Chorwackie Ministerstwo Spraw Zagranicznych i Europejskich poinformowało w poniedziałek, że 24 pracowników ambasady Rosji w Zagrzebiu, w tym 18 dyplomatów, musi opuścić Chorwację. Decyzja ma związek z agresją Rosji na Ukrainę – przekazano w komunikacie resortu.
"Ambasador Federacji Rosyjskiej otrzymał notę, w której został poinformowany, że – zgodnie z konwencją wiedeńską o stosunkach dyplomatycznych – podjęto decyzję o redukcji liczby personelu rosyjskiej ambasady w Zagrzebiu do poziomu równego liczebności chorwackiej placówki w Moskwie" – czytamy w opublikowanej na stronie resortu informacji (https://tinyurl.com/27bmr4m2).
Jak zaznaczono w komunikacie, Chorwacja "najostrzej potępia brutalną agresję Rosji na Ukrainę i liczne zbrodnie wojenne, które zostały tam popełnione". Podczas poniedziałkowej rozmowy przedstawiciela chorwackiego MSZ z ambasadorem Rosji Andriejem Niestierienką "ponownie wezwano Rosję do natychmiastowego zaprzestania wszelkich działań wojskowych i wycofania swoich sił z całego terytorium Ukrainy, a także do zabezpieczenia dróg ewakuacji i korytarzy humanitarnych".
"Chorwacja oczekuje, że osoby odpowiedzialne za zbrodnie wojenne zostaną postawione przed sądem" – zakomunikowano rosyjskiemu ambasadorowi.
Szef chorwackiego MSZ Gordan Grlić Radman wyraził w piątek zaniepokojenie "możliwymi konsekwencjami rosyjskiej inwazji na stabilność w regionie Bałkanów Zachodnich". Taką ocenę przedstawił podczas wizyty w Polsce, gdzie spotkał się z ministrem spraw zagranicznych RP Zbigniewem Rauem.