Sport

El. Ligi Europy. Górnik Zabrze poniósł porażkę w Budapeszcie. Wicemistrzowie Polski pozostają w grze o awans

Źródło: Sport.tvp.pl
Dodano: 06.08.2026
Foto / Źródło: Sport.tvp.pl
Foto / Źródło: Sport.tvp.pl
Share
Udostępnij

Piłkarze Górnika Zabrze rozpoczęli zmagania w eliminacjach Ligi Europy od porażki. Zespół prowadzony przez Michala Gasparika w pierwszym meczu III rundy eliminacyjnej uległ na wyjeździe Ferencvarosowi TC 0:1. Gola na wagę zwycięstwa dla wicemistrzów Węgier strzelił Marius Corbu. Rewanżowe spotkanie polsko-węgierskiego dwumeczu zostanie rozegrane 13 sierpnia w Zabrzu.

El. LE. Porażka Górnika w Budapeszcie. Przesądził jeden gol

Wicemistrzowie Polski postawili się Fenerbahce w dwumeczu el. LM, jednak musieli uznać wyższość tureckiego giganta, co poskutkowało spadkiem do III rundy el. LE. Rywalem zabrzan w tej fazie rywalizacji okazał się Ferencvaros TC. Stołeczna ekipa przed starciem z zespołem Michala Gasparika wygrała dwa dwumecze w eliminacjach drugich co do ważności rozgrywek organizowanych przez UEFA, eliminując Vojvodinę Nowy Sad oraz Twente Enschede prowadzone przez byłego szkoleniowca Lecha Poznań Johna van den Broma.

W początkowej fazie spotkania rozgrywanego na Groupama Arena to gospodarze prowadzili grę, dłużej utrzymując się przy piłce. W poczynaniach zabrzan dominował chaos. Zespół z Górnego Śląska miał spore problemy z wymianą kilku celnych podań, co dawało sporą przestrzeń rywalom do budowania akcji ofensywnych.

Drużyna z Budapesztu już w 11. minucie miała świetną szansę do otworzenia wyniku. Po dosyć przypadkowej akcji w dogodnej sytuacji znalazł się Dele, ale jego strzał był niecelny. Kilkadziesiąt sekund później nigeryjski skrzydłowy Ferencvarosu zamykał na dalszym słupku dośrodkowanie z rzutu rożnego i uderzył w poprzeczkę. Natomiast arbiter dopatrzył się w tej akcji faulu na golkiperze wicemistrzów Polski.

Gospodarze nie zamierzali zwalniać tempa, korzystając z niedokładności przeciwników. Najbliżej szczęścia ekipa z Budapesztu była w 23. minucie. Lenny Joseph wyskoczył zza pleców defensorów Górnika na dalszym słupku, ale fatalnie spudłował.

Zabrzanie mieli spore problemy z kreowaniem zagrożenia pod bramką przeciwników. Zespól Michala Gasparika znacznie poprawił jakość swojej gry po przerwie na nawodnienie. W 30. minucie wicemistrzowie Polski wyszli z szybkim atakiem, ale wieńczące go uderzenie Yvana Ikii Dimiego było niecelne.

Jeszcze przed przerwą kolejną szansę miał Kacper Urbański. Reprezentant Polski otrzymał podanie od Erika Prekopa, ale piłka po jego strzale odbiła się od defensora Ferencvarosu i przeszła minimalnie nad poprzeczką. Na półmetku rywalizacji na tablicy wyników widniał rezultat 0:0.

Po zmianie stron obie drużyny walczyły o zdobycie pierwszej bramki. Po stronie Górnika szczególnie aktywny był Taofeek Ismaheel. W 53. minucie Nigeryjczyk oddał strzał sprzed pola karnego, zmuszając do interwencji Denesa Dibusza. Chwilę później skrzydłowy zabrzan zszedł do środka, lecz jego uderzenie było minimalnie niecelne.

Kluczowa dla losów meczu okazała się sytuacja z 65. minuty. Defensorzy Górnika zostawili zbyt wiele miejsca przed polem karnym Mariusowi Corbu, a Rumun bezlitośnie to wykorzystał, pokonując Philippa Schulze.

Zabrzanie do ostatniego gwizdka walczyli o odrobienie strat. Szczególnie aktywny był wprowadzony w końcówce Peter Federico. Reprezentant Dominikany w końcówce znalazł się w znakomitej sytuacji do zdobycia wyrównującej bramki, ale nie dał rady pokonać golkipera Ferencvarosu.

Węgrzy utrzymali minimalną zaliczkę i zwyciężyli 1:0. Losy dwumeczu rozstrzygną się w Zabrzu. Rewanżowe spotkanie odbędzie się 13 sierpnia o godz. 19:00. W przypadku wyeliminowania Ferencvarosu Górnik powalczy o Ligę Europy z Trabzonsporem. Jeśli zespół Michala Gasparika będzie musiał uznać wyższość ekipy z Budapesztu, to czeka go rywalizacja w fazie play-off eliminacji Ligi Konferencji i dwumecz z AS Monaco.

Share
Udostępnij

Nasi partnerzy