Sport

Nie do wiary! 19-letni Polak z medalem igrzysk! Sensacja na start skoków

przegladsportowy.onet.pl
Dodano: 10.02.2026
EXPA,Eurosport
EXPA,Eurosport
Share
Udostępnij

JEST SREBRO! Pierwszym Polakiem na podium igrzysk olimpijskich Mediolan-Cortina jest 19-letni debiutant! Kacper Tomasiak wytrzymał ogromną presję i pokazał wszystkie swoje atuty. Medal wyszarpał po fenomenalnym, 107-metrowym skoku w finałowej serii w Predazzo. Złoto na normalnej skoczni wywalczył Philipp Raimund, a dramatyczną chwilę przeżył Kamil Stoch.

Komentatorzy z całego świata wymieniali Kamila Stocha w prestiżowym gronie. Dokładnie 12 lat temu Polak ukończył konkurs na normalnej skoczni w Soczi z olimpijskim złotem. 9 lutego 2014 r. wyprzedził Petera Prevca i Andersa Bardala. Z tego grona w rywalizacji w Predazzo został tylko zawodnik z Zębu, ale za to liderem klasyfikacji generalnej Pucharu Świata był brat Słoweńca, Domen.

Absolutny dominator tego sezonu na treningach na mniejszym obiekcie we Włoszech spisywał się jednak nieco gorzej, co tylko podgrzewało atmosferę. Obok Stocha mówiło się o startujących Andreasie Wellingerze, który triumfował na normalnej skoczni w Pjongczangu w 2018 r. i Ryoyu Kobayashim. Japończyk cztery lata temu zgarnął złoto w Pekinie i bronił tytułu.

Genialny Kacper Tomasiak przyćmił gwiazdy. Dramat Stocha i Wąska

CV skoczków i ich dokonania nie miały jednak tego dnia wielkiego znaczenia. Doskonale zdawał sobie z tego sprawę Kacper Tomasiak, który od początku tego sezonu imponuje spokojem i formą. I to on był zawodnikiem dającym wiele radości polskim fanom.

19-latek nie zawiódł w kluczowym momencie i skoczył w pierwszej serii aż 103 metry. Efekt? W olimpijskim debiucie włączył do walki o medale! I to z jakim skutkiem! Nasz lider zaimponował dynamiką w locie i nienagannym stylem. “To będzie ścisła czołówka, to będzie walka o wysoką lokatę” — emocjonował się Igor Błachut komentujący zawody na antenie Eurosportu.

Trzeba przyznać, że czołówka po pierwszych skokach wyglądała zaskakująco. Prowadził Niemiec Philipp Raimund [102 m], który świetnie prezentował się już na treningach, ale już drugie miejsce Valentina Fouberta [102,5 m] mogło być szokiem dla wielu fanów. Trzeci był Norweg Kristoffer Eriksen Sundal po skoku na odległość 103,5 m. Jeszcze dalej poleciał Gregor Deschwanden, ale startował z wyższej belki i miał nieco inne warunki, przez otrzymał taką samą notę co Tomasiak. Obaj ex aequo czwartą lokatę.

Na drugim biegunie byli pozostali Polacy, którzy przeżyli istny dramat. Choć realia dla Stocha wyglądały już zupełnie inaczej, niż ponad dekadę temu, nic nie usprawiedliwia jego wyniku. 38-latek nie był faworytem, ale z igrzyskami w kończącym karierę sezonie chciał pożegnać się z klasą. Skończyło się na przykrych obrazkach.

Lądowanie na 100. metrze przy niemal zerowej rekompensacie nie było dobrą wiadomością i zawodnik zdawał sobie z tego sprawę tuż po skoku. Jego mina mówiła wszystko, a zaraz po tym, jak pomachał kibicom na pożegnanie, mógł zapoznać się z wynikami. Te były szokujące. Przegrał m.in. z Chińczykiem Qiwu Songiem [101 m] i Słowakiem Hectorem Kapustikiem [102 m], którzy z radością schodzili z rozbiegu. Stoch po raz ostatni pokazał się na normalnym obiekcie w IO, zajmując dopiero 38. miejsce.

Tylko 0,6 punktu więcej miał Paweł Wąsek. Miał być asem Macieja Maciusiaka. Trener Biało-Czerwonych ryzykował swoją reputację, decydując się na skoczka, którego kibice nie widzieli w akcji od tygodni.

— Absolutnie nie wyobrażam sobie, żeby na igrzyskach olimpijskich został nam jeden zawodnik w drugiej serii. Będzie trzech zawodników w drugiej serii — w obu konkursach — zapowiadał Maciusiak. I jakby rzucił klątwę. Wąsek był 35. i również nie oddał drugiej próby.

BRAWO! Kacper Tomasiak z olimpijskim srebrem!

Oczy milionów Polaków skierowane były na 19-latku urodzonemu w Bielsku-Białej. Po tym, jak Aleksandra Król-Walas nie zdołała włączyć się do walki o medal i długo ocierała łzy po bolesnej porażce, największą nadzieją na medal tuż po smutnym weekendzie był Tomasiak.

Po debiucie w tym sezonie Pucharu Świata i wysokiej 14. pozycji w generalnej klasyfikacji po 18 występach w kapitalny sposób włączył się do walki o medale. Był m.in. przed Mariusem Lindvikiem, który imponował na treningach, ale zawiódł w kluczowym momencie. Przed Norwegiem był Domen Prevc, a skoki na odległość 100 i 105 metrów nie dały medalu.

Kolejnych walczących o medale 106,5-metrowym skokiem postraszył Ren Nikaido i wyszedł na prowadzenie. Doskonale wypadł także Deschwanden. Szwajcar poleciał aż 107 metrów i po tym, jak miał taką samą notę, co Polak, sprawił, że Tomasiak miał piekielnie trudne zadanie.

Nastolatek z kadry Maciusiaka powtórzył jego wyczyn i po doskonałych notach zdołał go wyprzedzić! “19,5” błyskawicznie pojawiły się na ekranie. Na trybunach w Predazzo zapanowała euforia wśród fanów ubranych w biało-czerwone barwy. Nie wytrzymali za to Sundal [105 m] i Foubert [102,5 m], co oznaczało awans Polaka. Do debiutanta na IO długo nie dochodziło, że od teraz jest srebrnym medalistą olimpijskim. Złoto zdobył Niemiec Raimund, który skoczył pół metra bliżej od Polaka, ale przewaga z pierwszej serii wystarczyła do tego, by stanąć na najwyższym stopniu podium. Na jego niższym stopniu stanęło dwóch skoczków: Deschwanden i Nikaido.

Podium IO na normalnej skoczni:

  • 1. Philipp Raimund 102 m, 106,5 m
  • 2. Kacper Tomasiak 103 m, 107 m
  • 3. Gregor Deschwanden 106 m, 107 m
  • 3. Ren Nikaido 101, 106,5 m

Miejsca pozostałych Polaków:

  • 35. Paweł Wąsek 97,5 m
  • 38. Kamil Stoch 100 m
Share
Udostępnij

Nasi partnerzy