Sport

Nikt nie przewidział takiego początku Australian Open! Aryna Sabalenka nie wierzyła

przegladsportowy.onet.pl
Dodano: 18.01.2026
fot. ausopen.com
fot. ausopen.com
Share
Udostępnij

Aryna Sabalenka przełamana w pierwszym gemie w Australian Open przez… 20-letnią Tiantsoę Sarah Rakotomangę Rajaonah. Urodzona na Madagaskarze tenisistka zaskoczyła liderkę rankingu w pierwszym secie. Absolutna debiutantka, która dostała się do turnieju dzięki dzikiej karcie, poległa po dzielnej walce 4:6, 1:6. Po jednym z zagrań bił jej brawo nie tylko obecny na trybunach Roger Federer, ale również sama Białorusinka.

Aryna Sabalenka rozpoczęła sezon 2026 od wygranego turnieju w Brisbane. Liderka rankingu WTA na starcie pierwszego wielkoszlemowego turnieju roku jest oczywiście największą faworytką do zwycięstwa. Trzy razy z rzędu awansowała do finału zmagań w Melbourne, dwukrotnie wygrywając zawody. W pierwszej rundzie Białorusinka trafiła na urodzoną na Madagaskarze reprezentację Francji Tiantsoę Sarah Rakotomangę Rajaonah. 20-latka dostała dziką kartę, choć w rankingu WTA jest dopiero 118.

Spotkanie zaczęło się w niespodziewany sposób. Kibice spodziewali się szybkiego nokautu, tymczasem to rywalka wyszła na prowadzenie 40:0, a po chwili przełamała liderkę notowania. Ta się jej zrewanżowała, ale w całym pierwszym secie wielokrotnie musiała bronić się przed leworęczną Francuzką. Rajaonah skutecznie zmieniała kierunki zagrań, zmuszając Sabalenkę do biegania po całym korcie. Na twarzy Białorusinki malowało się zaskoczenie.

Trudny pierwszy set Aryny Sabalenki w Australian Open!

Liderka rankingu starała się eksperymentować z serwisem i to sprawiało, że jej znana broń bywała nieskuteczna. Wraz z upływem minut zaczęła jednak coraz lepiej czytać grę nieznanej przeciwniczki, zwłaszcza broniąc jej skrótów. Przy jednej z obron trafiła Francuzkę w głowę. W dziesiątym gemie doświadczeniem szalę zwycięstwa na swoją stronę przeciągnęła Sabalenka, wygrywając pierwszego seta w 46 minut.

Rakotomanga Rajaonah wydała się podłamana porażką w tak zaciętym secie i w drugiej partii nie dała już rady nawiązać równorzędnej walki. Pojedynek zaczął wyglądać tak, jak spodziewali się tego eksperci. Sabalenka błyskawicznie wygrała trzy gemy, punktując coraz lepiej przy swoim serwisie.

Mimo rosnącej dysproporcji Francuzka wciąż miała momenty, w których błyszczała. W szóstym gemie po jednej z jej akcji brawa zaczął jej bić nie tylko obecny na trybunach Roger Federer, ale również przeciwniczka.

Ostatecznie Sabalenka wygrała drugą partię 6:1. W drugiej rundzie będzie czekać na zwyciężczynię pojedynku Anastazja Pawluczenkowa (44. WTA) — Zhuoxuan Bai (697. WTA).

Share
Udostępnij

Nasi partnerzy