Sport

Gigantyczna zapaść Coco Gauff w Australian Open! Konsekwencje są zgubne

przegladsportowy.onet.pl
Dodano: 27.01.2026
Darrian Traynor / Getty Images
Darrian Traynor / Getty Images
Share
Udostępnij

To był wręcz upadek ikony na korcie! Takiej dysproporcji sił się chyba nikt nie spodziewał, a jeśli już, to nie w tę stronę! Elina Switolina wręcz rozbiła Coco Gauff w ćwierćfinale Australian Open i z przytupem zameldowała się w najlepszej czwórce. W takiej formie może się jej obawiać absolutnie każda rywalka! W tym Aryna Sabalenka, z którą teraz zagra Ukrainka.

To spotkanie zapowiadało się jako hit. Coco Gauff w tym meczu zamierzała potwierdzić, że jej znakomita forma i pozycja jednej z głównych faworytek Australian Open nie są dziełem przypadku. Elina Switolina chciała natomiast wykorzystać doświadczenie, odporność psychiczną i udaną drogę przez turniej, by po raz pierwszy w karierze zameldować się w półfinale w Melbourne i nawiązać do swojego najlepszego wielkoszlemowego grania.

Początek spotkania mógł być nieco zaskakujący. Switolina rozpoczęła mecz z niesamowitą werwą, od pierwszych piłek narzucając wysokie tempo i wywierając ogromną presję na faworytce. Ukrainka znakomicie czytała serwis Amerykanki, regularnie punktowała returnem i bezlitośnie wykorzystywała jej problemy przy własnym podaniu. Gauff popełniała serię niewymuszonych błędów, w tym kilka podwójnych błędów serwisowych. Amerykanka została przełamana aż cztery razy, a wynik szybko stał się trudny do uratowania.

Gauff zdołała urwać tylko jednego gema, i to na początku, także po przełamaniu rywalki. Potem właściwie nie istniała na korcie, bo grała tylko Gauff. 31-latka z Odessy świetnie poruszała się po korcie, była skuteczna w dłuższych wymianach i nie bała się kończyć akcji przy siatce. Pierwszego seta zakończyła wynikiem 6:1.

Wszystkie błędy Coco Gauff obnażone!

Drugi set nie przyniósł przełomu w grze Gauff, a Switolina konsekwentnie podążała po zwycięstwo. Ukrainka od razu przejęła inicjatywę, szybko obejmując prowadzenie i brutalnie obnażając kryzys Amerykanki przy własnym serwisie. Gauff została przełamana do zera już w drugim gemie, a chwilę później Switolina dołożyła perfekcyjny gem serwisowy, zakończony asem, wychodząc na prowadzenie 3:0.

Trzecia rakieta świata sprawiała wrażenie bezradnej, a nawet osowiałej. Mnożyły się jej niewymuszone błędy, brakowało pewności uderzeń i reakcji na coraz pewniej grającą rywalkę. Choć Gauff zdołała wreszcie przerwać serię ośmiu kolejnych gemów wygranych przez Switolinę i utrzymała podanie, był to jedynie krótki zryw. Ukrainka nie pozwoliła jej wrócić do seta, imponowała serwisem, kończyła akcje forhendowymi winnerami i spokojnie kontrolowała przebieg spotkania. Przy stanie 5:2 Switolina była już o krok od półfinału, a chwilę później zamknęła seta 6:2. Można powiedzieć, że była to absolutna i zaskakująca deklasacja.

Share
Udostępnij

Nasi partnerzy