Barcelona po trzech przepięknych bramkach Lamine’a Yamala i trafieniu Roberta Lewandowskiego wygrała z Villarreal CF 4:1 (2:0) w hicie 26. kolejki ligi hiszpańskiej i umocniła się na pozycji lidera La Liga. Dla Hiszpana był to pierwszy hat-trick w karierze.
Geniusz Lamine’a Yamala dał Barcelonie kolejne zwycięstwo
Zespół Hansiego Flicka mierzył się na Camp Nou z trzecią w tym momencie siłą La Liga. Villarreal przed tą kolejką miał na koncie trzy “oczka” więcej niż Atletico Madryt. Zespół prowadzony przez Marcelino wygrał dwa ostatnie spotkania i nie przyjechał do stolicy Katalonii bez szans.
Mecz na ławce rezerwowych zaczął Robert Lewandowski. Kapitan reprezentacji Polski na gola czekał od trzech meczów. Ostatni raz trafił do siatki 7 lutego. Jeszcze gorzej ostatnio radzi sobie Ferran Torres. Hiszpan przez cały luty nie zdołał pokonać bramkarzy rywala. W pierwszej połowie starcia z Villarrealem był kompletnie niewidoczny.
Dwubramkowe prowadzenie dał gospodarzom Lamine Yamal. Dzięki geniuszowi Hiszpana lider La Liga cieszył się z dwóch przepięknych goli. Dwukrotnie 18-latek kapitalnie przymierzył z narożnika pola karnego i nie dał szans golkiperowi Villarrealu. Jedno trafienie było piękniejsze od drugiego! Poza błyskiem gwiazdy Barcy w tym meczu nie działo się zbyt wiele. Szczególnie w “szesnastce” Joana Garcii. Goście przez 45 minut nie byli w stanie oddać żadnego celnego strzału, w obronie natomiast popełnili kilka błędów i szczególnie nie utrudnili zadania Barcelonie.
Druga połowa nie zaczęła się po myśli drużyny Hansiego Flicka. Już w 49. minucie Pape Gueye najlepiej odnalazł się w zamieszaniu pod bramką Joana Garcii. Senegalczyk z bliskiej odległości umieścił piłkę w siatce i Villarreal wrócił do gry. Kontaktowy gol dodał wiary Żółtej Łodzi Podwodnej. Przyjezdni przez kilka minut kontrolowali przebieg spotkania i zaczęli sobie radzić znacznie lepiej.
Taki stan utrzymywał się przez 20 minut. Yamal pozbawił rywala złudzeń i skompletował hat-tricka. Hiszpan pierwszy raz w karierze strzelił trzy gole w jednym meczu i stał się pierwszym zawodnikiem, który uzbierał 25 bramek w pięciu najlepszych ligach Europy przed ukończeniem 19. roku życia. Przy okazji “ustrzelił setkę”, jeśli chodzi o gole plus asysty.
W końcówce szanse dostali zmiennicy, a swoją obecność wyraźnie zaznaczył też Robert Lewandowski. Polak ustalił rezultat w doliczonym czasie gry, finalizując znakomite dogranie Julesa Kounde. Dla 37-latka był to jedenasty gol w obecnym sezonie La Liga i 115. dla Barcelony.
Ostatecznie Barca pokonała Villarreal 4:1 i umocniła się na pozycji lidera ligi hiszpańskiej. Drugi Real Madryt rozegra swój mecz 2 marca. Zmierzy się u siebie z Getafe.