Reklama

Kraj

Polscy i ukraińscy historycy rozbrajają bombę pamięci

Źródło: kyivpost.com
Dodano: 15.05.2026
Foto: Ambasada Ukrainy w Rzeczypospolitej Polskiej / Źródło: kyivpost.com
Foto: Ambasada Ukrainy w Rzeczypospolitej Polskiej / Źródło: kyivpost.com
Share
Udostępnij

Zorganizowano kongres historyków z Ukrainy i Polski, którzy debatowali nad tematami od historii Polski i Rusi od X wieku do początków ery nowożytnej, przez ruchy emancypacyjne i rywalizujące ze sobą projekty narodowe XIX wieku, po kwestie metodologii i prawa. Zajęli się również kwestiami, które budzą największe emocje nie tylko wśród uczonych, ale także wśród polityków i szerszego społeczeństwa: wydarzeniami II wojny światowej.

W dniach 6-8 maja w Baranowie Sandomierskim odbył się Polsko-Ukraiński Kongres Historyczny, zorganizowany przez Centrum Juliusza Mieroszewskiego i Ukraiński Instytut Pamięci Narodowej. Wydarzenie jest znaczące, ponieważ spory o wspólną historię Polski i Ukrainy stały się źródłem napięć społecznych, a w konsekwencji konfliktu politycznego.

Podczas kongresu historycy z obu krajów debatowali na tematy od dziejów Polski i Rusi od X wieku do początków ery nowożytnej, przez ruchy emancypacyjne i rywalizujące ze sobą projekty narodowe XIX wieku, po kwestie metodologiczne i prawne. Zajmowali się również zagadnieniami, które budzą największe emocje nie tylko wśród uczonych, ale także wśród polityków i szerszego społeczeństwa: wydarzeniami II wojny światowej.

W centrum tych dyskusji leży tragedia wołyńska – używając terminologii ukraińskiej – lub, według polskiej narracji, masakra wołyńska. Nierozwiązana kwestia przez lata podsycała emocje Polaków i ostatecznie stała się instrumentem politycznym. Warto jednak zauważyć, że Ukraina stopniowo wydaje coraz więcej pozwoleń na poszukiwania i ekshumacje zamordowanych polskich cywilów. Zarówno te decyzje administracyjne, poparte wolą polityczną w Kijowie, jak i sam kongres, pomagają rozbroić tykającą bombę.

Celem kongresu nie jest ustalenie jednej, wspólnej wersji historii. „Chodzi o stworzenie przestrzeni do poważnej rozmowy między historykami z Polski i Ukrainy. Badacze zajmujący się okresami od wczesnego średniowiecza do współczesności mieli okazję określić, co ich łączy, a co nie. Przede wszystkim chodzi o znalezienie wspólnego języka, którym możemy rozmawiać o historii. W ten sposób możemy podjąć próbę rozbrojenia bomby” – powiedział podczas wydarzenia Ernest Wyciszkiewicz, współorganizator kongresu i dyrektor Centrum Mieroszewskiego.

„Historycy powinni brać udział w kształtowaniu świadomości społecznej i nie powinni pozostawiać tego pola wyłącznie politykom. Powinni przynajmniej zachęcać polityków do używania spokojniejszego i bardziej zrównoważonego języka” – dodał Wyciszkiewicz.

Sam fakt, że taki kongres się odbył, jest już pozytywnym sygnałem dla trwającego dialogu. Znalezienie w pełni wspólnego języka może ostatecznie okazać się niemożliwe, ponieważ narracji historycznych obu narodów nie da się w pełni zjednoczyć bez podważania ich odmiennych tożsamości. Pamięć, jako składnik tożsamości zbiorowej, nie może być identyczna dla dwóch różnych narodów. Nieporozumienia i spory niekoniecznie są szkodliwe.

„Historycy chcieliby, aby tematy, którymi się zajmują, pozostawały w ramach merytorycznej debaty naukowej, ale w przypadku krajów sąsiednich jest to niemożliwe. Po obu stronach granicy historia budzi silne emocje społeczne, a politycy starają się nimi zarządzać. Dlatego społeczna rola historyków wykracza poza badania naukowe, ponieważ obejmuje również kształtowanie opinii publicznej. Przed tym wydarzeniem panował duży niepokój i obawa przed potencjalnymi kontrowersjami. Jak jednak widać, debaty były bardzo profesjonalne” – powiedział Wyciszkiewicz.

Strata jednego człowieka jest zyskiem drugiego

Nie powinno dziwić, że spory o trudną wspólną historię Polaków i Ukraińców są darem dla Rosji. Zaostrzanie rozbieżnych narracji o historycznych krzywdach idealnie wpisuje się w modus operandi Kremla. Rosja nie musi koniecznie wymyślać problemów; wystarczy wybrać istniejący i go zaognić, aby osłabić sojusze i współpracę między państwami.

„Rosja nie zawsze stwarza problemy – wykorzystuje te, które już istnieją. Aby stworzyć problem, trzeba wywołać emocje społeczne. W przypadku historii te emocje już istnieją. Wystarczy je tylko podgrzać. Antagonizmy między Polską a Ukrainą są natychmiast wykorzystywane w Moskwie przez odpowiednie instytucje. Nie możemy jednak po prostu zrzucić odpowiedzialności na Kreml, ponieważ oznaczałoby to zwolnienie się z odpowiedzialności. Rozwiązanie problemów polsko-ukraińskich leży w naszych rękach, również tutaj, na tym kongresie. Jeśli tego nie zrobimy, pozostawimy pole do popisu siłom wewnętrznym i zewnętrznym, które będą chciały je wykorzystać” – powiedział Wyciszkiewicz.

Kongres – podobnie jak trwające prace poszukiwawcze i ekshumacyjne oraz gotowość do otwartej dyskusji na trudne tematy – pomaga zmniejszyć napięcia i zbliżyć oba społeczeństwa. Badania opinii publicznej potwierdzają tę tendencję. Wraz z postępem prac ekshumacyjnych, nastawienie Polaków do Ukrainy zaczęło się poprawiać po znacznym i ciągłym pogorszeniu, które trwało od około 2023 roku.

Oprócz historyków, w kongresie uczestniczyli dyplomaci i politycy reprezentujący oba rządy. Przyszłość relacji historycznych – a także ich wpływ na współpracę społeczną, gospodarczą i obronną – leży w dużej mierze w ich rękach. Otwarta, bezkonfrontacyjna debata jest zawsze korzystna, zwłaszcza w tak drażliwych kwestiach. Polskie służby bezpieczeństwa ostrzegały już, że historia polsko-ukraińska może zostać wykorzystana przez Rosję do podsycania współczesnych antagonizmów między oboma krajami.

Jednym z pozytywnych sygnałów płynących z kongresu była zgoda wszystkich uczestników co do konieczności kontynuowania poszukiwań, prac ekshumacyjnych i dalszych badań historycznych.

Autor tekstu: Michał Kujawski, warszawski dziennikarz zajmujący się regionem Europy Środkowo-Wschodniej i były szef działu spraw bieżących w TVP World, jest specjalnym korespondentem Kyiv Post.

Więcej na stronie: kyivpost.com

Czytaj także:

Share
Udostępnij
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Nasi partnerzy