Sport

Dwie czerwone kartki i kompromitacja Realu na Bernabeu!

Źródło: Sport.tvp.pl
Dodano: 03.03.2026
fot. Getty Images / Źródło: Sport.tvp.pl
fot. Getty Images / Źródło: Sport.tvp.pl
Share
Udostępnij

Sensacja na Bernabeu. W meczu zamykającym 26. kolejkę La Liga piłkarze Realu Madryt przegrali na Santiago Bernabeu z Getafe CF 0:1. To pierwsza porażka Królewskich z tym rywalem na własnym terenie od lutego 2008 roku. Oba zespoły kończyły spotkanie w dziesięciu.

La Liga: sensacyjna porażka Realu

To miał być dla Realu zwykły dzień w biurze. Królewscy podejmowali zespół, który w bieżącym sezonie dysponuje drugą najsłabszą ofensywą w lidze i musi głównie skupić się na walce o utrzymanie. Tymczasem kibice zgromadzeni na Santiago Bernabeu byli świadkami olbrzymiej sensacji.

Oto bowiem po raz pierwszy od lutego 2008 roku drużyna ze stolicy Hiszpanii przegrała na własnym terenie z Getafe 0:1. Bohaterem spotkania został Martin Satriano. Wypożyczony z Olympique Lyon Urugwajczyk w 39. minucie popisał się znakomitym uderzeniem z okolic linii pola karnego, pokonując Thibaut Courtois.

Jak się później okazało, by to jedyny gol w tego wieczoru. Podopieczni Alvaro Arbeloi bili głową w mur. Blisko szczęścia byli Vinicius Junior, Arda Guler czy Antonio Ruediger. Niemiec swoją drogą jeszcze w pierwszej połowie powinien wylecieć z boiska za uderzenie kolanem w twarz Diego Rico. Zarówno sędzia, jak i VAR pozostali jednak niewzruszeni.

Goście zwycięstwo w dużym stopniu zawdzięczają świetnie dysponowanemu między słupkami Davidowi Sorii. Doświadczony golkiper w wielu sytuacjach wychodził z opresji obronną ręką i gdyby nie on, przyjezdnym trudno byłoby wywieźć komplet punktów z Madrytu.

Ostatecznie Real uległ u siebie Getafe 0:1, a obie drużyny kończyły mecz w dziesięciu. W doliczonym czasie czerwone kartki zarobili Franco Mastantuono oraz Adrian Liso. Pierwszy za wymianę słowną z głównym arbitrem zawodów, drugi – za opóźnianie gry.

Taki wynik sprawił, że Królewscy powiększyli stratę do pierwszej FC Barcelona do czterech punktów. Zespół Pepe Bordalasa wskoczył natomiast na jedenaste miejsce w tabeli. Do finiszu sezonu w La Liga pozostało jeszcze dwanaście kolejek.

Share
Udostępnij

Nasi partnerzy