Sport

FC Barcelona nie powtórzyła legendarnej remontady. Atletico pierwszym finalistą Pucharu Króla

Źródło: Sport.tvp.pl
Dodano: 04.03.2026
fot. Getty Images / Źródło: Sport.tvp.pl
fot. Getty Images / Źródło: Sport.tvp.pl
Share
Udostępnij

FC Barcelona nie obroni Pucharu Króla. Zespół prowadzony przez Hansiego Flicka do ostatnich minut walczył o odrobienie strat w półfinałowym dwumeczu z Atletico Madryt, jednak ostatecznie nie osiągnął swojego celu. Piłkarze Dumy Katalonii zwyciężyli 3:0 po dublecie Marca Bernala i bramce Raphinhi. Natomiast stołeczna drużyna wygrała pierwsze spotkanie 4:0 i to ona powalczy o trofeum.

FC Barcelona poza finałem Pucharu Króla

Po pierwszym spotkaniu półfinałowego dwumeczu zawodnicy Dumy Katalonii znaleźli się w niezwykle trudnej sytuacji. Na Riyadh Air Metropolitano aktualni mistrzowie Hiszpanii przegrali aż 0:4, co sprawiało, że ich szanse na awans do finału były iluzoryczne.

Kibice Barcelony liczyli na powtórzenie legendarnej remontady z 2017 roku, gdy Blaugrana odrobiła czterobramkową stratę w dwumeczu z Paris Saint-Germain, zapewniając sobie awans do ćwierćfinału Ligi Mistrzów. Kłopotem dla Dumy Katalonii mógł być brak Roberta Lewandowskiego, który w ostatnim meczu ligowym z Villarreal CF doznał kontuzji oczodołu.

Zgodnie z przewidywaniami gospodarze od pierwszego gwizdka mocniej zaatakowali, dążąc do odbioru piłki na połowie przeciwników. Defensorzy Atletico jednak bardzo konsekwentnie bronili okolic własnego pola karnego i oddalali zagrożenie.

Piłkarze Blaugrany próbowali sforsować defensywę rywali, ale musieli sobie radzić bez Julesa Kounde, który już w 13. minucie opuścił boisko z powodu kontuzji. Zespół Hansiego Flicka zepchnął gości na własną połowę, lecz brakowało mu skuteczności. Dwie bardzo dobre okazje do otworzenia wyniku miał Ferran Torres, jednak nie potrafił umieścić piłki w siatce.

Piłkarze “Los Colchoneros” niezbyt często przesuwali ciężar gry w okolice pola karnego przeciwników, ale mogli ich zaskoczyć w 27. minucie. Po składnej akcji drużyny Diego Simeone przed szansą stanął Antoine Griezmann, ale Joan Garcia wyszedł z tej sytuacji obronną ręką.

Przełamanie dla gospodarzy nadeszło w 29. minucie. Po krótko rozegranym rzucie rożnym Lamine Yamal przedryblował jednego z rywali i posłał podanie wzdłuż bramki do Marca Bernala, który pokonał Juana Musso.

Przy wyniku 1:0 madrytczycy starali się odpowiedzieć rywalom. W doliczonym czasie pierwszej połowy po jednej z akcji stołecznego zespołu świetną okazję do wyrównania miał Ademola Lookman, ale oddał niecelny strzał po dośrodkowaniu Marcosa Llorente.

Niewykorzystana szansa błyskawicznie zemściła się na Atletico. Kilkadziesiąt sekund po pudle Nigeryjczyka Marc Pubill sfaulował we własnym polu karnym Pedriego. Do piłki ustawionej na jedenastym metrze podszedł Raphinha i pewnym strzałem powiększył przewagę gospodarzy, którzy schodzili na przerwę, prowadząc 2:0.

Po zmianie stron Katalończycy nie zamierzali zwalniać tempa i tworzyli sobie kolejne okazje. Natomiast swoją świetną dyspozycję potwierdził Juan Musso. Argentyński golkiper najpierw popisał się świetną paradą po strzale Pedriego, a kilkadziesiąt sekund uratował swoją drużynę, broniąc uderzenie Marca Bernala.

Bramkarz Atletico był bezradny w 72. minucie, gdy Joao Cancelo posłał bardzo dośrodkowanie w kierunku Marca Bernala, a zawodnik Blaugrany po raz drugi w tym spotkaniu wpisał się na listę strzelców.

W ostatnim kwadransie piłkarze stołecznej ekipy dosyć desperacko się bronili, uciekając się do bezpardonowych wślizgów i gry na czas. Aktualni mistrzowie Hiszpanii dążyli do zdobycia czwartej bramki i przedłużenia swoich szans na grę w finale, jednak nie potrafili pokonać Juana Musso.

Ostatecznie Atletico utrzymało korzystny dla siebie rezultat i wygrało dwumecz 4:3, zapewniając sobie awans do finału Pucharu Króla. W decydującym spotkaniu madrycka drużyna zmierzy się z lepszym z pary Real Sociedad – Athletic Bilbao. W pierwszym spotkaniu to drużyna z San Sebastian zwyciężyła 1:0. Drugi mecz baskijskiego starcia zostanie rozegrany 4 marca.

Share
Udostępnij

Nasi partnerzy