. Przy golu Fermina Lopeza nie było wątpliwości. Sporo kontrowersji wywołała sytuacja z bramką Lamine’a Yamala. Tutaj nawet stopklatki nie są w stanie dokładnie wyjaśnić, czy arbiter podjął dobrą decyzję…

W doliczonym czasie gry Gil Manzano podyktował rzut karny dla Blaugrany. Ostatecznie okazało się, że Yamal również znalazł się na spalonym. Barcelona przez 45 minut oddała 12 strzałów i stworzyła sobie wiele dogodnych okazji. Nie potrafiła ich jednak zamienić na gola. Zadowoleni z przebiegu spotkania musieli być kibice gospodarzy. Real Sociedad miał mnóstwo szczęścia i ostatecznie prowadził 1:0 po takim właśnie golu Oyarzabala.

Szalona druga połowa na Anoeta

Barcelona nie zwalniała tempa i po zmianie stron robiła wiele, aby doprowadzić do remisu. W 62. minucie na murawie zameldował się Robert Lewandowski. Kapitan reprezentacji Polski chwilę później miał kapitalną okazję do zdobycia bramki. Świetnie uderzył głową, ale jeszcze lepiej spisał się Alex Remiro.

Przyjezdni dopięli w końcu swego w 70. minucie. Rezerwowy Marcus Rashford wykorzystał dośrodkowanie Yamala i mieliśmy 1:1.

Zespół Flicka z remisu cieszył się raptem… kilkadziesiąt sekund. Gospodarze wykorzystali bierność i ospałość rywala. Piłkarze Blaugrany jeszcze nie zdążyli nacieszyć się z wyrównania i po chwili przegrywali 1:2. Goncalo Guedes sprawił, że kibice na stadionie Anoeta ponownie oszaleli z radości.

Barca ponownie rzuciła się do odrabiania strat. Od 88. minuty grała z przewagą zawodnika. Soler został ukarany czerwoną kartką po brutalnym wślizgu w nogi Pedriego. Gil Manzano doliczył dziewięć minut, jednak wynik się nie zmienił.

Lider La Liga poniósł trzecią porażkę w sezonie i ma już tylko punkt przewagi nad Realem Madryt. Zwycięstwo Sociedad nie byłoby możliwe bez kapitalnego występu Remiro. Bramkarz Realu popisał się ośmioma kapitalnymi paradami i tylko dzięki jego niesamowitej postawie ten mecz zakończył się wynikiem 2:1.

W następnej kolejce Katalończycy zagrają u siebie z Realem Oviedo. Wcześniej w środę powalczą o punkty w Lidze Mistrzów. Pojadą do Pragi na spotkanie ze Slavią.

Share
Udostępnij

Nasi partnerzy