Reklama

Biznes

Parlament Europejski wnioskuje o ambitny budżet na wyjątkowe czasy

PAP MediaRoom
Dodano: 30.04.2026
Fot. PAP - kadr z filmu
Fot. PAP - kadr z filmu
Share
Udostępnij

Na kończącej się właśnie sesji Parlamentu Europejskiego w Strasburgu posłowie przyjęli stanowisko do negocjacji z państwami członkowskimi w sprawie wysokości i struktury wieloletnich ram finansowych na lata 2028-2034. Parlamentarzyści chcą przede wszystkim zwiększenia budżetu o około 10 proc. w porównaniu z wnioskiem Komisji Europejskiej z lipca 2025 roku. „Pokazaliśmy dziś swoją determinację, proponując budżet odpowiadający wielkim szansom i wyzwaniom, przed którymi stoi nasza Wspólnota” – powiedziała Roberta Metsola, przewodnicząca Parlamentu Europejskiego.

https://r.dcs.redcdn.pl/webcache/pap-embed/iframe/XwKl8508.html

Zgodnie ze wstępnym sprawozdaniem Parlamentu przyjętym 370 głosami za, przy 201 głosach przeciw i 84 głosach wstrzymujących się, budżet Unii na lata 2028-2034 należy ustalić na poziomie 1,27 proc. unijnego dochodu narodowego brutto (DNB). 

„Bardzo się cieszę, że po wielu miesiącach żmudnych negocjacji z różnymi grupami politycznymi przyjęliśmy dzisiaj zdecydowaną większością raport dotyczący przyszłego budżetu Unii Europejskiej na lata 2028-2034. To jest dla nas bardzo ważny dokument, bo Polska jest dzisiaj i będzie przez następne siedem lat największym beneficjentem tego budżetu” – mówi Jacek Protas, poseł do Parlamentu Europejskiego, Grupa Europejskiej Partii Ludowej.

Europejscy parlamentarzyści postulują do Komisji Europejskiej i do Rady Europejskiej o zwiększenie budżetu o 10 proc. Stanowi to nominalny wzrost o 175,11 mld euro (ceny stałe z 2025 roku) lub 197,30 mld euro (ceny bieżące) w porównaniu z wnioskiem Komisji, z wyłączeniem spłaty w ramach NextGenerationEU. Parlament proponuje budżet w wysokości 1,78 bln euro (ceny stałe z 2025 roku) lub 2,01 bln euro (ceny bieżące) na finansowanie unijnych priorytetów politycznych i celów strategicznych.

Dodatkowe środki mają zostać przeznaczone na kluczowe z punktu widzenia naszego kraju obszary: politykę spójności, rolnictwo, wzmocnienie regionów oraz bezpieczeństwo.

„Są takie państwa członkowskie, które niechętnie patrzą na po pierwsze coraz silniejszą rolę Parlamentu w procesie kształtowania budżetu, a po drugie – na perspektywę zwiększania budżetu, a więc i składki wpłacanej przez kraje na ten cel. Jednak my tłumaczymy, że stawką jest bezpieczna przyszłość i rozwój całej Europy” – wyjaśnia Andrzej Halicki z EPL. 

Posłowie z zadowoleniem przyjęli propozycję Komisji dotyczącą podwojenia nakładów na: konkurencyjność, obronność, innowacje, transformację cyfrową i ekologiczną, infrastrukturę, zdrowie, edukację i kulturę. Wezwali także do większego wsparcia najważniejszych programów, takich jak Europejski Fundusz Konkurencyjności (EFK), program „Horyzont Europa”, instrument „Łącząc Europę”, program Erasmus+, program AgoraEU i Unijny Mechanizm Ochrony Ludności, a także finansowania Programu UE dla zdrowia i programu działań na rzecz środowiska i klimatu LIFE w ramach EFK.

„Żyjemy w skomplikowanych, nieprzewidywalnych czasach, a europejski budżet musi uwzględniać konieczność dodatkowych wydatków zapewniających bezpieczeństwo i rozwój” – ocenia Joanna Scheuring-Wielgus, posłanka do Parlamentu Europejskiego, Grupa Postępowego Sojuszu Socjalistów i Demokratów.

Parlament przyjął stanowisko znaczną większością, ale nie jednomyślnie. Oponenci wskazywali, że niewystarczająco uwzględnia ono potrzeby krajów członkowskich oraz naraża Wspólnotę na dalsze zadłużanie się. 

„Oczekujemy i od KE, i od PE, odważnych i przemyślanych decyzji. Nie odpowiada nam dług, którym Unia Europejska chce dalej zaciągać, bo to jest nieodpowiedzialne. Bardzo martwimy się też tym, że z nowego budżetu będziemy spłacać te pożyczki, które zostały zaciągnięte w latach 2021-2027. Dlatego zagłosowaliśmy przeciw, ale to jest dopiero pierwszy krok. Jeśli nasze propozycje będą konstruktywnie omawiane, to uważam, że na koniec całego procesu związanego z budżetem dla Unii będziemy mogli poprzeć to stanowisko, które będzie najlepsze dla 27 krajów” – deklaruje Bogdan Rzońca, poseł do Parlamentu Europejskiego, Europejscy Konserwatyści i Reformatorzy.

Przyjęcie stanowiska to dopiero preludium przed ustalaniem konsensusu budżetowego na linii PE, Komisja Europejska oraz Rada Europejska, czyli szefowie wszystkich 27 państw Unii. Negocjacje rozpoczną się, gdy kraje członkowskie uzgodnią pełne, wspólne stanowisko.

„To dobry dzień dla całej Europy, a nasz Parlament pokazał swoją sprawczość i chęć do odważnego angażowania się w rozwój Wspólnoty” – podsumowuje na konferencji prasowej po głosowaniu Roberta Metsola, przewodnicząca Parlamentu Europejskiego.

Share
Udostępnij
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Nasi partnerzy