Reklama
REKLAMA
Automatycznie wyświetlimy artykuł za 10 sekund
Przejdź do artykułu
Reklama
Reklama

Zdzisław Kudła wraca do domu. Do Wesołej

A A A
Antoni Adamski

Dodano: 26-05-2022

Zdzisław Kudła prezentuje swoje pracy w rodzinnej wsi Wesoła w maju 2022 roku. Fot. Tadeusz Poźniak

Zdzisław Kudła prezentuje swoje pracy w rodzinnej wsi Wesoła w maju 2022 roku. Fot. Tadeusz Poźniak

GALERIA ZDJĘĆ
Fot. Tadeusz Poźniak
Fot. Tadeusz Poźniak
Fot. Tadeusz Poźniak
Fot. Tadeusz Poźniak
Fot. Tadeusz Poźniak
Fot. Tadeusz Poźniak
Fot. Tadeusz Poźniak
Fot. Tadeusz Poźniak
Fot. Tadeusz Poźniak
Fot. Tadeusz Poźniak
Fot. Tadeusz Poźniak
Fot. Tadeusz Poźniak
Fot. Tadeusz Poźniak
Fot. Tadeusz Poźniak
Fot. Tadeusz Poźniak
Fot. Tadeusz Poźniak
Fot. Tadeusz Poźniak
Fot. Tadeusz Poźniak
Fot. Tadeusz Poźniak

Po dziesięcioleciach Zdzisław Kudła zawitał do rodzinnej wsi Wesoła w gminie Nozdrzec. W szkole podstawowej zaprezentował wystawę swojego malarstwa: płótna z różnych okresów swego życia.

Wśród nich obraz pierwszy i najważniejszy - „Rodzinny dom”. Przedstawia bieloną, pokrytą strzechą chatę z rosnącą przed wejściem jabłonką, opłotkami oraz łąką na której pasie się koń. Dom w Wesołej pod numerem 105 do dziś istnieje, lecz jest nie do poznania: kryty blachą, ocieplony, z gankiem oraz garażem na miejscu dawnej stajni.

Zdzisław Kudła przed rodzinnym domem w Wesołej. Fot. Tadeusz Poźniak

- Stoi na górce – wspomina Zdzisław Kudła – z której oglądaliśmy całą wieś. Wśród pól jedynie dwa murowane budynki: kościół i szkoła. Porozrzucane po pagórkach strzechy chłopskich chałup i starannie zaorane płachetki pól. Zagospodarowany był każdy kawalątek ziemi. Nie marnował się nawet jeden kłos pszenicy. Panowała bieda; ojciec gospodarował tak, aby nie zagrażał nam głód. Było to niesłychanie trudne. Gospodarstwo liczyło 2,40 hektara, porozrzucane  w trzynastu kawałkach. W tym nie tylko ziemia orna, także las i zakrzaczone nieużytki. Uprawiał te płachetki ziemi jeżdżąc po całej wsi. Zboże ścinało  się sierpami. Siano proso i żyto; gdzieniegdzie udawała się pszenica. Do tego len i konopie, z których wytłaczano olej. Na co dzień jedliśmy barszcz i pierogi. Kurę zabijano tylko w dwóch wypadkach: gdy chłop był chory lub gdy kura była chora – wspomina.

Reklama

Historia Zdzisława Kudły z Wesołej

Zdzisław Kudła urodził się 6 lipca 1937 r. Miał pięcioro rodzeństwa,  troje dożyło do dorosłości. Wieś liczyła 3600 mieszkańców. W czasie wojny przybyło kilkudziesięciu uciekinierów ze Śląska, Wielkopolski i Kresów. Wśród nich inteligencja:  nauczyciele, pracownicy naukowi, nawet lekarz. Wzniesiony w 1912 r. dom miał piece i ciemną, oliwioną podłogę. 

Kierownik szkoły pan Bielawski – późniejszy wykładowca na Politechnice Gliwickiej - odpytał mnie z pacierza i kazał recytować jakiś wierszyk. Powiedziałem: „Kto ty jesteś? Polak mały...” Do nauki łączono po dwie-trzy klasy. Młodsze dzieci siedziały w masywnych drewnianych ławkach. Wyrośnięci chłopcy ze starszych klas musieli się na nich sadowić. Na pierwszej lekcji nauczycielka – pani Zielińska kazała przynieść podręczniki. Zrobiło to tylko dwóch uczniów: jeden miał przedwojenne wydanie elementarza Falskiego, ja zaś książkę o zwierzętach afrykańskich. Widząc iż z tego nauki czytania i pisania nie będzie, wychowawczyni kazała dostarczyć książki do nabożeństwa. I tak zaczęliśmy mozolnie składać litery z modlitewników. Nie było innego wyjścia: w zniszczonej w czasie wojny szkole nie zachowała się ani jedna książka.

W roku 1943 Niemcy wzięli ojca wraz z furmanką do robót fortyfikacyjnych przy umacnianiu Doliny Dukielskiej. Dostał zapalenia płuc, z którego wywiązała się gruźlica. Zmarł w dwa lata później  w marcu 1945, pozostawiając trójkę małych dzieci. Był to dla mnie ogromny wstrząs psychiczny. Zrozumiałem, iż muszę kształcić się, aby wyrwać się z domu. Inaczej wszyscy – cała rodzina powymiera z głodu.

Reklama

Już jako dziecko rysował po kątach, a ojciec z dumą pokazywał te prace sąsiadom. Gdy rodzica nie stało, podwoił wysiłki. Jak wspomina, był to rodzaj choroby sierocej. Kierownik szkoły w Wesołej wysyłał go do liceum plastycznego w Jarosławiu. Dostać się tam nie było łatwo. Najpierw trzeba było dojść na piechotę do Dynowa. Później jechało się koleją wąskotorową do Przeworska, zaś stamtąd - „normalną”, szerokotorową do Jarosławia. 

Matka – która nigdy w życiu nie jechała pociągiem – uważała że to podróż „na koniec świata”: - Ja cię tak daleko nie puszczę – powtarzała przerażona.  Uparła się, by uczęszczał do „zwykłego” liceum w pobliskim Dynowie. Szkoła mieściła się w pożydowskiej willi. Miała po dwie klasy: osobno męskie i żeńskie. Nauka była płatna. Przynieść należało po kilogramie masła miesięcznie. Do tego kwintal ziemniaków na rok. Do internatu należało dostarczyć własne łóżko z siennikiem oraz pościelą: pierzyną i poduszką. Dostawał stypendium z gminy, gdyż bez niego nie sposób  byłoby przeżyć. Nauczyciele wywodzili się z różnych środowisk, Na przykład fizyki i chemii uczył pan Pajgert, były dyrektor banków: w Wiedniu, Krakowie i Lwowie. Ze Lwowa Sowieci wysłali go na Sybir. Z łagru uciekł do Lwowa. I gdy do miasta wrócili Rosjanie, sytuacja się powtórzyła. W końcu trafił do Krakowa, skąd przed okupantami schronił się na prowincji.

Reklama

Liceum Plastyczne w Jarosławiu

W liceum w Dynowie znalazł się życzliwy nauczyciel - Józef Witkowski, który uczył rysunku technicznego. Przekonał on swego ucznia, iż musi zmienić szkołę na liceum plastyczne. Bez tej zmiany jego szanse na zdanie do Akademii Sztuk Pięknych są zerowe – przekonywał. Po dwóch latach nauki w liceum ogólnokształcącym, czyli po tzw. „małej maturze” Zdzisław Kudła zdał do „plastyka” w Jarosławiu.

Warunki nauki nie były lepsze niż w Dynowie. 54 uczniów mieszkało w sali gimnastycznej na kilkupiętrowych łóżkach. Opiekowało się nimi grono znakomitych pedagogów takich jak malarz-kolorysta Wiktor Śliwiński czy rzeźbiarz Stanisław Tobiasz. Wicedyrektora Alojzego Zawadę wspomina Zdzisław Kudła jako fanatyka sztuki.

Wbiegał on w piątek rano do uczniowskiej sypialni krzycząc: -Wstawajcie, idziemy malować wschód słońca! Kiedyś wieczorem przyprowadził do szkoły kozę, aby uczniowie mogli narysować zwierzę z natury.

Wymagania były wysokie. Naukę rozpoczęło 40 osób. Szkołę skończyło czternastu z nich. Sześciu zdawało na studia. Wszyscy dostali się na Akademię Sztuk Pięknych w Krakowie.

Po przejściu na emeryturę artysta wrócił do malarstwa. Gdy patrzymy na płótna Zdzisława Kudły  uderza nas żywy, czysty, wręcz jaskrawy kolor. Przywodzi na myśl obrazy śląskich prymitywistów. Otoczeni codzienną szarością  chronili się oni w świecie sztuki. 

Podobnie postępuje bielski artysta. W kompozycji „Ziemskie łono. Wesoła” przedstawia pagórkowaty krajobraz rodzinnej wsi po żniwach. W obłokach przesuwają się wspomnienia z dzieciństwa: kolebka, izba rodzinnej chaty z piecem chlebowym, kobieta pracowicie ubijająca masło. Z nieba spada na ziemię kostka do gry odwrócona na szóstkę. To wygrana, którą właśnie w Wesołej przyniósł mu los. 

Reklama

Fot. Tadeusz Poźniak

Zdzisław Kudła, absolwent Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie (dyplom z malarstwa u prof. Czesława Rzepińskiego w 1963). Od tego roku związany ze Studiem Filmów Rysunkowych w Bielsku-Białej. Reżyser, scenarzysta i scenograf filmów animowanych. Zrealizował ich 26; były adresowane zarówno dla dorosłych jak i dla dzieci (kilka odcinków serialu „Bolek i Lolek”). Filmy dla dorosłych to m.in. „Syzyf”- 1970, „Bruk” - 1971, „Szum lasu” - 1972, „Kwiat” - 1973”. „Impas” - 1975, „Kat” - 1977, „Karaluch. Blatta Orientalis”- 1987 ( z F.Pyterem), „..ergo sum” - 2004 (z A.Orzechowskim). Laureat wielu nagród na festiwalach filmowych w kraju i za granicą np. za „Porwanie w Tiutiurlistanie”- 1986. W 2009 r. wyreżyserował (wspólnie z A. Orzechowskim) film „Gwiazda Kopernika” nagrodzony na festiwalu w Erewaniu (Armenia, 2010) oraz w Łodzi i Teheranie (Iran, 2011). Wieloletni dyrektor bielskiego Studia Filmów Rysunkowych (1993-2010). W 2017 uhonorowany przez Ministra Kultury Złotym Medalem „Zasłużony Kulturze Gloria Artis”.  Po przejściu na emeryturę w 2010 roku wrócił do malarstwa. Dla Podkarpacia odkryła Z. Kudłę Magdalena Kątnik-Kowalska, dyrektorka GOK w Żołyni. Okazało się, iż bielski artysta jest spokrewniony z rodziną snycerza Franciszka Dąbrowskiego z Żołyni, którego dom stał się obiektem kulturalnym w ramach realizowanego przez GOK projektu „Dąbrowscy. Pasja tworzenia”. Wystawa malarstwa Z. Kudły w GOK w Żołyni została zorganizowana w kwietniu br. W maju z inicjatywy Edyty Serwatki, dyrektorki GOK w Nozdrzcu ekspozycja malarstwa została pokazana w Wesołej – rodzinnej wsi artysty. Sylwetka Z.  Kudły została przedstawiona w „VIP  Biznes i Styl” w numerze lipcowym 2021 roku; obecnie opisujemy jego podkarpackie korzenie.

Reklama

Reklama
Reklama
Reklama
zobacz więcej

POLECANE

RZESZÓW WEATHER
Reklama

NASI PARTNERZY

zamknij

Szanowny Czytelniku !

Zanim klikniesz „Zgadzam się” lub zamkniesz to okno, prosimy o przeczytanie tej informacji. Prosimy w niej o Twoją dobrowolną zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych przez naszych partnerów biznesowych oraz przekazujemy informacje o tzw. cookies i o przetwarzaniu przez nas Twoich danych osobowych. Klikając „Zgadzam się” lub zamykając okno, zgadzasz się na poniższe. Możesz też odmówić zgody lub ograniczyć jej zakres.

Zgoda

Jeśli chcesz zgodzić się na przetwarzanie przez Zaufanych Partnerów Grupy SAGIER Twoich danych osobowych, które udostępniasz w historii przeglądania stron i aplikacji internetowych, w celach marketingowych (obejmujących zautomatyzowaną analizę Twojej aktywności na stronach internetowych i w aplikacjach w celu ustalenia Twoich potencjalnych zainteresowań dla dostosowania reklamy i oferty) w tym na umieszczanie znaczników internetowych (cookies itp.) na Twoich urządzeniach i odczytywanie takich znaczników, kliknij przycisk „Przejdź do serwisu” lub zamknij to okno.
Jeśli nie chcesz wyrazić zgody, kliknij „Nie teraz”. Wyrażenie zgody jest dobrowolne. Możesz edytować zakres zgody, w tym wycofać ją całkowicie, przechodząc na naszą stronę polityki prywatności. Powyższa zgoda dotyczy przetwarzania Twoich danych osobowych w celach marketingowych Zaufanych Partnerów. Zaufani Partnerzy to firmy z obszaru e-commerce i reklamodawcy oraz działające w ich imieniu domy mediowe i podobne organizacje, z którymi Grupa SAGIER współpracuje.
Podmioty z Grupy SAGIER w ramach udostępnianych przez siebie usług internetowych przetwarzają Twoje dane we własnych celach marketingowych w oparciu o prawnie uzasadniony, wspólny interes podmiotów Grupy SAGIER. Przetwarzanie takie nie wymaga dodatkowej zgody z Twojej strony, ale możesz mu się w każdej chwili sprzeciwić. O ile nie zdecydujesz inaczej, dokonując stosownych zmian ustawień w Twojej przeglądarce, podmioty z Grupy SAGIER będą również instalować na Twoich urządzeniach pliki cookies i podobne oraz odczytywać informacje z takich plików. Bliższe informacje o cookies znajdziesz w akapicie „Cookies” pod koniec tej informacji.

Administrator danych osobowych

Administratorami Twoich danych są podmioty z Grupy SAGIER czyli podmioty z grupy kapitałowej SAGIER, w której skład wchodzą Sagier Sp. z o.o. ul. Mieszka I 48/50, 35-303 Rzeszów oraz Podmioty Zależne. Ponadto, w świetle obowiązującego prawa, administratorami Twoich danych w ramach poszczególnych Usług mogą być również Zaufani Partnerzy, w tym klienci.
PODMIOTY ZALEŻNE:
http://www.biznesistyl.pl/
http://poradnikbudowlany.eu/
http://modnieizdrowo.pl/
http://www.sagier.pl/
Jeżeli wyrazisz zgodę, o którą wyżej prosimy, administratorami Twoich danych osobowych będą także nasi Zaufani Partnerzy. Listę Zaufanych Partnerów możesz sprawdzić w każdym momencie na stronie naszej polityki prywatności i tam też zmodyfikować lub cofnąć swoje zgody.

Podstawa i cel przetwarzania

Twoje dane przetwarzamy w następujących celach:
• 1. Jeśli zawieramy z Tobą umowę o realizację danej usługi (np. usługi zapewniającej Ci możliwość zapoznania się z jednym z naszych serwisów w oparciu o treść regulaminu tego serwisu), to możemy przetwarzać Twoje dane w zakresie niezbędnym do realizacji tej umowy.
• 2. Zapewnianie bezpieczeństwa usługi (np. sprawdzenie, czy do Twojego konta nie loguje się nieuprawniona osoba), dokonanie pomiarów statystycznych, ulepszanie naszych usług i dopasowanie ich do potrzeb i wygody użytkowników (np. personalizowanie treści w usługach), jak również prowadzenie marketingu i promocji własnych usług (np. jeśli interesujesz się motoryzacją i oglądasz artykuły w biznesistyl.pl lub na innych stronach internetowych, to możemy Ci wyświetlić reklamę dotyczącą artykułu w serwisie biznesistyl.pl/automoto. Takie przetwarzanie danych to realizacja naszych prawnie uzasadnionych interesów.
• 3. Za Twoją zgodą usługi marketingowe dostarczą Ci nasi Zaufani Partnerzy oraz my dla podmiotów trzecich. Aby móc pokazać interesujące Cię reklamy (np. produktu, którego możesz potrzebować) reklamodawcy i ich przedstawiciele chcieliby mieć możliwość przetwarzania Twoich danych związanych z odwiedzanymi przez Ciebie stronami internetowymi. Udzielenie takiej zgody jest dobrowolne, nie musisz jej udzielać, nie pozbawi Cię to dostępu do naszych usług. Masz również możliwość ograniczenia zakresu lub zmiany zgody w dowolnym momencie.

Twoje dane przetwarzane będą do czasu istnienia podstawy do ich przetwarzania, czyli w przypadku udzielenia zgody do momentu jej cofnięcia, ograniczenia lub innych działań z Twojej strony ograniczających tę zgodę, w przypadku niezbędności danych do wykonania umowy, przez czas jej wykonywania i ewentualnie okres przedawnienia roszczeń z niej (zwykle nie więcej niż 3 lata, a maksymalnie 10 lat), a w przypadku, gdy podstawą przetwarzania danych jest uzasadniony interes administratora, do czasu zgłoszenia przez Ciebie skutecznego sprzeciwu.

Przekazywanie danych

Administratorzy danych mogą powierzać Twoje dane podwykonawcom IT, księgowym, agencjom marketingowym etc. Zrobią to jedynie na podstawie umowy o powierzenie przetwarzania danych zobowiązującej taki podmiot do odpowiedniego zabezpieczenia danych i niekorzystania z nich do własnych celów.

Cookies

Na naszych stronach używamy znaczników internetowych takich jak pliki np. cookie lub local storage do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu personalizowania treści i reklam oraz analizowania ruchu na stronach, aplikacjach i w Internecie. W ten sposób technologię tę wykorzystują również podmioty z Grupy SAGIER oraz nasi Zaufani Partnerzy, którzy także chcą dopasowywać reklamy do Twoich preferencji. Cookies to dane informatyczne zapisywane w plikach i przechowywane na Twoim urządzeniu końcowym (tj. twój komputer, tablet, smartphone itp.), które przeglądarka wysyła do serwera przy każdorazowym wejściu na stronę z tego urządzenia, podczas gdy odwiedzasz strony w Internecie. Szczegółową informację na temat plików cookie i ich funkcjonowania znajdziesz pod tym linkiem. Pod tym linkiem znajdziesz także informację o tym jak zmienić ustawienia przeglądarki, aby ograniczyć lub wyłączyć funkcjonowanie plików cookies itp. oraz jak usunąć takie pliki z Twojego urządzenia.

Twoje uprawnienia

Przysługują Ci następujące uprawnienia wobec Twoich danych i ich przetwarzania przez nas, inne podmioty z Grupy SAGIER i Zaufanych Partnerów:
1. Jeśli udzieliłeś zgody na przetwarzanie danych możesz ją w każdej chwili wycofać (cofnięcie zgody oczywiście nie uchyli zgodności z prawem przetwarzania już dokonanego na jej podstawie);
2. Masz również prawo żądania dostępu do Twoich danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, prawo do przeniesienia danych, wyrażenia sprzeciwu wobec przetwarzania danych oraz prawo do wniesienia skargi do organu nadzorczego, którym w Polsce jest Prezes Urzędu Ochrony Danych Osobowych. Pod tym adresem znajdziesz dodatkowe informacje dotyczące przetwarzania danych i Twoich uprawnień.