Reprezentacja Polski już we wtorek powalczy ze Szwecją o wylot na mistrzostwa świata. Oto jakich zmian może dokonać Jan Urban w wyjściowym składzie drużyny narodowej!
Filip Rózga był największym zaskoczeniem w składzie biało-czerwonych na mecz z Albanią. Reprezentacja Polski pokonała rywali 2:1 na PGE Narodowym i awansowała do finału barażowej rywalizacji. O awansie na mistrzostwa świata zdecyduje wtorkowa konfrontacja ze Szwecją w Solnej. Wiele wskazuje na to, że selekcjoner Jan Urban zdecyduje się na pewne roszady w wyjściowym zestawieniu.
Urban zmieni skład reprezentacji? To możliwe!
Biało-czerwoni mieli w czwartek lepsze i gorsze momenty. Były też indywidualne błędy, które kosztowały kibiców i trenerów sporo emocji. Urban bez większych nerwów podchodził do spotkania i przyznawał, że w szatni była jedynie spokojna rozmowa. Przed meczem ze Szwecją może jednak dojść do zmian. Błąd przy bramce popełnił Jan Bednarek, choć sporo “pomógł” mu przy tym Tomasz Kędziora, który nie asekurował odpowiednio. Nie jest wykluczone, że zawodnik PAOK-u Saloniki usiądzie na ławce rezerwowych. W odwodzie pozostają Jan Ziółkowski, a przede wszystkim Przemysław Wiśniewski, który gra regularnie, a jesienią był swego rodzaju objawieniem w kadrze. Potem pojawiło się więcej problemów i błędy przeciwko Malcie, ale nie jest wykluczone, że selekcjoner znów sięgnie po gracza Widzewa Łódź.
Być może na ławce zasiądzie wspomniany Rózga. Jego występ przeciwko Albanii nie był nadzwyczajny, a od razu po przerwie zastąpił go Oskar Pietuszewski. Czy obaj gracze zamienią się w Solnej rolami? Nie jest to wykluczone, chociaż nie zapadły jeszcze żadne kluczowe dyskusje. Możliwe są też pewne zmiany zadań zawodników.
Może być tak, że Urban postawi na Jakuba Modera lub Bartosza Slisza. Ten ostatni mógłby solidnie zadbać o zabezpieczenie drugiej linii. Gracz Feyenoordu dysponuje za to specyficznym profilem, który chciał mieć każdy z ostatnich selekcjonerów. Ostatnio jednak pomocnik prezentował się w klubie wręcz jako “dziesiątka”. Pewniakami są za to Piotr Zieliński i Sebastian Szymański. Obaj gwarantują w ostatnich meczach wysoką jakość, a także liczby. Piłkarz Interu zdobył z Albanią bramkę, a adept akademii Legii zanotował dwie asysty.
Bardzo realne jest też pojawienie się w podstawowym składzie Nicoli Zalewskiego. Zawodnik Atalanty nie wystąpił na PGE Narodowym, bo pauzował za nadmiar kartek. To oznacza, że 24-latek dysponuje świeżymi siłami, a do tego powinien sobie solidnie radzić z dynamicznymi rywalami. Zalewski wiele wnosi także do ofensywy biało-czerwonych. Wszystko wskazuje na to, że to właśnie on zastąpi Michała Skórasia.
To wręcz pewne, że skład biało-czerwonych we wtorek będzie różnił się w stosunku do meczu z Albanią. Ostateczna skala roszad nie jest jeszcze jasna czy wyklarowana. Sztab miał dwa weekendowe treningi, by przetestować pewne rozwiązania i ocenić formę zawodników. Do tego dojdą jeszcze zajęcia w Szwecji. Po nim zapadną ostateczne decyzje dotyczące zestawienia na walkę o mundial.