Strona główna>Sport>TCS Innsbruck: Pierwsze zwycięstwo Nikaido, minimalne różnice w czołówce
Sport
TCS Innsbruck: Pierwsze zwycięstwo Nikaido, minimalne różnice w czołówce
skokinarciarskie.pl
Dodano: 04.01.2026
fot. Vierschanzentournee / Brigitte Waltl
Udostępnij
Ren Nikaido konkurs Turnieju Czterech Skoczni w Innsbrucku, minimalnie pokonując Domena Prevca i Stephana Embachera. Ósme miejsce zajął Kacper Tomasiak, trzydziesty był Dawid Kubacki.
Konkurs rozpoczął się przy minimalnym wietrze i dwunastej belce startowej. O ile wynik pierwszego pojedynku wydawał się raczej przesądzony (Johann Andre Forfang pokonał Sakutaro Kobayashiego, lecąc na odległość 125,5 m – 0,03 m/s pod narty), to kolejny zapowiadał nam więcej emocji – w końcu Kamil Stoch rywalizował z Maximilianem Ortnerem. Polak nie pokazał nic szczególnego – 119,5 metra (0,01 m/s w plecy) z paskudnym lądowaniem to było za mało, by pokonać Austriaka, który lądował dalej (120,5 m), w gorszych warunkach (0,32 m/s w plecy) i w wyraźnie lepszym stylu (53 punkty przy 48 punktach Stocha).
W kolejnych dwóch parach Gregor Deschwanden (120 m – 0,21 m/s w plecy) minimalnie pokonał Piusa Paschke (119,5 m – 0,23 m/s), a Antti Aalto (121 m – 0,16 m/s) – Daniła Wasiliewa (119 m – 0,14 m/s). W obu przypadkach przegrani i tak mieli lepsze rezultaty od Stocha, którego szanse na awans jako “lucky loser” topniały.
My tymczasem kierowaliśmy wzrok ku Domenowi Prevcowi, który ruszał z rozbiegu skróconego na prośbę trenera (belka jedenasta). Słoweniec mimo to poleciał daleko – 129,5 metra (0,03 m/s w plecy) w dobrym stylu dawało mu bardzo wyraźne prowadzenie. A przy okazji także wygraną w pojedynku z Valentinem Foubertem (120,5 m – 0,02 m/s pod narty).
Po tym, jak awans do finału bez problemu wywalczył Jonas Schuster (121 m – 0,17 m/s w plecy), skupiliśmy się na walce pomiędzy dwoma Polakami. Tutaj Macieja Kota (118,5 m – 0,11 m/s) spokojnie wyprzedził Kacper Tomasiak (126 m – 0,12 m/s), który tym samym wspiął się na drugie miejsce.
Jeszcze lepszy wynik uzyskał Jason Colby (128,5 m – 0,01 m/s w plecy), tracący do Prevca tylko 6,4 punktu. Po reprezetancie USA awans do finału zapewniali sobie Władimir Zografski (120 m – 0,18 m/s w plecy), Philipp Raimund (126 m – 0,04 m/s w plecy), Yukiya Sato (122 m – 0,14 m/s w plecy), Ilja Mizernych (123,5 m – 0,11 m/s pod narty) i Sandro Hauswirth (123 m – 0,24 m/s pod narty).
Wreszcie przyszła pora na ostatnią parę z udziałem Polaka. W sprzyjających warunkach (0,36 m/s pod narty) Dawid Kubacki doleciał do 122. metra. Rywalizującym z nim Rok Oblak musiał dłuższą chwilę poczekać na zielone światło – przedni wiatr był coraz mocniejszy. W końcu Słoweniec otrzymał sygnał do startu i w dość podobnych warunkach (0,26 m/s) poleciał dalej (124 m), wygrywając pojedynek.
Swoje pojedynki wygrywali także Ryoyu Kobayashi (124 m – 0,08 m/s w plecy), Roman Koudelka (122 m – 0,03 m/s w plecy), Kristoffer Eriksen Sundal (127 m – 0,28 m/s pod narty) i Anze Lanisek (127 m – 0,05 m/s pod narty) – choć rywalizujący z tym ostatnim Naoki Nakamura (124 m – 0,11 m/s pod narty) również mógł być praktycznie pewien awansu do drugiej serii jako szczęśliwy przegrany.
Tymczasem szanse Dawida Kubackiego na awans rosły – był czwarty wśród przegranych w parach, a powoli zbliżaliśmy się już do końca pierwszej serii. Dość spokojnie obserwowaliśmy zatem, jak w poszczególnych parach wygrywali Manuel Fettner (123,5 m – 0,12 m/s pod narty) czy Ren Nikaido (131 m – 0,2 m/s w plecy), który o 2,5 punktu wyprzedził Domena Prevca!
Wydawało się, że ten skok rozpoczął na dobre walkę o wygraną w dzisiejszym konkursie. Z drugiej strony swoje pojedynki wygrywali Felix Hoffmann (126,5 m – 0,22 m/s w plecy) i Daniel Tschofenig (125 m – 0,25 m/s w plecy), ale oni nie zbliżyli się do Nikaido czy Prevca. Co innego Stephan Embacher – jemu 130 metrów (0,32 m/s w plecy), na dodatek w świetnym stylu, pozwoliło zrównać się notą z Japończykiem.
W końcówce pierwszej serii oglądaliśmy pary, w których znaleźli się świetni zawodnicy – ich dyspozycja była jednak odmienna. Dlatego Stefan Kraft (123,5 m – 0,3 m/s w plecy) bez problemu pokonał Andreasa Wellingera (120 m – 0,17 m/s w plecy, z zachwianiem przy lądowaniu), a Killian Peier (118 m – 0,04 m/s pod narty) bardzo wyraźnie przegrał z Janem Hoerlem. Austriak startował ze skróconego rozbiegu (trener zarządził belkę jedenastą), a przy lekkim wietrze pod narty (0,06 m/s) osiągnął 130 metrów. Po doliczeniu wysokich not za styl (57 punktów) zajmował drugie miejsce ze stratą zaledwie 1,1 punktu do Nikaido i Embachera.
Wyniki po I serii
zawodnik
kraj
odl. 1
punkty
*
1
Ren Nikaido
131.0
139.8
Stephan Embacher
130.0
139.8
3
Jan Hoerl
130.0
138.7
4
Domen Prevc
129.5
137.3
5
Jason Colby
128.5
130.9
6
Felix Hoffmann
126.5
130.0
7
Anze Lanisek
127.0
127.1
8
Daniel Tschofenig
125.0
126.7
9
Kacper Tomasiak
126.0
126.6
10
Philipp Raimund
126.0
126.4
11
Stefan Kraft
123.5
125.3
12
Kristoffer Eriksen Sundal
127.0
123.8
13
Johann Andre Forfang
125.5
123.6
14
Ryoyu Kobayashi
124.0
123.4
15
LL
Naoki Nakamura
124.0
120.1
16
Maximilian Ortner
120.5
118.7
17
Ilyja Mizernykh
123.5
118.2
18
Manuel Fettner
123.5
118.1
19
Yukiya Sato
122.0
117.2
20
Rok Oblak
124.0
117.1
21
Jonas Schuster
121.0
116.8
22
Antti Aalto
121.0
116.7
23
Sandro Hauswirth
123.0
116.5
Roman Koudelka
122.0
116.5
25
Gregor Deschwanden
120.0
114.6
26
LL
Pius Paschke
119.5
114.0
27
Vladimir Zografski
120.0
113.7
28
LL
Valentin Foubert
120.5
113.2
29
LL
Dawid Kubacki
122.0
112.5
30
LL
Felix Trunz
119.0
111.8
31
Halvor Egner Granerud
118.0
111.1
Karl Geiger
121.0
111.1
33
Danil Vassilyev
119.0
110.8
34
Isak Andreas Langmo
119.5
110.5
35
Eetu Nousiainen
117.0
110.4
36
Niklas Bachlinger
120.0
110.3
37
Andreas Wellinger
120.0
110.0
38
Maciej Kot
118.5
108.9
39
Killian Peier
118.0
108.5
40
Clemens Leitner
117.0
108.3
41
Kamil Stoch
119.5
107.2
42
Clemens Aigner
116.5
105.2
43
Robin Pedersen
116.5
104.1
44
Alex Insam
115.5
104.0
45
Zak Mogel
116.0
102.3
46
Junshiro Kobayashi
115.5
100.8
47
Vilho Palosaari
114.0
99.8
48
Kevin Bickner
113.0
96.7
49
Giovanni Bresadola
112.5
95.4
50
Sakutaro Kobayashi
112.0
95.0
* – ostatnia kolumna: pozycja, jaką zawodnik zająłby w konkursie bez systemu KO
Alternatywna tabela wyników
Wygrani
zawodnik
kraj
odl. 1
punkty
1
Stephan Embacher
130.0
139.8
Ren Nikaido
131.0
139.8
3
Jan Hoerl
130.0
138.7
4
Domen Prevc
129.5
137.3
5
Jason Colby
128.5
130.9
6
Felix Hoffmann
126.5
130.0
7
Anze Lanisek
127.0
127.1
8
Daniel Tschofenig
125.0
126.7
9
Kacper Tomasiak
126.0
126.6
10
Philipp Raimund
126.0
126.4
11
Stefan Kraft
123.5
125.3
12
Kristoffer Eriksen Sundal
127.0
123.8
13
Johann Andre Forfang
125.5
123.6
14
Ryoyu Kobayashi
124.0
123.4
15
Maximilian Ortner
120.5
118.7
16
Ilyja Mizernykh
123.5
118.2
17
Manuel Fettner
123.5
118.1
18
Yukiya Sato
122.0
117.2
19
Rok Oblak
124.0
117.1
20
Jonas Schuster
121.0
116.8
21
Antti Aalto
121.0
116.7
22
Roman Koudelka
122.0
116.5
Sandro Hauswirth
123.0
116.5
24
Gregor Deschwanden
120.0
114.6
25
Vladimir Zografski
120.0
113.7
Przegrani
zawodnik
kraj
odl. 1
punkty
1
Naoki Nakamura
124.0
120.1
2
Pius Paschke
119.5
114.0
3
Valentin Foubert
120.5
113.2
4
Dawid Kubacki
122.0
112.5
5
Felix Trunz
119.0
111.8
6
Karl Geiger
121.0
111.1
Halvor Egner Granerud
118.0
111.1
8
Danil Vassilyev
119.0
110.8
9
Isak Andreas Langmo
119.5
110.5
10
Eetu Nousiainen
117.0
110.4
11
Niklas Bachlinger
120.0
110.3
12
Andreas Wellinger
120.0
110.0
13
Maciej Kot
118.5
108.9
14
Killian Peier
118.0
108.5
15
Clemens Leitner
117.0
108.3
16
Kamil Stoch
119.5
107.2
17
Clemens Aigner
116.5
105.2
18
Robin Pedersen
116.5
104.1
19
Alex Insam
115.5
104.0
20
Zak Mogel
116.0
102.3
21
Junshiro Kobayashi
115.5
100.8
22
Vilho Palosaari
114.0
99.8
23
Kevin Bickner
113.0
96.7
24
Giovanni Bresadola
112.5
95.4
25
Sakutaro Kobayashi
112.0
95.0
Drugą serię otworzył Felix Trunz, który przy wietrze 0,39 m/s w plecy (belka pozostała w pozycji dwunastej) osiągnął 117,5 metra. Liczyliśmy, że poprawę w porównaniu z pierwszą serią zanotuje Dawid Kubacki – cóż… 116,5 metra (0,22 m/s) nie dawało jakichkolwiek nadziei na awans.
Nic wielkiego nie pokazał także Valentin Foubert, ale 118,5 metra (0,26 m/s) dało mu niewielkie prowadzenie. Później na czoło wychodzili Władimir Zografski (121,5 m) i Sandro Hauswirth (122 m – 0,32 m/s), a blisko Szwajcara był Roman Koudelka (124 m – 0,2 m/s). Wielu innych zawodników jednak lądowało dużo bliżej. Nie dotyczyło to jednak doświadczonego Manuela Fettnera (125,5 m – 0,19 m/s), który wyraźnie pokonał Hauswirtha – i teraz to Austriak piął się w górę tabeli.
W nieco bardziej sprzyjających warunkach (0,08 m/s pod narty) przyszło startować Ryoyu Kobayashiemu. Japończyk potrafił to wykorzystać i poleciał na odległość 127 metrów, obejmując prowadzenie z przewagą niespełna sześciu punktów nad Fettnerem.
Do Kobayashiego próbowali się zbliżyć Johann Andre Forfang (126 m – 0,02 m/s pod narty) i Philipp Raimund (125 m – 0,35 m/s pod narty), jednak obaj plasowali się za Japończykiem, który tym samym awansował do czołowej dziesiątki. Po chwili lokaty w TOP10 mógł być pewien także Kacper Tomasiak – Polak w bardzo dobrym stylu (55,5 punktu) lądował na 127. metrze (0,27 m/s pod narty) i objął prowadzenie.
Z pierwszego miejsca nasz zawodnik nie cieszył się długo – już po chwili Daniel Tschofenig poleciał dalej (128 m), w mniej korzystnych warunkach (0,18 m/s) i w lepszym stylu (56 punktów). Z kolei Anze Lanisek (127 m – 0,01 m/s pod narty) nie zdołał wyprzedzić Austriaka, głównie ze względu na niższe noty za styl.
Co nie udało się Laniskowi, zrobił Felix Hoffmann – Niemiec oddał znakomity skok, a odległość (130,5 m), rekompensata za warunki (0,09 m/s w plecy) i noty za styl (57 punktów) złożyły się na bardzo wysoką przewagę – aż 11,9 punktu – nad Tschofenigiem. To mógł być nawet atak na podium – ale czy skuteczny? Tego mieliśmy się dowiedzieć w kolejnych minutach.
Ze ścisłej czołówki wypadł piąty po pierwszej serii Jason Colby (123,5 m – 0,03 m/s), ale Amerykanin po raz drugi w karierze mógł cieszyć się z miejsca w czołowej dziesiątce konkursu Pucharu Świata.
Zdecydowanie więcej tych miejsc w dziesiątce miał Domen Prevc – i dziś dorzucił kolejne. 128 metrów (0,2 m/s w plecy) w znakomitym stylu (57 punktów) dało mu prowadzenie z wyraźną przewagą nad Hoffmannem (8,8 punktu więcej). Ale na górze pozostawało jeszcze trzech skoczków…
Pierwszy z nich – Jan Hoerl – nie zdołał go wyprzedzić. Austriak lądował bliżej (126 m), w słabszym stylu (55,5 punktu) i w lepszych warunkach (0,02 m/s w plecy). Tego przewaga z pierwszej serii nie mogła zniwelować – podopieczny Andreasa Widhoelzla był drugi.
Prevca wyprzedził za to inny Ren Nikaido – Japończyk również lądował na 128. metrze, a dzieła dopełniły rekompensata (wiatr 0,1 m/s w plecy) i noty za styl (56,5 punktu). Jak się okazało po skoku Stephana Embachera (127,5 m – 0,08 m/s w plecy), to wystarczyło, by to Nikaido po raz pierwszy w karierze cieszył się z wygranej w konkursie Pucharu Świata! Embacher przegrał również z Prevcem, zajmując trzecie miejsce ze stratą 0,7 punktu do zwycięzcy!
Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.
Ściśle niezbędne ciasteczka
Niezbędne ciasteczka powinny być zawsze włączone, abyśmy mogli zapisać twoje preferencje dotyczące ustawień ciasteczek.
Jeśli wyłączysz to ciasteczko, nie będziemy mogli zapisać twoich preferencji. Oznacza to, że za każdym razem, gdy odwiedzasz tę stronę, musisz ponownie włączyć lub wyłączyć ciasteczka.