Reklama

Ludzie

Mateusz Maciejczyk: W 20 lat 245,5 mld euro z UE

Aneta Gieroń
Dodano: 01.05.2024
Mateusz Maciejczyk. Fot. Tadeusz Poźniak
Mateusz Maciejczyk. Fot. Tadeusz Poźniak
Share
Udostępnij

Mateusz Maciejczyk, członek Polskiego Stronnictwa Ludowego, który w ostatnich wyborach do Rady Miasta Rzeszowa startował z listy Platformy Obywatelskiej i zdobył rekordową liczbę głosów – 2 691 osiągając tym samym najlepszy wynik w mieście, doskonale pamięta 1 maja 2004 roku i nasze wejście do Unii Europejskiej. – Miałem 17 lat, ale już wtedy udzielałem się społecznie i od dwóch dekad nic się w tym temacie nie zmieniło – śmieje się Maciejczyk. – Od początku naszego członkostwa w UE uważałem i nadal uważam, że nasze wejście do Wspólnoty przyniosło Polsce ogromne korzyści społeczne, gospodarcze i ekonomiczne. Dobrze wykorzystaliśmy ten czas w Unii, a dzięki europejskim funduszom w sposób niewyobrażalny odmieniły się polskie wsie i miasteczka. Także Rzeszów, który w niczym nie przypomina już tamtego siermiężnego miasta sprzed 20 lat. Dzisiaj stolica Podkarpacia to jeden z ważniejszych ośrodków w Polsce i Europie.

– To była niezwykła atmosfera 20 lat temu. Miałem wówczas 17 lat, byłem uczniem II LO w Rzeszowie i wspólnie z kolegami zakładałem Koło Związku Młodzieży Wiejskiej, które nazwaliśmy Klub Młoda Europa – wspomina radny Rzeszowa. – Odkąd pamiętam, zawsze lubiłem się angażować społecznie i samorządowo. W Rzeszowie się urodziłem, wychowałem, skończyłem studia, tutaj założyłem rodzinę, doczekałem się wspaniałej córki i czuję się ogromnie z tym miastem związany.

Jak sam przyznaje, niekiedy przypadki miały największe znaczenie w jego życiu.

– W liceum poznałem wspaniałych kolegów, Krzysztofa Mosiężnego i Bartka Szczepańskiego, wszyscy chcieliśmy działać. Bartek związał się z Platformą Obywatelską. Ja z Krzyśkiem trafiliśmy do ZMW „Wici”. W tamtym czasie to była jedna z najlepiej rozwijających się organizacji na naszym terenie. Klub Młoda Europa był nazwą, którą wymyśliliśmy dla naszej działalności w Rzeszowie. Współorganizowaliśmy koncerty, imprezy sportowe i tak było przez całe liceum i studia – opowiada.

Pamiętam podróże po Europie ze szlabanami na granicach

– 1 maja 2004 roku byłem autentycznie szczęśliwy i miałem świadomość, że to bardzo ważne dla Polski wydarzenie. Mam 37 lat, a to oznacza, że pamiętam podróże po Europie ze szlabanami na granicach i paszportem w kieszeni. Pewnie dlatego, zaraz po wejściu Polski do Unii Europejskiej, pojechałem z przyjaciółmi do Czech albo na Słowację, aby doświadczyć tej wolności. Gdzie podróż za granicę była jak wyjazd na kawę do innego miasta w Polsce. Coś niezapomnianego – przyznaje Mateusz Maciejczyk.

W kolejnych latach po wstąpieniu Polski do Wspólnoty, otwierały się przed nami coraz to większe możliwości. Mateusz skorzystał m.in. z programu Erasmus, czyli wymiany studenckiej w Bari we Włoszech. Miał wtedy możliwość podróżować po całej południowej Europie. I do dziś nie udało mu się pobić lotniczego rekordu sprzed lat, kiedy to za bilety z Bari na Maltę i z powrotem zapłacił 6 euro.

Polska wstępując w 2004 roku do Unii Europejskiej nadrobiła historyczną zaszłość

– Może dzięki temu nie miałem i nie mam kompleksów, że jestem z Polski, z Rzeszowa – mówi. – Wprawdzie kilkanaście lat temu widać było duże dysproporcje finansowe między Włochami i Polakami, ale te z każdym rokiem malały. Mam świadomość, że jako rocznik 1986 jestem w uprzywilejowanej sytuacji – pełnymi garściami mogę korzystać z naszej obecności w Unii Europejskiej. Takiej szansy nie miały pokolenia moich rodziców i dziadków, którzy w pewnym sensie zostali ograbieni z przyszłości. W 2004 roku przystępując do Unii Europejskiej nadrobiliśmy historyczną zaszłość.

Mateusz Maciejczyk przyznaje, że jest ogromnym zwolennikiem Unii Europejskiej. Ma świadomość, że to jest bardzo dobra konstrukcja, ale musi ewoluować, bo gospodarczo gonią nas chociażby Chiny, a na plecach mamy oddech geopolityki światowej. Europa musi być jednością, chociażby po to, by rozwijać się gospodarczo. Młode pokolenie Polaków nie jest dziś zamknięte w bańce jednego słusznego ustroju, potrafi dostrzegać inne rozwiązania w Europie i na świecie, a niekiedy implementować je w Rzeszowie.

Fot. Tadeusz Poźniak

Radny nie wyobraża sobie wyjścia Polski z Unii Europejskiej, o czym coraz głośniej mówią skrajnie prawicowe środowiska w naszym kraju. Tym bardziej, że jak wynika z danych Ministerstwa Finansów, w ostatnich 20 latach naszego członkostwa, od 1 maja 2004 r. do końca grudnia 2023 r., Polska otrzymała 245,5 mld euro. W tym samym czasie do Wspólnoty  Polska odprowadziła 83,7 mld euro w ramach składki członkowskiej, co daje łączny bilans zysków-strat z obecności w UE na poziomie 161, 6 mld euro.

Polska jest też największym beneficjentem członkostwa w Unii Europejskiej wśród wszystkich krajów regionu, które przystąpiły do Wspólnoty w 2004 r. i latach późniejszych — wynika z raportu Banku Pekao. Najsilniejszy awans zaliczyliśmy m.in. w unijnej klasyfikacji eksporterów. Ekonomiści Banku Pekao obliczyli, że między 2004 r. a 2022 r. PKB naszego kraju zwiększyło się dwukrotnie.

– Popatrzymy na drogi na Podkarpaciu i wokół Rzeszowa. Dzięki unijnym pieniądzom w naszym województwie powstało 348 km nowych dróg, co stanowi prawie 1/3 dróg krajowych obecnie użytkowanych na Podkarpaciu. Całkowita wartość tych projektów to ponad 15 mld zł. Unia Europejska dopłaciła nam ponad 7 mld zł – wylicza rzeszowianin.

1 maja wywieszę dwie flagi: biało-czerwoną i unijną

 – Oczywiście, mam świadomość, że Unia nie jest idealnym tworem, ale dziwi mnie bardzo podsycanie w Polsce nastrojów antyunijnych. To nie jest sposób na rozwiązywanie wspólnotowych problemów – dodaje Mateusz Maciejczyk. – Dbałość o nasze interesy powinna być realizowana w nieustannym dialogu w ramach Unii i poprzez zręczne zabiegi polskiej dyplomacji. Nie idźmy drogą Wielkiej Brytanii, która dziś żałuje swojej decyzji o brexicie, co potwierdzają moi znajomi z brytyjskim obywatelstwem.

Rzeszowianin, jak co roku 1 maja spędzi z rodziną i będzie to hucznie świętowana majówka.

Na pewno wywieszę dwie flagi: biało-czerwoną i unijną. W takim duchu wychowujemy córkę – patriotycznym i dumy z bycia Europejką. Patrzymy ku przyszłości ze świadomością naszej przeszłości – dodaje.

Share
Udostępnij
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Nasi partnerzy