Agenci CBA przeszukiwali w piątek pomieszczenia należące do Ministerstwa Infrastruktury i Rozwoju. Według doniesień medialnych, przeszukali także gabinet wiceministra Zbigniewa Rynasiewicza, szefa podkarpackiej Platformy Obywatelskiej. Zatrzymani zostali także dwaj biznesmeni z Podkarpacia.
Komunikat warszawskiej Prokuratury Apelacyjnej z 7 lipca br. potwierdza jedynie, że zatrzymano dwóch biznesmenów w sprawie „udzielania korzyści majątkowych w zamian za pośrednictwo w załatwieniu sprawy w instytucji państwowej” oraz że w ramach czynności przeprowadzanych w tej sprawie „doszło m.in. do przeprowadzenia przeszukań w pomieszczeniach Ministerstwa Infrastruktury i Rozwoju”. Po przesłuchaniu biznesmeni zostali zwolnieni. Prokuratura – ze względu na dobro śledztwa – nie chce zdradzać bliższych szczegółów.
Według RMF24, zatrzymani biznesmeni pochodzili z Podkarpacia. Powoływali się na wpływy właśnie u wiceministra. Celem prokuratury będzie teraz sprawdzenie, czy owi biznesmeni blefowali czy też w ich kontaktach z Rynasiewiczem „było coś na rzeczy”.
Według nieoficjalnych informacji portalu Gazeta.pl, agenci CBA przeszukali także dom Rynasiewicza w Grodzisku Dolnym k. Leżajska. RMF twierdzi z kolei, że agenci CBA w gabinecie
Rynasiewicza zabezpieczyli twarde dyski komputerów i dokumenty. W sprawie ma chodzić o „wielomilionowe przekręty", a zatrzymanie biznesmenów to dopiero początek śledztwa.
Zbigniew Rynasiewicz nie odbierał telefonu.