W gmachu Parlamentu Europejskiego odbyła się debata na temat przyszłości wschodnich regionów przygranicznych UE w kontekście proponowanych rozwiązań w zakresie polityki spójności. W wydarzeniu uczestniczył Władysław Ortyl, Marszałek Województwa Podkarpackiego.
Podczas konferencji marszałek, występujący w imieniu Komitetu Regionów podczas nieobecności przewodniczącej Katy Tüttő, stwierdził:
Decyzje podejmowane w nadchodzących miesiącach zadecydują o tym, czy regiony przygraniczne UE będą przygotowane na rosnącą presję geopolityczną, gospodarczą i społeczną, czy też zostaną pozostawione same sobie. Chciałbym zaznaczyć, że Komitet Regionów podkreśla konieczność stosowania zasady „nie szkodzić spójności” we wszystkich politykach i funduszach UE. Krajowe i regionalne plany partnerstwa nie mogą ulec centralizacji. Wzywamy również do wprowadzenia wiążących mechanizmów kontroli regionalnej, jasnych zabezpieczeń prawnych oraz pełnego zaangażowania władz lokalnych i regionalnych w przygotowanie, wdrażanie i ocenę tych planów. Komitet popiera minimalny poziom przyszłych wieloletnich ram finansowych na poziomie 1,27% dochodu narodowego brutto UE, z wyłączeniem spłaty zadłużenia w ramach NextGenerationEU.
W spotkaniu uczestniczyli przedstawiciele instytucji unijnych oraz władz samorządowych, w tym m.in. wiceprzewodniczący Komisji Europejskiej Raffaele Fitto, komisarz ds. obrony i przestrzeni kosmicznej Andrius Kubilius, Agnieszka Bartol, Stały Przedstawiciel RP przy Unii Europejskiej oraz Jacek Protas, poseł do Parlamentu Europejskiego, pełniący również rolę gospodarza.
Marszałek odniósł się też w swoim wystąpieniu do potrzeby zmiany europejskiej optyki, podkreślając wagę postrzegania wschodnich regionów UE:
Regiony przygraniczne są strażnikami Europy. Nie mogą być jednak traktowane wyłącznie jako strefy buforowe. Niedawny komunikat Komisji dotyczący regionów wschodnich UE graniczących z Rosją, Białorusią i Ukrainą jest zarówno aktualny, jak i potrzebny. Zawiera trafną diagnozę wyzwań, przed jakimi stoją społeczności przygraniczne, takich jak spadek liczby ludności, izolacja gospodarcza, presja związana z bezpieczeństwem czy zakłócenia współpracy transgranicznej. Jednak sama diagnoza nie wystarczy. Strategia zapisana na papierze nie ochroni regionów przygranicznych, bowiem kluczowe znaczenie ma jej wdrożenie. Bez tego terytoria znajdujące się na pierwszej linii nadal będą ponosić ciężary, nie dysponując odpowiednimi narzędziami działania – podkreślił.
Uczestnicy debaty byli zgodni, że elastyczność w zarządzaniu unijnym budżetem jest niezbędna, jednak polityka spójności nie może zostać sprowadzona wyłącznie do roli instrumentu reagowania kryzysowego, lecz powinna długofalowo wzmacniać odporność regionów UE.